Novell skarży Soft-tronic

Novell Polska oskarżył warszawski oddział Soft-tronica o sprzedaż nielegalnego oprogramowania. W piątek 12 bm. policja znalazła w siedzibie oddziału nie autoryzowane przez Novella kopie systemu operacyjnego NetWare 3.12. Obecnie mokotowska prokuratura prowadzi postępowanie przygotowawcze w tej sprawie.

Novell Polska oskarżył warszawski oddział Soft-tronica o sprzedaż nielegalnego oprogramowania. W piątek 12 bm. policja znalazła w siedzibie oddziału nie autoryzowane przez Novella kopie systemu operacyjnego NetWare 3.12. Obecnie mokotowska prokuratura prowadzi postępowanie przygotowawcze w tej sprawie.

Przedstawiciele Soft-tronica odpierają stawiane im zarzuty, twierdząc że sprzedawane przez nich oprogramowanie nie pochodziło z Polski i dlatego nie było zarejestrowane przez Novell Polska. Wiceprezes Soft-tronica Zbigniew Siama powiedział, że kwestionowane pakiety zakupiono na amerykańskim rynku brokerskim.

Nadzorujący sprawę prokurator Zbigniew Supiński jest jednak zdania, że posiadane przez warszawski Soft-tronic oprogramowanie nie miało licencji. "Coś dziwnego musi chyba kryć się za tym, że firma sprzedaje pakiety 40% taniej niż one w rzeczywistości kosztują, także na amerykańskim rynku". Zbigniew Supiński potwierdził informację, że na ewentualne postawienie zarzutów sprawcom naruszenia ustawy o ochronie praw autorskich należy czekać przynajmniej do połowy czerwca br.

Prezes Novell Polska Jacek Pacholczyk nie ma wątpliwości, że warszawska firma sprzedawała nielegalne oprogramowanie. "W każdym wypadku będziemy starać się zniszczyć producenta tych pakietów" - stwierdził Pacholczyk.

Do tej pory warszawskiej firmie udało się sprzedać 9 sztuk kwestionowanego oprogramowania. Gdyby zarzuty o nielegalność oprogramowania potwierdziły się, Novell straciłby 25 tys. zł, taka jest bowiem łączna wartość sprzedanych pakietów. Jacek Pacholczyk nie wie jeszcze czy jego firma zrekompensuje klientom Soft-tronica straty poniesione w wyniku zakupu nie autoryzowanego oprogramowania. Rozważana jest jednak wymiana kwestionowanych kopii na legalne.

Podczas piątkowego przeszukania siedziby firmy Soft-tronic zarekwirowano pakiet oprogramowania NetWare 3.12, którego legalność kwestionuje Novell Polska. "Do naszego biura zadzwonił klient - mówi Jacek Pacholczyk prezes Novell Polska - który zakupił oprogramowanie w Soft-tronicu. Wkrótce okazało się, że pakiet ten nie był zarejestrowany w naszej bazie danych. Owszem, wyglądał jak legalne oprogramowanie naszej firmy, tyle że na pewno nie wyprodukowane u nas".

Jak informuje Wojciech Sobieraj naczelnik WPG mokotowskiej policji w oddziale Soft-tronica oprócz kwestionowanego pakietu zabezpieczono dowody wskazujące, że do tej pory sprzedano 9 sztuk systemu NetWare 3.12. "Wszystkie materiały przekazaliśmy prokuraturze. Myślę jednak, że ta sprawa do nas wróci" - twierdzi Sobieraj.

"Do dziś nie otrzymałem dowodów, że kwestionowane oprogramowanie pochodzi z nie autoryzowanego przez Novella źródła" - twierdzi wiceprezes wrocławskiego Soft-tronica Zbigniew Siama. Nie rozważa on możliwości potwierdzenia się zarzutów firmy Novell. "Sporne oprogramowanie pochodziło z amerykańskiego rynku brokerskiego" - mówi Siama.

Soft-tronic zaopatruje się w programy Novella u jednego z 3 ich dystrybutorów. NetWare 3.12 stanowi uzupełnienie oferty sieciowej firmy o ponad 10-letnim stażu na rynku polskim. Zbigniew Siama potwierdził informację, że warszawski oddział sprzedał w tym roku "ok. 9 sztuk NetWare 3.12". "Nasi pracownicy odnieśli wrażenie, że policja spodziewała się znaleźć w naszej siedzibie co najmniej nielegalną kopiarnię oprogramowania" - powiedział Siama. Oficjalne stanowisko w tej sprawie Soft-tronic zajmie 23 maja br.

"Istnieją obecnie 2 warianty - mówi prezes Novell Polska Jacek Pacholczyk - pierwszy, pakiety te podrabia ktoś w Polsce; drugi, podrabiane są za granicą. Bez względu na to jesteśmy zdecydowani zniszczyć te osoby". Piątkowe przeszukanie odbyło sie z nakazu prokuratora. Novell Polska złożył bowiem w prokuraturze zawiadomienie o przestępstwie, w chwili gdy okazało się, że - zdaniem Pacholczyka - "program kupiony przez klienta nie został wyprodukowany za zgodą naszej firmy". Osobiście, Jacek Pacholczyk widział 2 wersje NetWare 3.12 - z licencją na 5 i 10 użytkowników. "Obie były sfałszowane" - zaznaczył.

Obecnie cena rynkowa pełnej wersji NetWare 3.12 wynosi 1095 USD. Posiadacze poprzednich wersji mogą zakupić ten system w cenie upgrade'u, czyli 395 USD. Kwestionowane pakiety były sprzedawane przez Soft-tronic w cenie 600 USD.

Wiadomo również, że każdy ze spornych pakietów posiadał znaczek legalności oprogramowania "PRO". Oznacza to, że jego producent i sprzedawca zobowiązuje się przestrzegać zasad regulaminu opracowanego przez Stowarzyszenie Polski Rynek Oprogramowania "PRO". "Ten znaczek nie funkcjonuje już od roku - mówi prezes PRO Bogdan Michalak - a poza tym jego nalepienie nie legalizuje z miejsca produktu".

Nadzorujący postępowanie przygotowawcze prokurator Zbigniew Supiński twierdzi, że klientami warszawskiego oddziału Soft-tronica były polskie firmy z całego kraju. "W tej chwili prowadzimy postępowanie - mówi Supiński - podejrzewając naruszenie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Być może rozszerzymy to o ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji i ochronie znaku towarowego". Według posiadanych przez niego informacji, cena nie licencjonowanego oprogramowania wynosiła w Soft-tronicu 600 USD. "Mamy informacje o 9 odbiorcach na podstawie wystawionych faktur - mówi Supiński - być może w grę wchodzi więcej osób". Zgodnie z kodeksem karnym postępowanie przygotowawcze może trwać do 30 dni, o ile prokuratura nie zadecyduje inaczej.


TOP 200