Otwarci na technologie

W Volkswagenie Poznań z perspektywy doświadczeń widać, że jeszcze przed dwoma laty polscy informatycy nie byli wystarczająco przygotowani do stosowania najnowszych technologii w firmach o międzynarodowym zasięgu. Dzięki otwarciu polskich menedżerów, w ciągu krótkiego czasu dużo się zmieniło. Na lepsze.

W Volkswagenie Poznań z perspektywy doświadczeń widać, że jeszcze przed dwoma laty polscy informatycy nie byli wystarczająco przygotowani do stosowania najnowszych technologii w firmach o międzynarodowym zasięgu. Dzięki otwarciu polskich menedżerów, w ciągu krótkiego czasu dużo się zmieniło. Na lepsze.

Volkswagen Poznań rozpoczął produkcję samochodów w 1991 r. W niedługim czasie przystąpiono w fabryce do tworzenia infrastruktury informatycznej. Przez kilka lat, które upłynęły od pojawienia się logo VW na fabryce przy ul. Warszawskiej w Poznaniu, znacznie zwiększyła się liczebność działu informatycznego i zakres jego obowiązków. Stopniowo wdrażany jest system SAP R/3. Firma używa także wewnętrznego oprogramowania sterującego procesem produkcji (FIS) i satelitarnego połączenia z centralą koncernu w niemieckim Wolfsburgu i czeskiej Mlada Boleslav. Stabilność funkcjonowania systemów zapewnia klaster IBM z oprogramowaniem HACMP, łączący maszyny RS/6000 i obsługujący bazę danych DB2.

Trzy zadania

W roku 1996 stanowisko kierownika działu informatyki objął Herbert Bosse, mający kilkuletnie doświadczenie w pracy w Volkswagen AG. Postawiono przed nim trzy zadania - stworzyć od podstaw dział informatyki, wdrożyć najważniejsze dla VW elementy systemu zintegrowanego i zapewnić ściślejszą integrację poznańskiej fabryki z koncernem, poprzez sprawniejsze przekazywanie informacji i lepsze dostosowanie się polskiego oddziału do procesów stosowanych w korporacji. Po trzech latach w znacznej mierze udało mu się osiągnąć wyznaczone cele. Niestety, ich realizacji wciąż trzeba w Polsce poświęcić więcej czasu niż np. w Niemczech.

W dwa lata do umiejętności

Podstawowym problemem nowego szefa działu informatyki było skompletowanie załogi. "W Polsce znacznie trudniej niż na Zachodzie było znaleźć odpowiadające naszym problemom szkolenia, np. w zakresie obsługi komputerów RS/6000" - mówi Herbert Bosse.

Volkswagen wysyłał więc pracowników na szkolenia do Niemiec i Wlk. Brytanii, co niestety wiązało się z utrudnieniami językowymi. I chociaż obecnie sytuacja się poprawiła, nadal w oczach niemieckiego menedżera daleka jest od ideału. Niektóre sesje treningowe wciąż muszą być przeprowadzane za granicą.

Lecz szkolenia to jeszcze nie wszystko. "Głównym naszym zmartwieniem było niewystarczające przygotowanie załogi do technologii oferowanej przez firmę o zasięgu międzynarodowym". Konieczne okazało się poszerzenie perspektyw młodych pracowników, często nowo zwerbowanych absolwentów poznańskich wyższych uczelni. Herbert Bosse twierdzi, że wystarczą dwa-trzy lata pracy w zachodnim koncernie na zdobycie minimalnego, ale wystarczającego później doświadczenia w pracy z nowymi technologiami. Niezbędne jest nie tylko poznanie i zrozumienie, lecz także współuczestniczenie w pracy firmy działającej jako zbiór konkretnych, unikalnych procesów. Firmy branży samochodowej działają według charakterystycznych procedur, szczególnie w zakresie organizacji dostaw części i komponentów. Volkswagen nie jest tu wyjątkiem.

Herbert Bosse uważa, że Polacy nie uczą się wcale wolniej niż nasi zachodni sąsiedzi czy pracownicy w innych zagranicznych przedsiębiorstwach należących do VW. To, co odróżniało polskich informatyków, to początkowe trudności ze zrozumieniem funkcjonowania firmy jako globalnego koncernu. Trudno się jednak dziwić. "Zachodnie firmy działały w międzynarodowym środowisku od ponad czterdziestu lat, handlując i kooperując poza granicami poszczególnych państw. W Polsce taki biznes jest na szeroką skalę możliwy dopiero od roku 1989 r." - podsumowuje kierownik działu informatyki w poznańskim VW.

