Na wysokich obrotach

Polacy robią coraz więcej zakupów, a handlowcy notują coraz lepsze wyniki i inwestują w rozwójsieci sklepów.

Polacy robią coraz więcej zakupów, a handlowcy notują coraz lepsze wyniki i inwestują w rozwójsieci sklepów.

Według szacunków firmy PMR, w 2006 r. wydaliśmy w sklepach 451 mld zł na żywność i napoje, wyroby tytoniowe oraz artykuły przemysłowe. Prognozy PMR zakładają, że w 2007 r. wartość sprzedanych towarów sięgnęła 524 mld zł, a w tym roku prawdopodobnie przekroczy 600 mld zł. "Handel detaliczny w Polsce kształtują obecnie cztery główne trendy" - mówi Marcin Szaleniec, analityk handlu detalicznego w PMR. Są to konsolidacja rynku, rozbudowa sieci, powstanie nowych formatów sklepów - tzw. convenience store oraz pojawienie się na rynku supermarketów delikatesowych.

Rosną sieci spożywcze...

Polski handel detaliczny jest nadal rozdrobniony. Według PMR, w 2006 r. liczba sklepów sięgała 395 tys., a przedsiębiorstw handlowych blisko 9 tys. Wśród nich 40% posiada tylko jeden sklep, a tylko 395 przedsiębiorstw detalicznych posiada więcej niż 10 sklepów. Najwięksi detaliści w Polsce stanowią ok. 13%, podczas gdy w Czechach i na Węgrzech odpowiednio ok. 66% i 50%.

Najbardziej aktywnie rynek konsolidowała Emperia - największy polski holding detaliczny. W sierpniu br. firma przejęła kontrolę nad Lewiatanem, który w 2007 r. miał ok. 4,6 mld zł przychodów. Pozostali liderzy konsolidacji to Bomi oraz Rabat Pomorze, Eurocash, a także Jeronimo Martins. Bujnie rozwijają się sieci handlowe, głównie franczyzowe. Pierwsza trójka to abc (2685 sklepów), Lewiatan (2000) i Żabka (1940).

Wśród rosnącej liczby sklepów pod jednym szyldem analitycy PMR dostrzegają rozwój sklepów convenience (nieduże sklepy, czynne co najmniej 11 godzin, z asortymentem spożywczym, tytoniowym, alkoholowym i prasą). Największe to abc (Eurocash), Żabka (Penta Investment) i Groszek (Emperia). Drugim trendem są supermarkety delikatesowe z produktami premium - Piotr i Paweł, Alma, Bomi, Stokrotka Premium (Emperia).

...i odzieżowe

Krajobraz polskiego handlu od kilku lat zmieniają wielkopowierzchniowe centra handlowe. W wynajmie powierzchni w nich przoduje branża odzieżowa. "Z uwagi na rosnące nasycenie największych miast, otwieranie nowych sklepów w Polsce odbywa się z kolei coraz częściej w mniejszych miastach, takich jak Opole, Rzeszów, Lublin, Płock, w których deweloperzy centrów handlowych realizują teraz najwięcej projektów" - mówi Patrycja Nalepa, analityk handlu detalicznego w PMR.

Na rynku odzieżowym również następuje konsolidacja, która w tym roku nabrała tempa. LPP, właściciel marki m.in. Reserved oraz Cropp przejął Artmana (marka House). Głośnym echem odbiło się połączenie grupy W. Kruk z firmą Vistula & Wólczanka. "W wyniku konsolidacji, powstają grupy zarządzające portfelem marek, takich jak np. Gino Rossi, Monnari Trade czy właśnie Vistula & Wólczanka. Grupa pozwala uzyskać przewagę nad konkurencją, uzyskać efekty skali, a także daje lepszą pozycję w trakcie negocjacji najmu powierzchni w centrach handlowych" - mówi Patrycja Nalepa. Obok intensywnego rozwoju sieci na terenie Polski, coraz więcej detalistów odzieżowych prowadzi ekspansję za granicą (LPP, Artman, Kan, Monnari, EMF). Ponadto, na rynku ciągle pojawiają się nowe marki - międzynarodowe (np. Next, Topshop, Turnover) i te, tworzone od podstaw przez polskie firmy (np. Mohito - nowa marka Artmana). Według PMR, w 2007 r. detaliczna sprzedaż odzieży i obuwia w Polsce wyniosła 25 mld zł i była o 15% wyższa od wartości uzyskanej rok wcześniej.

O najlepsze lokalizacje, nie tylko w centrach handlowych, walczą - obok sklepów spożywczych - sieci supermarketów drogeryjnych, jak Rossman, który miał ok 1,7 mld zł przychodów w 2007 r. Sprzedaż artykułów kosmetycznych również dynamicznie rośnie. Ostatnie szacunki PMR z 2006 r. mówią o 9 mld zł sprzedaży.

Inwestują mali i duzi

"Inwestycje małych i średnich spółek handlowych to najczęściej centralny system ERP. Jego celem jest zaś zastąpienie dotychczas stosowanych aplikacji, wykonanych własnymi siłami lub z pomocą lokalnej firmy IT i poprawa sposobów wymiany i przepływu danych między aplikacjami w ramach firmy" - mówi Tomasz Maciejak z . Dobrze dobrany system umożliwia kontrolę i rozwój biznesu. Nieodpowiedni naraża na wydatki, które powinny zostać inwestowane w ekspansję rynkową. Duże firmy z kolei potrzebują oprogramowania, które realizuje zaawansowane zadania - prognozowanie sprzedaży, automatyzacja procesów zatowarowania, planowanie, budżetowanie. "Kolejnym etapem jest obliczenie optymalnych poziomów zatowarowania czy optymalizacja cen sprzedaży" - dodaje Tomasz Maciejak.

Beneficjentami wysokich obrotów w branży detalicznej są przede wszystkim producenci systemów ERP - Comarch, TETA, i Microsoft. "Udział retailu w ich przychodach ze sprzedaży systemów ERP jest dość wysoki - kilkanaście do kilkudziesięciu procent" - mówi Paweł Hrydziuszko, analityk IDC Poland. Dane tej firmy analitycznej wskazują, że łączne wydatki retail/wholesale na informatykę sięgały w 2007 r. - 694 mln USD, co oznacza wzrost o 22, 8% w stosunku do roku poprzedniego.