PRISM zaszkodzi dostawcom chmury?

Skandal związany z programem PRISM amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) stawia przed nami dziesiątki pytań dotyczących bezpieczeństwa danych i jednocześnie dostarcza doskonałych argumentów przeciwnikom technologii cloud computing - twierdzi David Linthicum, autor Cloud Computing Blog. Jego zdaniem zamieszanie wokół PRISM może bardzo zaszkodzić dostawcom rozwiązań opartych na chmurze.

Przypomnijmy: pierwsze informacje o PRISM pojawiły się w ubiegłym tygodniu, kiedy to media podały, że NSA ma bezpośredni dostęp do danych internautów, gromadzonych przez dostawców czołowych usług internetowych (m.in. Google, Facebook, Microsoft czy Apple). Redakcja Guardiana dotarła do kopii tajnego dokumentu, nakazującego firmie Verizon ujawnienie NSA danych swoich klientów. "Pismo to jest bezpośrednim dowodem, że pod rządami administracji prezydenta Obamy są gromadzone i monitorowane dane milionów Amerykanów - niezależnie od tego, czy są oni podejrzani o popełnienie jakiegoś przestępstwa, czy nie" - napisała Glenn Greenwald.

Ujawnienie tych informacji to oczywiście potężny cios wizerunkowy dla amerykańskiego rządu oraz firm bezpośrednio zaangażowanych w funkcjonowanie PRISM - ale nie tylko. Zdaniem Davida Linthicuma (Cloud Computing Blog), cała ta afera uderzy przede wszystkim w dostawców rozwiązań chmurowych, którzy całe lata poświęcili na przekonywanie aktualnych i potencjalnych klientów, że w ich serwerowniach dane użytkowników są bezpieczne.

Zobacz również:

  • Kłamstwa, które CIO będą sami sobie wmawiać w 2022 r.
  • HPE Green Lake dla NSA

"Jeszcze niedawno obawialiśmy, że ustawa Patriot Act może pozwolić rządowi na przejęcie od dostawcy usług chmurowych naszych danych - wtedy wydawało się to mało prawdopodobne, ale jednak możliwe. Teraz wiemy, że coś takiego się już tak naprawdę odbywa - mamy udokumentowane dowody na to, że agenci przeglądali zapisy komunikacji milionów użytkowników tylko po to, by wśród nich znaleźć kilku podejrzanych" - pisze Linthicum.

Bloger zwraca uwagę, że do tej pory właśnie obawa o poufność danych była jednym z głównych czynników hamujących popularyzowanie się rozwiązań chmurowych - dla wielu firm obawa, że ktoś nieautoryzowany (w tej grupie również instytucje rządowe) uzyska dostęp do ich zasobów, była powodem wstrzymywania się z migracją do chmury. Dostawcy takich rozwiązań tłumaczyli i uspokajali na wszystkie możliwe sposoby, że obawa ta jest płonna, zaś informacje w chmurze - równie bezpieczne jak te przechowywane lokalnie. Skandal z PRISM sprawił, że cały ten wysiłek może pójść na marne.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200