NOM kontra TP SA: ciąg dalszy

Operator domaga się, aby zgodnie z decyzją URT, Telekomunikacja Polska SA rozliczała na wystawianych klientom fakturach połączenia międzystrefowe realizowane przez NOM. TP SA twierdzi, że decyzja Urzędu Regulacji Telekomunikacji została wydana bez podstawy prawnej i jest niezgodna z ustawą o podatku VAT.

Niezależny Operator Międzystrefowy utrzymuje, że Telekomunikacja Polska SA nie wykonuje rozporządzeń Urzędu Regulacji Telekomunikacji (URT) i Ministerstwa Łączności co do obowiązku rozliczania na swoich fakturach połączeń międzymiastowych NOM-u. " TP SA źle interpretuje przepisy. Gdyby wykazała choć trochę dobrej woli, to mogłaby uwzględniać na fakturach połączenia dokonane poprzez sieć NOM-u, gdyż stanowi to jedynie wartość informacyjną. TP SA zgodnie z decyzją URT-u ma obowiązek kupować od nas usługi połączeń międzystrefowych. Dopiero potem sprzedaje je jako usługę telefoniczną swoim abonentom" - wyjaśnia Marcin Gruszka, rzecznik prasowy NOM-u.

NOM wystąpił do Urzędu Skarbowego z prośbą o wydanie interpretacji w zakresie stosowania przepisów podatkowych w sprawie zasad fakturowania usług międzystrefowych. Urząd potwierdził, że zasady fakturowania, które ustalił URT i MŁ są zgodne z prawem. Telekomunikacja Polska SA twierdzi natomiast, że rozliczanie na wystawianych przez nią fakturach opłat za usługi międzystrefowe świadczone przez innych operatorów jest niezgodne z ustawą o podatku VAT. TP SA uważa, że takie stanowisko wynika z dokumentu przekazanego jej przez Ministerstwo Finansów. Narodowy operator twierdzi, że znalazł się w sytuacji patowej, gdzie z jednej strony nie podporządkowując się decyzji prezesa URT-u naraża się na kary nałożone przez ten resort, z drugiej strony, wystawiając je z rozliczeniem połączeń NOM-u, naraża się urzędowi skarbowemu. W tej sytuacji TP SA zdecydowała się czasowo wstrzymać z wystawianiem rachunków telefonicznych za lipiec br.

Zobacz również: