Okiem jurora

Selekcja grupy faworytów spośród 64 programów zgłoszonych do konkursu okazała się być zajęciem nadspodziewanie łatwym. Po prostu, bardzo wielu stających w szranki wykazało, mówiąc oględnie, pewien brak samokrytycyzmu. W 1992 roku trudno jest przecież przymknąć oko na takie rzeczy, jak brak polskich liter na ekranie i wydruku czy niechlujnie wydrukowana dokumentacja, np. w trybie draft drukarki 9- igłowej.

Selekcja grupy faworytów spośród 64 programów zgłoszonych do konkursu okazała się być zajęciem nadspodziewanie łatwym. Po prostu, bardzo wielu stających w szranki wykazało, mówiąc oględnie, pewien brak samokrytycyzmu. W 1992 roku trudno jest przecież przymknąć oko na takie rzeczy, jak brak polskich liter na ekranie i wydruku czy niechlujnie wydrukowana dokumentacja, np. w trybie draft drukarki 9- igłowej.

Złe wrażenie robi także stosowanie przestarzałych narzędzi programistycznych, co nie rokuje dobrych widoków na właściwy rozwój produktu w przyszłości. Najgorsze jednak było to, że bardzo wielu - zbyt wielu - programom do wspomagania zarządzania przedsiębiorstwem można było zarzucić, iż nie są adekwatne do aktualnie obowiązującego prawa (!), a także brak im istotnych modułów, np. do rozliczeń z ZUS, izbą skarbową, itp. Z takich właśnie powodów odpadła w przedbiegach znakomita większość programów

Wydaje się więc, że istnieje trochę zbyt wyraźny odstęp pomiędzy czołówką w tej kategorii (należy zaliczyć do niej również takie firmy, jak InterAms, Macrosoft, czy KaNet, które zebrały już na poprzednich targach swoją porcję nagród) a "drugim garniturem" firm, które mimo to egzystują całkiem nienajgorzej, jak się zdaje.

Niezłego bobu zadali jurorom dytrybutorzy znanych, wybitnych programów zagranicznych, którzy zgłosili do konkursu ich polskie edycje. Jak tu porównywać np. lotusowe AmiPro z naszym COR-em i SuperMemo? Każda decyzja, pozytywna czy negatywna, musiałaby budzić dość mieszane uczucia! Jedynym wyjściem było stworzenie dla nich osobnej kategorii w celu wyrażenia poparcia dla godnych pochwały wysiłków, jakie podjęły wielkie światowe firmy dla przybliżenia ich oprogramowania polskim klientom. Dlatego specjalnie dla nich utworzono kategorię wyróżnień specjalnych. W przyszłym roku trzeba będzie jakoś uwzględnić tę nową tendencją w regulaminie konkursu.


TOP 200