Microsoft Office 365 – więcej za mniej

Microsoftowi udaje się sprzedawać coraz więcej subskrypcji Office 365, ale średni przychód na jednego klienta systematycznie spada. Pojawiaią się więc wątpliwości czy usługa ta stanie się kolejną kurą znoszącą złote jajka, jak „standardowy” MS Office.

Spadek przychodu generowanego przez pojedynczego licencjobiorcę oznacza, że użytkownicy prawdopodobnie coraz częściej wybierają tańsze wersje usługi takie, jak Office 365 Personal, w ramach której za niespełna 70 USD użytkownik otrzymuje roczny dostęp do dwóch licencji na komputer PC i tablet.

W czwartym kwartale roku 2014, ostatnim, na temat którego Microsoft podał dokładne dane na temat liczby użytkowników subskrypcyjnego Office’a, z usługi tej korzystało o 5,7 mln użytkowników więcej niż w analogicznym okresie roku 2013. Dochód koncernu w tym segmencie wzrósł w tym samym czasie o 97 mln USD.

Zobacz również:

  • Kolejny zakup Microsoftu

Średnio, każdy z 5,7 mln nowych subskrybentów wygenerował więc dochód 17,01 USD (w Q4). Ponieważ Microsoft rozbija przychody z subskrypcji na cztery kwartalne części, można przyjąć, że każdy z użytkowników Office 365 przyniesie firmie w ciągu roku 68,04 USD (4 x 17,01). To najniższa kwota, jaką Microsoft odnotował w tym segmencie sprzedaży w ciągu ostatnich czterech kwartałów. Z danych przedłożonych przez koncern do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełdy (SEC) wynika bowiem, że w trzecim kwartale ów przychód wyniósł 19,02 USD (czyli 76,08 rocznie), zaś we wcześniejszych, odpowiednio, 25 USD (100 rocznie) i 22,27 USD (89,09). Oznacza to, że w ciągu minionego roku średni przychód Microsoftu w przeliczeniu na jednego użytkownika Office 365 spadł aż o ok. 24%.

Trzeba jednak zaznaczyć, że powyższe wyliczenia są dość nieprecyzyjne i nie w pełni oddają obraz sytuacji, choćby dlatego, że bazują wyłącznie na statystykach dotyczących nowych użytkowników MS Office 365. Dodatkowymi czynnikami utrudniającym wyliczenia jest zaokrąglanie niektórych wartości przez Microsoft, a także fakt, że zainteresowanie klientów kupowaniem licencji może być różne w różnych okresach.

Na przykład wzrost przychodów na jednego klienta odnotowany w drugim kwartale 2014 roku nastąpił w czerwcu, głównie dlatego że w tym miesiącu wygasały licencje roczne na Office 365 Home, wykupione 12 miesięcy wcześniej. Produkt ten zadebiutował w styczniu 2013 r., ale dopiero w czerwcu zaczął szybko zyskiwać użytkowników. Dodajmy, że Office 365 Home umożliwia zainstalowanie pakietu Office na pięciu komputerach PC lub Macach i na maksymalnie pięciu tabletach. Koszt licencji to ok. 99,99 USD rocznie lub 9,99 USD miesięcznie.

Trend jest jednak wyraźny: średni przychód generowany przed użytkowników usługi Office 365 systematycznie spada.

Jest to m.in. efekt udostępnienia w kwietniu 2014 r. tańszego wariantu tej usługi, czyli Office 365 Personal. Wydaje się, że wielu klientów wybierało właśnie tę wersję, co przyczyniło się do spadku przychodów. Niewykluczone też, że za ów spadek w pewnym stopniu odpowiedzialne było udostępnienie w marcu 2014 darmowych wersji aplikacji MS Office dla iPada, a także rosnąca popularność Office 365 University, czyli taniej wersji przeznaczonej dla studentów, którzy płacą 79,99 USD za możliwość korzystania z usługi przez cztery lata. Nie bez znaczenia były z pewnością również powtarzające się akcje promocyjne, w ramach których Microsoft oferował licencje na różne wersje MS Office 365 ze znaczącymi rabatami (ceny były obniżone nawet o 20-30%).

Warto odnotować, że średni przychód z jednego klienta odnotowany w czwartym kwartale 2014 był niższy niż cena najtańszej licencji Office 356 Personal, co dobitnie wskazuje na duży udział w całościowej sprzedaży ofert promocyjnych oraz wersji University. Zdaniem analityków, może to, choć nie musi świadczyć o stosunkowo dużej liczbie klientów, którzy nie przedłużają wykupionych przed rokiem licencji lub wybierają tańszy wariant usług Microsoftu.

W tej sytuacji podstawowe pytanie brzmi: jak bardzo może spaść przychód Microsoftu z jednego użytkownika Office’a oferowanego w modelu subskrypcyjnym? Wydaje się, że koncern jest na dobrej drodze do zahamowania tego trendu. W czwartym kwartale 2014 spadek był znacznie niższy niż w trzecim (11%, w porównaniu z 24% w Q3). A Microsoft na różne sposoby próbuje ograniczyć ten negatywny trend. Na przykład w czerwcu ubiegłego roku zaoferował użytkownikom Office 365, aż 1 terabajt przestrzeni dyskowej w serwisie OneDrive, zaś krótko później w ogóle zniósł ograniczenia i teraz klienci mają do dyspozycji nieograniczoną przestrzeń do przechowywania danych.

Analitycy z uwagą obserwują działania koncernu. Ich zdaniem wciąż nie wiadomo, czy Microsoft będzie w stanie uczynić z subskrypcyjnego Office’a dochodowy biznes, szczególnie, gdy konkurenci jak Google i Apple nie pobierają opłat za podobne usługi.


TOP 200