Optimus kontra byli członkowie zarządu

NWZA Optimusa 3 listopada nie przyjęło uchwały w sprawie nowej emisji akcji, mimo tego, że firma bardzo pilnie potrzebuje kapitału. Co teraz? Pojawiły się już spekulacje o możliwym złożeniu przez Optimusa wniosku o upadłość z układem. Zarząd spółki - jak twierdzą jej przedstawiciele - liczył się ze zblokowaniem emisji i opracował jeszcze jeden plan ratunkowy. Optimus ma go przedstawić w ciągu kilku dni. Spółka poszuka także pieniędzy w kieszeniach byłych członków jej zarządu.

Uchwała o emisji ponad 39 mln akcji musi poczekać. Przynajmniej do czasu wyjaśnienia przez sąd kwestii zmian w KRS i potencjalnego anulowania czerwcowego podwyższenia kapitału. Tak przynajmniej zapowiadał Zbigniew Jakubas, dysponujący największym pakietem akcji spółki. Skąd teraz Optimus weźmie środki na dalszą działalność? Zarząd opracował strategię ratunkową, którą ma przedstawić lada moment. Spółka chce także pozyskać pieniądze z odszkodowań. Odbywające się 3 listopada Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy podjęło uchwałę w sprawie "dochodzenia przez spółkę od byłych członków zarządu roszczeń o naprawienie szkód wyrządzonych spółce przy sprawowaniu zarządu".

Już w lipcu Optimus informował, iż prowadzony audyt wskazuje, że "...w spółce (za poprzednich zarządów) nie było należytego nadzoru właścicielskiego, brakuje wielu dokumentów dotyczących spółek zależnych, brakuje dokumentacji dotyczących transakcji miedzy podmiotami zależnymi". "Niektóre z wydatków firmy i umów jakie poprzednio zawarł Optimus rodzą podejrzenie o działaniu na szkodę spółki i wyprowadzaniu z niej pieniędzy. Chodzi m.in. o podejrzenie generowania fikcyjnego ruchu telefonicznego w ramach usług VoIP" - mówi Małgorzata Przedrzymirska, rzecznik Optimusa.

Oskarżenia obejmujące działania na szkodę spółki Optimus kieruje do wielu członków zarządu i rady nadzorczej firmy z kilku ubiegłych lat. Na liście znajduje się w sumie ponad 25 nazwisk. Wśród nich są m.in. Tomasz Chlebowski, Andrzej Winderszpil, Małgorzata Walczak, Wojciech Kostrzewa oraz oczywiście Michał Lorenc, któremu prokuratura (podobnie jak Piotrowi Lewandowskiemu - obecnemu prezesowi spółki) postawiła zarzuty w związku z nieprawidłowościami dotyczącymi niedawnego podniesienia kapitału zakładowego spółki.

Roszczenia finansowe kierowane do byłych członków zarządu trudno uznać za strategię pozyskania środków na rozwój. Jak zapewnia Optimus oczywiście nie na tym osadza się opracowany przez obecny zarząd plan ratunkowy, ale skala potencjalnych roszczeń jest bardzo duża.