Logotec za oceanem

Spółka otworzyła oddział w Kalifornii. W tym roku wartość sprzedaży zagranicznej Logotec Engineering ma przekroczyć wielkość sprzedaży w Polsce.

Logotec Engineering coraz silniej rozwija działalność zagraniczną. Dotychczas firma koncentrowała się na Europie Zachodniej, gdzie za pośrednictwem spółek joint venture sprzedaje systemy do zarządzania dokumentami - Web@DDM oraz wsparcia sprzedaży - Web@CRM. W roku 2001 Logotec osiągnął z tego tytułu przychody ok. 2 mln USD.

Europejskie początki

W tym roku sprzedaż zagraniczna Logotecu ma być znacznie większa. "Przewidujemy, że pod koniec roku wartość sprzedaży zagranicznej przekroczy wartość sprzedaży w Polsce" - mówi Jerzy Dryndos, prezes Logotec Engineering z Mysłowic. Przewidywany wzrost sprzedaży ma być wynikiem zawarcia kilku obiecujących sojuszy z integratorami systemów i operatorami telefonii komórkowej, zainteresowanymi wykorzystaniem możliwości oprogramowania Mobile@Connector. Umożliwia ono zdalny, bezprzewodowy dostęp do korporacyjnych systemów informatycznych za pośrednictwem palmtopów i notebooków.

Zobacz również:

Najbardziej obiecującym rynkiem na rozwiązania Logotecu okazały się dotychczas Włochy - obecnie trwa tam zakrojony na szeroką skalę projekt, w którym, oprócz Logotecu, biorą udział Compaq i operator GSM - Omnitel. Kolejnym ważnym rynkiem na rozwiązania wykorzystujące Mobile@Connector są kraje Beneluksu, a także operatorzy GSM zrzeszeni w konsorcjum O2.

Nowy kontynent

Do istniejących spółek Logoteca w Niemczech, Belgii, Szwajcarii dołączyła ostatnio kolejna - tym razem w USA. W przeciwieństwie do spółek europejskich, w których Logotec ma zdecydowaną większość udziałów, Logotec Engineering LLC z siedzibą w San Diego należy do polskiej firmy tylko w 50%. Pozostałe 50% należy do amerykańskiej firmy inwestycyjnej Ameritege, działającej w branży IT. Dzięki temu aliansowi Logotecowi udało się pozyskać dla swojego przedsięwzięcia doświadczoną kadrę - wiadomo np., że szefem sprzedaży amerykańskiej spółki Logotecu jest Owen Williams, mający za sobą ośmioletnią karierę w Microsofcie. W USA udało nam się zbudować naprawdę niezłą drużynę"- mówi, nie kryjąc zadowolenia, Jerzy Dryndos.

***

Więcej w CW 19/2002