Nadchodzi era „drukowanych” samochodów

Amerykańska firma Local Motors zapowiada, że wprowadzi na rynek w przyszłym roku pierwsze na świecie samochody, które będą produkowane po części przy użyciu drukarek 3-D. Będą to pojazdy typu NEV (Neighborhood Electric Vehicle). W USA mianem takim określa się krótkodystansowe pojazdy elektryczne zasilane z baterii, które spełniają określone wymagania techniczne. Jest ich wiele, ale dwa podstawowe mówią, że pojazd taki może się poruszać z maks. szybkością 72 km/godzinę i nie może ważyć więcej niż 1400 kg.

Firma zaprezentuje na początek dwa samochody należące do linii ReLoad Redacted. Pierwszy model ma nosić nazwę Swim, a drugi Sport. Oba są wyposażone w baterie litowo-jonowe, będą się poruszać z maksymalną szybkością od 40 do 60 km/godzinę i trzeba będzie za nie zapłacić od 18 do 30 tys. USD.

Nadchodzi era „drukowanych” samochodów

Podstawowy model samochodu ReLoad Redacted noszący nazwę Swim

W opinii wielu analityków twierdzenie, że są to pierwsze "drukowane" samochody, jest trochę na wyrost. Większość bowiem elementów będzie wytwarzana w tradycyjny sposób, a tylko niektóre – takie ja karoseria czy wyposażenie - będą „drukowane”. Local Motors produkuje takie elementy wykorzystując technologię 3D Printing opracowaną przez Oak Ridge National Laboratory. Pozwala ona „drukować” wielkogabarytowe trójwymiarowe obiekty dużo szybciej niż przy użyciu tradycyjnych technologii i nosi nazwę BAAM (Big Area Additive Manufacturing).

Nadchodzi era „drukowanych” samochodów

Samochód Blade, którego karoseria jest "drukowana"

Local Motors nie jest pierwszą firmą próbującą produkować części samochodowe przy użyciu technologii 3D Printing. Kalifornijska firma Rezvani Motors ma od niedawna w ofercie sportowy samochód Blade, którego karoseria jest „drukowana”. Dlatego jest bardzo lekka i waży tylko 50 kilogramów. Nie jest to jednak pojazd klasy NEV, a klasyczny samochód wyposażony w silnik benzynowy.


TOP 200