L’Internet

Bohater filmu "Pulp Fiction" Quentina Tarantino, opowiadając o wrażeniach z pobytu w Holandii, wspomina, iż Holendrzy nazywają kanapkę podawaną w barach McDonalds'a - "Le Big Mac". Francuski minister sprawiedliwości Jacques Toubon nazywa upowszechnianie takiego nazewnictwa "nową formą kolonizacji" i jako przykład podaje sieć Internet.

Bohater filmu "Pulp Fiction" Quentina Tarantino, opowiadając o wrażeniach z pobytu w Holandii, wspomina, iż Holendrzy nazywają kanapkę podawaną w barach McDonalds'a - "Le Big Mac". Francuski minister sprawiedliwości Jacques Toubon nazywa upowszechnianie takiego nazewnictwa "nową formą kolonizacji" i jako przykład podaje sieć Internet.

Dla kwietniowego US News and World Report podstawową przeszkodą w upowszechnieniu Internetu we Francji nie jest bynajmniej popularność Minitela, ale właśnie opór lobby rządowo-administracyjnego, które już w 1994 r. nakazało walkmana nazywać "le baladeur", a automatyczną sekretarkę "le repondeur". "Na takiej samej zasadzie niemiecka knajpa w Paryżu, do której uczęszczają wyłącznie Niemcy, powinna mieć menu w języku francuskim" - wyjaśnia Marceau Deschamps, lider stowarzyszenia, działającego na rzecz czystości języka. Zarówno Toubon, jak i Deschamps zamierzają egzekwować istniejące już prawo na tyle, by wszystkie francuskie witryny WWW redagowane były w ojczystym języku. Pierwszą ofiarą takiego rozumowania jest zainstalowana w Metz internetowa strona filii The Georgia Institute of Technology. Francuscy puryści za pomocą mandatu w wysokości 5 tys. USD zamierzają zmusić władze kampusu do zredagowania internetowych informacji o dostępnych kursach w języku francuskim. Paradoksalnie amerykański instytut po to założył filię w Metz, aby amerykańscy studenci mogli nauczyć się zwyczajów kraju, w którym przyjdzie im pracować.

"Dlatego we Francji - w przeciwieństwie do Meksyku i Polski - jedynie 4 na 1000 mieszkańców ma podłączenie do Internetu" - konkluduje Fred Coleman z US News and World Report.