Nie usłyszysz dysku swego

Producenci dysków dotychczas prześcigali się w gęstości zapisu i niezawodności nowych modeli napędów. Ostatnio pojawił się nowy element konkurencji - cicha praca dysków.

Producenci dysków dotychczas prześcigali się w gęstości zapisu i niezawodności nowych modeli napędów. Ostatnio pojawił się nowy element konkurencji - cicha praca dysków.

Prawie wszyscy znani producenci chwalą się, że mają w ofercie "najciszej pracujące napędy". Choć niski poziom hałasu niewątpliwie zwiększa komfort pracy użytkownika, to parametr ten był dotąd traktowany jako drugorzędny. Skąd więc ta zmiana i zdecydowana promocja cicho pracujących modeli napędów? Odpowiedzią na to pytanie jest nadchodzący rozwój masowego rynku cyfrowych systemów audio-wideo.

Przeszkody z drogi

Do niedawna wykorzystanie dysków do zapisu/odtwarzania plików audio i wideo było zarezerwowane dla drogich, specjalizowanych systemów komputerowych. Obecnie są one dostępne nawet dla użytkowników komputerów PC średniej klasy. Wynika to ze wzrostu typowej pojemności dysków, która osiągnęła poziom 10-20 GB, umożliwiający zapis kilkugodzinnego nagrania wideo, większej przepustowości standardowych interfejsów (Ultra DMA/66, Ultra SCSI 160), co ogranicza konieczność stosowania drogich kart i rozwiązań specjalizowanych oraz wzrostu pojemności pamięci buforowej (typowa wielkość to obecnie 4 MB), która ułatwia zapewnienie ciągłej transmisji strumienia informacji. Jedynym słabym punktem systemów PC pozostaje interfejs zewnętrzny - do efektywnej wymiany danych z systemami wideo (kamery, magnetowidy cyfrowe) jest niezbędna instalacja dodatkowego wydajnego interfejsu, np. IEEE 1394 (FireWire), ale już w tym roku pojawi się nowa wersja USB 2, która usunie również tę ostatnią przeszkodę.

Trudno oczekiwać, że użytkownicy zaczną wykorzystywać PC do oglądania filmów wideo lub odtwarzania cyfrowej muzyki, ale napędy dyskowe mogą znaleźć zastosowanie do zapisu/odtwarzania nagrań w wieżach hi-fi lub w odbiornikach TV. Taki sprzęt już obecnie pojawia się na rynku.

Szepczące dyski

Technologie umożliwiające zmniejszenie głośności pracy napędów pozwalają na zbliżenie się do osiągnięcia poziomu szeptu. W standardowej skali pomiarowej szept ma natężenie ok. 28 decybeli (dB), a wrażliwość słuchu ludzkiego zaczyna się od ok. 20 dB. Do niedawna typowy hałas emitowany przez pracujące w PC napędy dyskowe miał natężenie co najmniej 36 dB. W najnowszych modelach został ograniczony do ok. 32 dB.

Western Digital opracował technologię WhisperDrive ograniczającą poziom hałasu, według danych firmy, o 50%. Znalazła ona zastosowanie w nowej serii napędów WD Performer przeznaczonej m.in. właśnie do zastosowań w systemach audio-wideo.

Quantum od ok. roku stosuje technologię QDT (Quiet Drive Technology) w rodzinie napędów Quick-View przeznaczonej do zastosowań audio-wideo. Obecnie QDT zastosowano w popularnych modelach Fireball, a firma zapowiada jej wprowadzenie do wszystkich wytwarzanych dysków. Technologia pozwala na obniżenie hałasu wytwarzanego przez pracujące napędy do ok. 32 dB.

Firma Seagate również istotnie zmniejszyła poziom głośności napędów - w najnowszej serii popularnych modeli dysków U8 wyno- si on również tylko ok. 32 dB.

Fujitsu natomiast opracowała nową technologię łożysk. Zamiast elementów mechanicznych w dyskach stosowane są łożyska olejowe. Umożliwia to zarówno zwiększenie trwałości i niezawodności napędów, jak i zmniejszenie hałasu. Firma zapowiada wprowadzenie tej technologii do modeli dysków IDE przeznaczonych dla komputerów PC. Mają się one pojawić na rynku na początku br. Fujitsu zapowiada, że napędy będą miały głośność zbliżoną do 22 dB, będą więc działać praktycznie bezgłośnie.