Nowa kosmologia Alexandera

W poprzednich artykułach pisałem o różnych aspektach najnowszej teorii Christophera Alexandera. Podstawowe jej składniki często są na tyle sprzeczne z powszechnym obrazem funkcjonowania świata, że pełne zastosowanie przedstawionego w "The Nature of Order" podejścia wymaga rewizji tego obrazu.

W poprzednich artykułach pisałem o różnych aspektach najnowszej teorii Christophera Alexandera. Podstawowe jej składniki często są na tyle sprzeczne z powszechnym obrazem funkcjonowania świata, że pełne zastosowanie przedstawionego w "The Nature of Order" podejścia wymaga rewizji tego obrazu.

Ostatni tom swoich dzieł Alexander poświęcił próbie stworzenia podstaw nowej kosmologii, opartej na faktach leżących u podstawy jego teorii. W tej próbie musiał zmierzyć się z zagadką świadomości, miejscem człowieka w świecie, naturą piękna, czy duchowością - tematami rzadko goszczącymi w dyskusjach nie tylko informatyków, ale również architektów.

Bifurkacja natury

Nauka współczesna osiągnęła ogromny sukces w wyjaśnianiu funkcjonowania świata i wykorzystaniu tej wiedzy w praktyce. Jednak wraz z tym przemyciła do naszego obrazu świata wiele założeń nie zawsze opartych na racjonalnych przesłankach. Jednym z takich założeń jest traktowanie natury jako bezwładnego mechanizmu, bez uczuć, bez życia, bez świadomości, bez wartości. Podejście takie dominuje nawet w biologii czy psychologii. Powoduje to alienację człowieka, jak wyraził to znany biolog Jacques Monod: jeżeli człowiek zgodzi się przyjąć ten przekaz w całym jego znaczeniu, to musi się wreszcie obudzić z tysiącletniego snu, aby odkryć swoją absolutną samotność, swoją zasadniczą obcość. Teraz już wie, że tak jak Cygan znajduje się on na marginesie wszechświata, w którym wypadło mu żyć. Wszechświata głuchego na jego pieśń, obojętnego na jego nadzieje, na jego cierpienie, na jego zbrodnie.

Jesteśmy także istotami świadomymi, doświadczamy własnego istnienia, mamy uczucia i te doświadczenia są bardzo głęboko związane ze strukturami żywymi. Jednak w obecnym obrazie świata nie ma miejsca na uczucia, jaźń, świadomość, nie istnieją one jako coś rzeczywistego.

Żyjemy w dwóch światach, świecie opisywanym przez naukę i świecie naszych wewnętrznych doświadczeń. Alfred North Whitehead, wybitny filozof i matematyk, nazwał ten stan rzeczy bifurkacją natury i uważał, że nie zrozumiemy w pełni świata i naszego miejsca w nim dopóty, dopóki nie połączymy tych światów w jeden spójny obraz, w którym czerwona poświata zachodu słońca powinna być na równi częścią natury jak molekuły i fale elektromagnetyczne, których ludzie nauki używają do wyjaśnienia tego zjawiska.

Nowa kosmologia

Według Alexandera zebrane przez niego fakty wymuszają rewizję obecnego obrazu świata, rewizję potrzebną również, żeby w pełni zrozumieć i stosować proponowaną przez niego teorię. Doszedł on do kilkunastu nowych założeń na temat natury świata. Materia nie jest bezwładną i martwą substancją, lecz zawiera w sobie potencjał świadomości. Wartość i życie są częścią samej przestrzeni, wartość jest obiektywna, dobrze zdefiniowana i odgrywa podstawową rolę we wszechświecie. Materia i przestrzeń mogą być mniej lub bardziej przebudzone, a najbardziej podstawowym przebudzeniem materii jest rozwijanie pola centrów. U podłoża czasoprzestrzeni istnieje swego rodzaju tło, które jest osobowe.

