Od mainframe'a do Windows

Agencja rządowa stanu Ohio przeprowadziła migrację z maszyny mainframe do środowiska rozproszonego Microsoft Windows. W ten sposób chce zaoszczędzić 1 mln USD rocznie.

7-10 mln USD

zaoszczędzi w ciągu pięciu lat Agencja Bezpieczeństwa Publicznego w Ohio dzięki migracji ze środowiska mainframe do Windows

Departament Bezpieczeństwa Publicznego w Ohio przez lata korzystał z komputera klasy mainframe, na którym pracowało ponad 2 tys. aplikacji. Maszyną wykorzystywaną w agencji był komputer Unisys ClearPath Dorado, zainstalowany w 2001 r. i utrzymywany przez dział IT. Chociaż nie było technicznych przeciwwskazań do dalszej eksploatacji komputera, jego producent zdecydował o zakończeniu wsparcia technicznego.

Keith Albert, szef departamentu IT, uważa, że agencja mogłaby nadal korzystać z tego komputera przez najbliższych kilka lat, jeśli Unisys zdecydowałby się na przedłużenie wsparcia technicznego i obniżenie opłat za moc procesora (MIPS). Opłaty nie były małe - sięgały około 1 mln USD rocznie. Dodatkowo roczny kontrakt serwisowy opiewał na kolejne 200 tys. USD.

Agencja stała przed poważnym wyzwaniem: albo wymienić maszynę na nowszy model i nadal płacić bardzo wysokie opłaty, albo zdecydować się na migrację do środowiska rozproszonego, takiego jak Microsoft Windows, co wymagało napisania wszystkich aplikacji od nowa. Należy wspomnieć, że dział IT nie dysponował modelem migracji, który pasowałby do środowiska obsługującego główną gałąź biznesową firmy.

Według Alberta, sytuację agencji można było porównać do "właściciela samochodu, który jest sprawny i wygodny, jeździ dobrze, ale paliwo może kupić tylko na jednej stacji benzynowej. Ta stacja ogłosiła rychłe zaprzestanie sprzedaży paliwa właśnie do tego modelu i zaproponowała zakup nowego samochodu".

Stary kod, którego nikt nie zna

Oprócz kosztów migracja z komputerów klasy mainframe zazwyczaj jest spowodowana problemami ze starszymi aplikacjami, napisanymi w środowiskach, które trudno utrzymać. Zachowanie starszych środowisk mainframe jest nie tylko kosztowne, ale także niepewne w przyszłości, gdyż w wielu firmach starsi pracownicy, znający takie języki jak Cobol, odchodzą na emeryturę.

Zjawisko obserwowano także w Departamencie Bezpieczeństwa Publicznego, gdyż większość z 2 tys. aplikacji została utworzona w środowisku Pacbase. Środowisko to, chociaż wspierane przez IBM do 2015 r., wymagało specyficznej wiedzy i doświadczenia programistycznego: kod Pacbase podlegał translacji do języka Cobol, a następnie był kompilowany do postaci wykonywalnej. Znacząca część kadry Departamentu odchodziła na emeryturę - 30% pracowników planowało odejście w ciągu trzech lat, a połowa w ciągu pięciu. Na świecie jest już niewielu doświadczonych programistów Pacbase, a zatem niezbędna była migracja do popularnej platformy programistycznej.

Wybrano .NET Microsoftu. Do tej platformy należało przenieść około 2 tys. aplikacji, przy czym o budowie 50 z nich nie wiadomo było prawie nic, gdyż środowisko było utrzymywane od lat 80. i wiedza na temat tych programów znikła razem z odejściem pracowników na emeryturę.

Migracja, a potem odłączenie maszyny

Od początku było jasne, że projekt uruchomi lawinę problemów. Dział IT podchodził sceptycznie do migracji, gdyż trudno było zagwarantować, że nowe aplikacje będą działać w środowisku Windows równie sprawnie, jak pracowały od ponad 20 lat na mainframe’ie. Poza tym wszystkie ewentualne problemy z kodem nowych aplikacji należało usunąć jeszcze przed odejściem na emeryturę pracowników, którzy znali środowisko Pacbase.

Według Keitha Alberta, wynajęcie konsultantów i zewnętrznych specjalistów na cały projekt nie wchodziło w grę - kosztowałoby 10 mln USD. Wybrano zatem przeprowadzenie migracji przez dział IT.

Stary pies zna nowe sztuczki

Wbrew popularnemu powiedzeniu, najskuteczniejszym sposobem migracji okazało się wyszkolenie w w środowisku .NET dotychczasowej kadry deweloperów IBM VisualAge Pacbase oraz administratorów mainframe'a. Mimo początkowych trudności okazało się, że kadra, która dobrze znała Pacbase, mogła nie tylko napisać kod w nowym środowisku, ale także migrować aplikację do nowoczesnej bazy relacyjnej, właściwej dla środowiska x86.

Szkolenia kosztowały 250 tys. USD, przy czym wynajęto także kilku specjalistów z zewnątrz, by wzmocnić dział IT wiedzą dotyczącą .NET. Przy projekcie od 2007 r. pracowało 30 pracowników IT, a pracochłonność projektu zamknęła się liczbą 84 500 osobogodzin. Przez trzy i pół miesiąca oba środowiska pracowały równolegle. Ostatecznie w marcu 2012 r. odłączono stary komputer Unisys, a obsługę wszystkich procesów biznesowych przejęło nowe oprogramowanie, już w środowisku Microsoft Windows.

Ponieważ w tak krótkim czasie nie dałoby się przepisać całego oprogramowania, część problemów udało się ominąć dzięki kompilatorowi Fujitsu, który działał z kodem Pacbase i umożliwiał skompilowanie niektórych aplikacji, by działały w środowisku Microsoft Windows. Największe problemy odnotowano nie tyle w sferze technicznej, ile organizacyjnej - około 5% całego kodu nie miało żadnej dokumentacji. Keith Albert szacuje, że migracja do środowiska Microsoft Windows umożliwi zaoszczędzenie od 7 do 10 mln USD w ciągu najbliższych pięciu lat.


TOP 200