Nie szukajmy dziury w ATM

Publikowany obok artykuł o przesyłaniu głosu i danych za pomocą ATM wskazuje na zaniepokojenie użytkowników, że tryb ten nie spełnia pokładanym w nim nadziei. Być może powinniśmy się zająć raczej rzeczywistymi problemami sieci, odkładając na później rozważania nad niewątpliwie pięknymi perspektywami (dalekiej) przyszłości.

Publikowany obok artykuł o przesyłaniu głosu i danych za pomocą ATM wskazuje na zaniepokojenie użytkowników, że tryb ten nie spełnia pokładanym w nim nadziei. Być może powinniśmy się zająć raczej rzeczywistymi problemami sieci, odkładając na później rozważania nad niewątpliwie pięknymi perspektywami (dalekiej) przyszłości.

Sednem omawianego artykułu jest brak możliwości pełnego wykorzystania zalet ATM do przesyłania dźwięku. Obecnie stosuje się w tym celu technikę emulacji. Powstałe łącze zajmuje część pasma przenoszenia nawet wtedy, gdy nie jest używane (co oczywiście ogranicza możliwość przesyłania danych). Jak wskazano w artykule, niemożność dynamicznego rozdziału szerokości pasma między dane i fonię sprawia, że użytkownicy ATM szukają zastępczych rozwiązań.

Dostrzeżenie że ATM ma swoje ograniczenia wydaje się być istotnym, ale nie powinno zniechęcać nas do tej techniki. Przez ostatnie kilka lat producenci, sprzedawcy oraz kilku gadatliwych użytkowników przekonywali nas, że ATM jest ostatecznym rozwiązaniem problemu sieciowych transmisji multimedialnych. Tym niemniej okazuje się, że przez 30 lat nie znaleziono dobrego rozwiązania na integrację przesyłania siecią danych i głosu. Przyczyna tego stanu jest jasna - rozwiązanie problemu jest zbyt trudne. Głos i dane różnią się jak ogień i woda - trudno je połączyć. Fakt ten nie powinien budzić zdziwienia. ATM odniósł już na tym polu pewne sukcesy, ale nie stanowi remedium na wszystkie bolączki sieci.

Myślę że ATM jest wspaniałą ideą i będzie rozwiązywał większość problemów gnębiących administratorów sieci. Ale nadszedł czas aby zdać sobie sprawę, że problemy te nie kończą się po zainstalowaniu w sieci kilku przełączników. Minęło już wiele lat od postawienia wielu pytań dotyczących multimedialnych zastosowań sieci. Powstało wiele standardów (zbyt wiele), wiele nie rozwiązanych problemów dotyczących zgodności systemów i platform, a także wiele małych (ale niezwykle istotnych) szczegółów technicznych. Forum ATM, korzystając z 10-letnich doświadczeń CCITT oraz Bell Communications Research, próbuje uprzątnąć tę stajnię Augiasza.

Tymczasem mamy do czynienia z sytuacją, gdy entuzjaści nowej technologii (którzy postawili jej zbyt wysoką poprzeczkę) odchodzą od niej zniechęceni. Są zmęczeni powstawaniem nowych standardów, które niczego nie rozwiązują. Znajdują nowe rozwiązania spoza ATM-u, pozwalając przejść tej technologii do kart historii nie spełnionych nadziei. Ma to coś z tragedii. Nawet teraz, we wczesnej fazie rozwoju, ATM zawiera wiele dobrych rozwiązań na wiele problemów występujących w sieciach. Powinniśmy przestać się martwić czego ATM nie spełni w przyszłości, a zająć się problemami których rozwiązanie jest możliwe w obecnym stanie techniki.

Dobrym pomysłem jest przypomnienie idei wynajmu pasma przenoszenia potrzebnego do transmisji. Właściciele sieci utrzymują jej użytkowników w przekonaniu, że powinni oni wynająć łącze z pełną szerokością jego pasma i że jest to tańsze rozwiązanie niż zakup poszczególnych usług. Każdy użytkownik kosztownego łącza (np. T3) chciałby być pewnym, że wykorzysta jego przepustowość w maksymalnym stopniu. Zaś z drugiej strony, klient, który zakupił konkretne usługi za niewygórowaną cenę, nie dba o stopień wykorzystania łączy, wydajność sieci bądź integrację usług.

W dniu dzisiejszym większość użytkowników nie korzysta z aplikacji wymagających zintegrowanego przesyłania dźwięku i danych. Tak naprawdę, to większość firm potrzebuje tylko konwencjonalnych usług telefonicznych oraz przesyłania danych. Jedynym przypadkiem, kiedy użytkownicy rzeczywiście powinni się martwić nieefektywnością techniki emulacji w stosunku do transmisji głosu, jest sytuacja gdy wynajmują oni kosztowne łącze. Gdyby mogli oni zakupić odpowiednie usługi za tańszą cenę niż wynajem łącza, to prawdopodobnie nie braliby udziału w dyskusji dotyczącej integracji głosu i danych w technologii ATM.

Większość rzeczywistych użytkowników nie potrzebuje w chwili dzisiejszej rozreklamowanych właściwości technologii ATM, choć niewątpliwie potrzebują czegoś lepszego niż to co im się oferuje. Obecnie najważniejszym wydaje się wprowadzenie nowej technologii do sieci, zapewnienie realnych usług w zakresie jej ulepszania, budowania oraz kształcenia kadr. Być może, jeśli właściciele sieci uwzględnią rzeczywiste interesy klientów to będziemy mieli sieci, które w przyszłości poradzą sobie z problemami, które tak naprawdę mają się dopiero pojawić.


TOP 200