Chociaż w nauce współczesnej wielu naukowców - takich jak Wolf-gang Pauli, Erwin Schroedinger, George Wald, Carl von Weizeaker czy David Bohm - pisało o związkach materii ze świadomością i związkach nauki współczesnej z mistyką, to według Alexandera żadnemu z nich nie udało się stworzyć satysfakcjonującego obrazu świata łączącego te dwa światy, zresztą swoje podejście też traktuje tylko jako pierwsze przybliżenie.

Jakie znaczenie może mieć nowa kosmologia, ogólny obraz świata, dla informatyka? Po pierwsze, obowiązujący paradygmat ma ogromny wpływ na to, jak postrzegamy, myślimy, działamy, rozwiązujemy problemy. Po drugie, nowe spojrzenie pozwala odnaleźć w pracy informatyka zupełnie nowe znaczenie, potencjalnie może uczynić naszą profesję bardziej ludzką, bardziej zbieżną z głębokimi wartościami ludzkimi. Po trzecie, stosowanie proponowanego przez Alexandera podejścia wymaga szczególnego stanu umysłu, który jest bardzo trudno osiągnąć w ramach obecnego obrazu świata.

Konieczny stan umysłu

Istotą tego koniecznego stany umysłu jest to, że każdy budynek tworzony jest jako dar dla Boga. Należy on do Boga, nie do ciebie. Jest tworzony, żeby służyć Bogu, żeby chwalić Boga. Nie jest tworzony, żeby chwalić ciebie. Jeżeli już, to czyni ciebie bardziej pokornym. [...] Uważam, że jest to konieczny stan umysłu, bez którego nie jest możliwe osiągnięcie czystości struktury potrzebnej do stworzenia żywej rzeczy.

Dla wielu informatyków pisanie oprogramowania jako daru dla Boga, to prawdopodobnie zbyt dużo, aby byli to w stanie przełknąć. Nie jest to jednak stan związany z jakąś konkretną religią, nie trzeba go też wyrażać w terminach religijnych, choć język ten wydaje się najbardziej odpowiedni, ważny jest sam stan, opis jest rzeczą wtórną. Stan ten jest konieczny, ponieważ jest to jedyny stan, który pozwala skoncentrować się na tym co jest, pozbyć się idei, co "powinno" być, jak powinniśmy postępować. Innymi słowy jest to stan umożliwiający bycie maksymalnie blisko rzeczywistości.

Zakończenie

Najnowsze prace Alexandera mogą stanowić bogate źródło inspiracji dla informatyki. Przeniesienie ich na grunt informatyki wymaga jednak wiele solidnej pracy akademickiej i eksperymentów w rzeczywistych projektach.

Adaptacja ta narażona jest na dwa niebezpieczeństwa. Po pierwsze, odrzucenie z góry idei zbyt odbiegających od przyjętych praktyk. Po drugie, podejście parareligijne - zwłaszcza że nasze środowisko wydaje się bardzo podatne na różne mody - przyjęcie prac Alexandera jako dogmatów wiary. To trochę tak jak w przypadku Jan Pawła II w Polsce - otaczany jest wielkim kultem, natomiast niewielu zadaje sobie trud, żeby zapoznać się z jego dziedzictwem, nie mówiąc już o próbie zrozumienia, czy, nie daj Boże, polemiki.

Taki los spotkał między innymi wcześniejsze prace Alexandera, dzięki którym stał się w środowisku IT postacią kultową, a jednocześnie jego oryginalne prace są zazwyczaj nieznane. Coraz większe zainteresowanie znaczeniem roli człowieka w procesie tworzenia oprogramowania pozwala mieć nadzieję, że tym razem z prac Alexandera zaadaptujemy więcej niż w przypadku wzorców.

Na tym kończymy cykl artykułów o pacach Alexandera. Jeżeli kogoś z czytelników tematyka zainteresowała lub sam zajmuje się pracami Alexandera, bardzo chętnie nawiążę kontakt: jackar@epf.pl. Zapraszam też na stronę projektu Humanistyczna Inżynieria Oprogramowania:http://www.projekt-hio.info , gdzie można znaleźć więcej informacji o Alexanderze.


TOP 200