Lotus na sprzedaż?

"Nikt nie troszczy się o zyski w chwili, gdy firma ma zostać sprzedana" - tak komentują źródła z Wall Street pogłoski o sprzedaży Lotusa. Komentatorzy wśród potencjalnych nabywców najczęściej wymieniają Oracle'a.

"Nikt nie troszczy się o zyski w chwili, gdy firma ma zostać sprzedana" - tak komentują źródła z Wall Street pogłoski o sprzedaży Lotusa. Komentatorzy wśród potencjalnych nabywców najczęściej wymieniają Oracle'a.

Lotus Development stracił w ub.r. 20 mln USD, co w porównaniu z zyskami rzędu 55,5 mln USD sprzed 2 lat oznacza poważną porażkę finansową. Sytuacja amerykańskiej firmy polepszyła się w IV kw. 1994 r., kiedy to zysk wyniósł 14,4 mln USD. Jest to jednak ponad połowę mniej w porównaniu z analogicznym okresem 1993 r. Przychody zmniejszyły się z 278,3 mln USD w 1993 r. do 264,5 mln USD. Lotus upatruje słabą kondycję firmy w redukcji aplikacji DOS-owskich i koniecznością rywalizowania na rynku Windows.

Jednocześnie przedstawiciele firmy zaznaczają, że utrzymuje się bardzo dobra sprzedaż sztandarowych produktów Lotusa - cc:Mail i Notes. W porównaniu z oprogramowaniem sieciowym Lotusa, słabą kondycję wykazuje sprzedaż produktów desktopowych. Przede wszystkim chodzi tu o pakiet biurowy SmartSuite. Jego słabą sprzedaż równoważy dystrybucja arkusza kalkulacyjnego 1-2-3, edytora Ami Pro i programu prezentacyjnego Freelance Graphics. Oddział Lotusa odpowiedzialny za aplikacje typu desktop zanotował spadek sprzedaży z 211 mln USD w ostatnim kw. 1993 r. do 130 mln USD w analogicznym okresie następnego roku.

Pomimo krótkotrwałych - zdaniem oficjalnych przedstawicieli firmy - problemów finansowych na rynku desktop, Lotus oczekuje wyraźnego wzrostu zainteresowania klientów jego produktami, w czym pomóc mają m.in. nowe inwestycje i zawiązane porozumienia o współpracy. Dyrektor finansowy przedsiębiorstwa, Ed Gillis podkreślał szczególnie świetną kondycję komunikacyjnego działu Lotusa, którego przychody skoczyły prawie o 100% w porównaniu z 1993r.


TOP 200