Ma wygrać Cisco

Jeszcze przed złożeniem ofert na dostawę elementów aktywnych sieci, Zakład Ubezpieczeń Społecznych zdecydował, że przetarg wygra Cisco.

Jeszcze przed złożeniem ofert na dostawę elementów aktywnych sieci, Zakład Ubezpieczeń Społecznych zdecydował, że przetarg wygra Cisco.

Elementy aktywne sieci, czyli routery, przełączniki i modemy, są potrzebne, aby od kwietnia 1999 r. pracodawcy mogli przesyłać do ZUS zobowiązania ubezpieczeniowe swoich pracowników. Aby je kupić, zakład tak sformułował specyfikację przetargową, że z 5 obecnych na polskim rynku znaczących producentów warunki spełnia tylko jeden - firma Cisco. "Nie ukrywam, że zależało nam na urządzeniach Cisco, gdyż tylko ta firma oferuje kompleksowy system zabezpieczeń i transmisji danych" - wyjaśnia Adam Kapica, wiceprezes ZUS. Wartość zakupionego sprzętu wyniesie 0,5 mln USD.

Co może ZUS?

Prawnicy są zgodni, że w zapytaniu ofertowym urząd może umieścić nawet nazwę i typ zamawianych urządzeń. Ustawa o zamówieniach publicznych nie precyzuje bowiem postępowania zamawiającego wobec producentów, a jedynie wobec dostawców czy wykonawców ubiegających się o zamówienie. Jednak praktyka wskazuje, że instytucje publiczne unikają przy dużych przetargach wskazywania producenta.

Zakład, by kupić routery i przełączniki, dwukrotnie zwracał się do Urzędu Zamówień Publicznych o wydanie zgody na przeprowadzenie przetargu ograniczonego w trybie z zachowaniem konkurencji. Umożliwiałoby to zaproszenie do rokowań tylko tych dostawców, którzy spełniają nadzieje zamawiającego. Jednak prośby ZUS spotykały się z odmową. W ubiegłym roku podjęto nawet próbę zakupu elementów sieciowych do centrali zakładu, ale przetarg na nie został unieważniony.

Dlaczego Cisco?

"Niekiedy trzeba zdecydować się na jednego producenta, by mieć jednolitą, działającą platformę" - wyjaśnia Adam Kapica. Decyzja o tym, że będzie to Cisco, nie została podjęta - jak wynika z wypowiedzi wiceprezesa ZUS - jedynie na podstawie przeglądu routerów i przełączników Cisco, ale po zapoznaniu się z całą ofertą tego producenta.

Zastrzeżenia budzą przede wszystkim zapisy ze specyfikacji dotyczące "możliwości instalacji przełączników ATM we wspólnym chassis z przełącznikiem ethernetowym/routerem" (załącznik 4-6 do części II specyfikacji istotnych warunków zamówienia - urządzenia aktywne) lub braku wymogu obsługi sieci wirtualnych zgodnie ze standardem 802.1Q. Routery i przełączniki w jednym pudełku ma wśród takich producentów, jak 3Com, Bay Networks, Fore Systems i Cabletron, wyłącznie Cisco, ze standardem 802.1Q zaś nie są zgodne sieci właśnie tego producenta.

Co traci podatnik?

Pół miliona USD, a w przyszłości jeszcze więcej, wyłoży na routery i przełączniki Cisco polski podatnik. Część z tych pieniędzy trafi do producenta, a część do dostawcy, którym może być jedna z trzech firm ubiegających się o zamówienie: Solidex, Ericsson i Alcatel. Choć można uznać, że Stanisław Alot, prezes ZUS, podpisując się na specyfikacji istotnych warunków zamówienia, dokonał dobrego wyboru stawiając na Cisco, to w kilku sytuacjach ZUS naciągnął podatnika na większe niż powinien pieniądze.

Przede wszystkim zakład chce zamówić te same przełączniki dla rdzenia i obrzeży sieci, co nie jest uzasadnione w sytuacji, gdy praktycznie żaden administrator nie zapewnia tej samej przepustowości wewnątrz i na zewnątrz jednej lokalizacji (połączenia międzysieciowe mają zazwyczaj co najmniej kilkukrotnie mniejszą przepustowość niż sieci lokalne). Sformułowanie: "Przełączniki ATM i ATM/Ethernet klasy A, B, C powinny należeć do jednego typoszeregu" zawarte w specyfikacji taką sytuację wymusza. Co więcej, za sformułowaniem "możliwość instalacji przełączników ATM we wspólnym chassis z przełącznikiem ethernetowym/routerem" oznacza w praktyce większe koszty, które pojawią się albo przy zakupie już zintegrowanego routera, albo w niedalekiej przyszłości, kiedy sieć ruszy i trzeba będzie ją konfigurować, serwisować i od czasu do czasu modernizować.

Ostatni błąd, do którego Adam Kapica oficjalnie się przyznaje, ZUS popełnił w określeniu warunków i zasad gwarancji. Od dostawcy zakład wymaga bowiem, aby "w okresie gwarancji zapewnił naprawę lub wymianę uszkodzonych urządzeń lub wadliwego oprogramowania zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego". Taki zapis zobowiązuje dostawcę do wymiany lub naprawy urządzenia w ciągu 14 dni. Przez ten czas - jeśli dobrze rozumieć ZUS - system ubezpieczeń w Polsce nie będzie działał.