Na tym kontynencie Bing może zastąpić Google Search

Wiele wskazuje na to, że wyszukiwarka Microsoftu nosząca nazwę Bing może już wkrótce zastąpić na jednym z kontynentów podobne narzędzie opracowane przez Google. Stanie się tak jeżeli ten wiodący dostawca narzędzi tego typu – jakim jest usługa Google Search - nie spełni żądań rządu Australii i wycofa je z tego kraju.

Bing

W sporze tym rząd Australii domaga się, aby za dołączane do swoich wyników wyszukiwania informacje opracowywane przez lokalnych dostawców treści, Google płacił im określone pieniądze. Google nie chce zaakceptować takiego żądania argumentując, że nie będzie to dla niego w takiej konfiguracji opłacalny biznes.

Może na tym skorzystać Microsoft, który chętnie wypełni powstałą lukę dzięki wyszukiwarce Bing. Oliwy do ognia dolał niedawno minister komunikacji Australii, który w jednym z wywiadów powiedział wprost, że według jego informacji Microsoft jest bardzo zainteresowany szansą rynkową, jaka otworzy się przez nim w momencie wyjścia Google z tego rynku.

Zobacz również:

Dodał nawet, że dyrektor generalny Microsoftu skontaktował się już z premierem Australii i zaproponował mu spotkanie mogące wyjaśnić wiele kwestii związanych z tym konfliktem. Może to być odebrane jedynie jako nacisk na Google, aby zgodził się na stawiane mu żądania. Może jednak też świadczyć o tym, że Bing wkroczy triumfalnie do Australii.

Bing ma obecnie na australijskim rynku pozycję słabszą niż Google. Tylko 13% Australijczyków korzysta z jego usług, podczas gdy w przypadku usługi Google jest to 70%.


TOP 200