Nastał czas porządków

W ciągu ub.r. Optimus sprzedał lub zlikwidował 20 spośród 25 spółek zależnych. Uporządkował także wewnętrzną strukturę spółki i kanał partnerski.

W ciągu ub.r. Optimus sprzedał lub zlikwidował 20 spośród 25 spółek zależnych. Uporządkował także wewnętrzną strukturę spółki i kanał partnerski.

Ubiegły rok dla Optimusa nie był najszczęśliwszy. Spadek przychodów o prawie 60% wymusił znaczące redukcje liczby pracowników. Pod koniec 2001 r. firma zatrudniała 444 osoby, rok później 299, a w maju br. jedynie 233. Decyzje te są jednym z elementów zmierzających do zmniejszenia kosztów działania firmy w ramach programu naprawczego wprowadzonego przez nowego prezesa Optimusa Andrzeja Widerszpila, który przyszedł do firmy z polskiego oddziału Compaq Computer.

Szybkie cięcia, szybkie zmiany

Od kwietnia 2002 r., gdy BRE Bank przejął od Romana Kluski większościowy pakiet akcji Optimusa, firma ta popadała w coraz większe kłopoty. Kolejnym zarządom zarzucano brak strategii rozwoju, konkretnych decyzji związanych z restrukturyzacją i ograniczaniem kosztów działalności. Dopiero po zakończeniu na początku 2002 r. podziału firmy na część portalową - Grupa Onet.pl i technologiczną - Optimus oraz sprzedaży ITI Holdings portalu Onet.pl BRE zmienił priorytety w stosunku do dalszych losów nowosądeckiego producenta komputerów. Znaleziono prezesa, który - jak się wydaje - chce uzdrowić firmę.

Nastał czas porządków

Andrzej Widerszpil, prezes zarządu Optimus SA

Pierwsze decyzje nowego prezesa były związane z obniżeniem kosztów działania Optimusa. W ciągu kilku miesięcy spadły o 40%. Wiązało się to m.in. z uproszczeniem przestarzałej struktury wewnętrznej, ograniczeniem liczby produkowanych modeli komputerów i zmianami w dziale serwisowym. "Zdecydowaliśmy również o przeniesieniu działu klientów strategicznych z Nowego Sącza do Warszawy" - mówi Małgorzata Walczak, dyrektor zarządzający Optimusa.

Zrezygnowano również z niektórych - nierentownych zdaniem firmy - przetargów, w tym w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu. Nie oznacza to jednak całkowitego odejścia od kontraktów z administracją. Optimus walczy obecnie w przetargu na ok. 30 mln zł w Ministerstwie Finansów. Chodzi o dostawę 1000 serwerów i 12 tys. terminali. Firma stara się także o kontrakty z policją na dostawy bezpiecznego sprzętu komputerowego. Optimus ma też certyfikat na produkcję sprzętu dla Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Rozwijając ofertę dla firm i instytucji administracji, Optimus podpisał umowę z SCO dotyczącą sprzedaży serwerów z systemem SCO Linux Server 4.0. W tym roku chce sprzedać co najmniej 60 tys. komputerów (47 tys. rok wcześniej).

W roku ubiegłym przeprowadzono również reorganizację kanału partnerskiego, w tym weryfikację partnerów. Większość stawianych im wymogów dotyczy obecnie finansów i historii ich płatności. "Partnerów wspiera trzech handlowców - dwóch w Nowym Sączu i jeden regionalny menedżer ds. sprzedaży. Wszystko to, aby zwiększyć sprzedaż na rynku małych i średnich przedsiębiorstw. W 2002 r. ponad 85% komputerów Optimusa kupili tacy klienci. Rok wcześniej ich udział był mniejszy ze względu na to, że znaczną ich część dostarczono do szkół i na Ukrainę" - podkreśla Małgorzata Walczak. Wybrani partnerzy przejęli również serwis komputerów z Nowego Sącza. Optimus nadal liczy na eksport sprzętu na Litwę i Ukrainę, co poprawiłoby znacząco zyski firmy. W roku 2002 nic z tych planów jednak nie wyszło.

Mniejszy, ale zyskowniejszy

Nastał czas porządków

Optimus SA

Z kolei w ramach porządków w grupie kapitałowej sprzedano udziały w 9 spółkach, w kolejnych przypadkach nastąpi to w najbliższym czasie. Pozostały w grupie Optimus IC, Optimus Re, Optimus Consulting i Optimus Comfort. Nadal nie zdecydowano, co się stanie z Xtrade. Z rynku zapewne ostatecznie zniknie Optimus Enterprise, którego byli pracownicy przeszli do firm Ster-Projekt, Matrix Grupa i OktaSoft. Część - odpowiedzialną za projekty w NATO i policji - przejął jednak Optimus.

Dzięki ograniczeniu kosztów firmie udało się w trzecim kwartale 2002 r. osiągnąć zysk operacyjny na poziomie grupy, pierwszy od czterech lat. Strata samego Optimusa wyniosła zaś tylko 130 tys. zł. Nie udało się jednak powtórzyć tego w czwartym kwartale 2002 i pierwszym 2003 r. Powodem były koszty związane z zatrudnieniem najbardziej wartościowych osób ze spółek zależnych. Nowosądecki producent komputerów - dzięki decyzji Ministerstwa Finansów o umorzeniu nie zapłaconego podatku VAT i rozwiązaniu rezerwy ok. 28 mln zł na ten cel - osiągnął zysk netto w ostatnich trzech miesiącach ub.r. (cały rok zakończył stratą ok. 56 mln zł). Optimus odzyskał też w ten sposób fundusze na dalszy rozwój. Znaczna ich część została zmarnowana w latach poprzednich.

"Przez ostatnie lata pieniądze wyciekały z Optimusa jak z dziurawego worka w sposób absolutnie nie kontrolowany. Firma żyła ponad stan przez co najmniej trzy lata" - mówił Andrzej Widerszpil w kilka miesięcy po przejęciu kierownictwa spółki. Sztandarowym tego przykładem była inwestycja w Xtrade. Z leasingu zwrotnego nieruchomości w Warszawie Optimus otrzymał ok. 40 mln zł, z czego 27 mln zł pochłonęła inwestycja w Xtrade, a aż 7,5 mln zł przejęcie TCH Systems przekształconego w Optimus Enterprise. Ponad milion złotych otrzymali w ramach odpraw poprzedni członkowie zarządu.

Na razie komputery

Kierownictwo Optimusa musiało tymczasowo zrezygnować z planów rozwojowych, w tym rozszerzenia produkcji poza sprzęt komputerowy. Prowadzi już jednak rozmowy o współpracy z firmami izraelskimi specjalizującymi się w rozwiązaniach bezpieczeństwa. Optimus na razie nie ma funduszy na inwestycje. Firma co prawda wyemitowała w grudniu 2002 r. obligacje, ale dzięki nim zrestrukturyzowano zadłużenie i zmniejszono koszty jego obsługi. Kupił je za ok. 10 mln zł Optimus IC. "Firma musi zacząć przynosić zyski przez co najmniej trzy kwartały, zanim będziemy mogli dokonać nowej emisji akcji czy obligacji na sfinansowanie nowych inwestycji" - mówi prezes Optimusa.


TOP 200