System standardowy

SAP R/3 stał się w koncernie Volkswagen AG standardowym systemem wspomagającym procesy zarządzania. Wdrożenie systemu w polskim oddziale rozpoczęło się w ub.r. i początkowo objęło moduły: finansowy (FI) i controllingu (CO), których instalacja wiązała się z koniecznością sprawnego dostarczania sprawozdań finansowych do centrali w Wolfsburgu. Obecnie Volkswagen Poznań zamierza rozszerzyć zakres działania systemu R/3 o kolejne trzy jego elementy: gospodarkę materiałową (MM), tzw. utrzymanie fabryki (PM) i kadry (HR). Będzie to jedno z pierwszych wdrożeń modułu HR w Polsce. Ta część oprogramowania SAP była dotychczas krytykowana za niedostosowanie do polskich przepisów prawa pracy i warunków działalności przedsiębiorstw. Obecnie są na ukończeniu wdrożenia pilotażowe spolonizowanej wersji tego modułu, m.in. w Zakładach Azotowych w Kędzierzynie-Koźlu, a wkrótce HR będzie włączony do oferty SAP Polska.

Volkswagen Poznań nie zamierza jeszcze używać modułu planowania produkcji (PP) ze względu na dobrze dopasowany do potrzeb - jak twierdzi Herbert Bosse - dedykowany VW, system FIS. Zarówno R/3, jak i FIS są w koncernie szeroko stosowane i już stosunkowo dawno dopracowano efektywnie działające połączenie obu systemów.

Montaż satelitarny

Dodatkowe moduły R/3, w szczególności MM, mają ułatwić zarządzanie dostawami części do produkowanych w Poznaniu samochodów. "Każdy nasz pojazd składa się z kilku tysięcy elementów, a znaczna ich część różni się w poszczególnych egzemplarzach w zależności od życzenia klienta" - mówi szef informatyki w poznańskim VW. Podczas montażu pojazdów w Poznaniu transportuje się codziennie milion części, które muszą znaleźć się w określonym czasie we właściwym miejscu. Przy tak dużej liczbie komponentów system informatyczny pomaga spełnić założenia just-in-time przy produkcji na zamówienie. Już teraz wiadomo, kto zamówił jaki model samochodu spośród produkowanych w poznańskiej fabryce. Zarządzanie materiałami jest trudniejsze, ponieważ niektóre elementy pojazdu (np. deska rozdzielcza) są montowane wcześniej. Wymagane w metodzie just-in-time precyzyjne określenie momentu nadejścia dostawy do fabryki wiąże się z koniecznością zastosowania do przesyłania wewnętrznych zamówień połączenia satelitarnego.

Wykorzystywane w Volkswagenie protokoły sieciowe to standardowy TCP/IP i SNA, natomiast komunikaty przesyłane do Wolfsburga są zapisywane zgodnie z niemieckim standardem VDA, stworzonym dla tamtejszego rynku samochodowego, z wykorzystaniem specjalistycznego standardu ODETTE. Ten sposób zapisu komunikatów jest stosowany w transmisjach EDI w większości dużych europejskich firm samochodowych.

Wdrożenie systemu R/3 wymaga wsparcia doświadczonych specjalistów. Konsultanci SAP Polska i poznańskiego integratora BCC prezentowali zróżnicowany poziom umiejętności i wiedzy. Dla wielu z nich projekt w Volkswagenie był ich pierwszym wdrożeniem. Jeszcze przed dwoma-trzema laty znajomość systemów SAP w Polsce pozostawiała wiele do życzenia, a firmy zagraniczne wdrażające to oprogramowanie musiały zmagać się z niepewnym zakresem umiejętności lokalnych konsultantów. Volkswagen z tym problemem poradził sobie, wynajmując w firmie GEDAS niemieckich specjalistów, potrzebnych, jak się okazało, szczególnie przy wdrożeniu modułu CO. W planowanej instalacji kolejnych komponentów mają wziąć udział najprawdopodobniej już tylko polscy konsultanci.