Nie wykorzystywane policyjne systemy IT

Autorzy raportu NIK twierdzą, że policyjne systemy informatyczne nie dość skutecznie wspomagają działania polskiej policji.

Autorzy raportu NIK twierdzą, że policyjne systemy informatyczne nie dość skutecznie wspomagają działania polskiej policji.

<b>Inspektor Zbigniew Chwaliński</b>, zastępca komendanta głównego policji, w latach 1992-2001 dyrektor biura łączności i informatyki komendy głównej policji

<b>Inspektor Zbigniew Chwaliński</b>, zastępca komendanta głównego policji, w latach 1992-2001 dyrektor biura łączności i informatyki komendy głównej policji

Inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli ocenili funkcjonowanie systemów informatycznych w policji w latach 1999-2001. Kontrola objęła Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Komendę Główną Policji, trzy komendy wojewódzkie, cztery miejskie i pięć powiatowych. O wyborze poszczególnych jednostek decydował poziom ich wyposażenia w sprzęt komputerowy. W policji funkcjonuje obecnie Zintegrowany System Informacyjny Policji (ZSIP). Pozwala on na dostęp do zgromadzonych danych o osobach, zdarzeniach, pojazdach, dokumentach i rzeczach. Umożliwia także dokonywanie analiz, np. typowanie podejrzanych osób.

Przestarzałe technologie

"Kontrola wykazała, że ZSIP oraz pozostałe autonomiczne systemy informatyczne policji słabo ze sobą współdziałają, a zatem nie stanowią dla niej oczekiwanego wsparcia" - twierdzą autorzy raportu. Inspektorzy stwierdzili zbytnie rozproszenie baz danych, których zawartość stale wzrastała, co wpływało na ich pogłębiającą się niewydolność. ZSIP był przestarzały i nie odpowiadał rozwiązaniom zastosowanym w Unii Europejskiej. "Stan techniczny wielu urządzeń oceniono jako zły, zaś dokumentację techniczną jako fragmentaryczną i nieaktualną. Liczne w niej braki nie pozwoliły na odtworzenie przyczyn i okoliczności podejmowania wielu decyzji istotnych dla funkcjonowania systemu" - dodają.

W latach objętych kontrolą wprowadzono do bazy Zintegrowanego Systemu Informacyjnego Policji ok. 4,4 mln informacji. Inspektorzy wykryli w 8 z 14 zbadanych jednostkach różnego rodzaju uchybienia w wypełnianiu druków służących do rejestrowania informacji o osobach i zdarzeniach. Brakowało w nich np. opisu zdarzenia, jego daty lub kwalifikacji prawnej, czasami pieczęci i podpisu przełożonego. Stwierdzono również opóźnienia we wprowadzaniu danych, wynoszące od 9 do nawet 95 dni.

Braki w łączności

W niektórych kontrolowanych jednostkach wystąpiły trudności z nawiązywaniem łączności radiowej, co oczywiście uniemożliwiało sprawdzanie danych o osobach lub pojazdach. Kontrola wykazała, że policjanci w ograniczonym zakresie korzystają z analitycznych modułów ZSIP w procesie ustalania osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa. Przykładowo, w latach 1999-2000 wskaźnik ten wyniósł 0,05%, w pierwszym półroczu 2001 r. - 0,03%.

Ogólna liczba stanowisk dostępu do baz danych ZSIP wynosiła ok. 11,5 tys. Jednak aż 243 komisariaty nie miały dostępu do Zintegrowanego Systemu Informacyjnego Policji ze względu na brak odpowiedniej infrastruktury. Niezależnie od tego stwierdzono przypadki ograniczonej przepustowości łączy systemu i brak urządzeń szyfrujących, co wykluczało transmisję informacji niejawnych.

Podczas kontroli stwierdzono też, że obecny poziom ochrony policyjnych systemów IT nie gwarantuje pełnego bezpieczeństwa baz danych, ponieważ ogranicza się głównie do zabezpieczenia fizycznego pomieszczeń, gdzie zlokalizowano urządzenia informatyczne. "Należy jednak zaznaczyć, iż w badanym okresie nie stwierdzono przypadków dostępu do baz osób niepowołanych" - przyznają przedstawiciele NIK.

Inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli zbadali również funkcjonowanie Policyjnego Systemu Statystyki Przestępczości TEMIDA. Opiera się on na aktualizowanych co miesiąc wojewódzkich bazach danych, skąd informacje są przekazywane - również raz w miesiącu - do Komendy Głównej Policji. Zdaniem autorów raportu NIK, dane źródłowe wprowadzano do systemu z wypełnianych ręcznie formularzy statystycznej rejestracji przestępczości. Kontrola wykazała przypadki nierzetelnego ich wypełniania w rzeszowskiej komendzie wojewódzkiej, w łańcuckiej komendzie miejskiej i jarosławskiej komendzie powiatowej.