Kto stoi za Linuxem?

Wielkie firmy nadają coraz większy rozgłos swym deklaracjom wsparcia Linuxa. Liczba jego zwolenników wydaje się rosnąć z dnia na dzień. Trochę inaczej sprawa wygląda w Polsce.

Wielkie firmy nadają coraz większy rozgłos swym deklaracjom wsparcia Linuxa. Liczba jego zwolenników wydaje się rosnąć z dnia na dzień. Trochę inaczej sprawa wygląda w Polsce.

Od dłuższego czasu już największe firmy - IBM, Hewlett-Packard, Compaq, Oracle, Siemens czy Sun Microsystems - ogłaszają przystosowywanie bądź przenoszenie swoich produktów na Linuxa. Praktycznie każdego dnia pojawia się informacja o tym, że kolejna firma decyduje się wspierać ten system. Niektóre zmieniają o nim zdanie w ciągu kilku miesięcy - od zdecydowanego "nie" do zdecydowanego "tak". Specyfika rynku polskiego sprawia, że w polskich oddziałach tych firm oferta dla użytkowników Linuxa pozostaje uboga.

Samodzielny użytkownik

Markowy serwer z Linuxem obecnie można kupić jedynie w Compaqu i Hewlett-Packardzie - tak przynajmniej twierdzą ich przedstawiciele. Mimo wcześniejszych informacji, komputery z preinstalowanym systemem Red Hat 5.2 jeszcze nie udostępnia Dell Computer Polska. Sprzedaż rozpoczęła się w USA, w Polsce zaś zacznie się dopiero pod koniec marca br. W polskim oddziale IBM o Linuxie na razie nie wspomina się. "Na krajowym rynku nie ma zainteresowania tym systemem, dlatego IBM nie przykłada do niego specjalnej wagi" - twierdzą przedstawiciele firmy.

W Compaqu sformułowanie "serwer pod Linuxa" równoznaczne jest w praktyce z najnowszym modelem AlphaServer DS20 bez systemu operacyjnego. Użytkownik musi samodzielnie zainstalować system. Nie może też liczyć na pomoc techniczną, chociaż może dowiedzieć się, z jakimi peryferiami na pewno współpracuje interesująca go konfiguracja. Przedstawiciele firmy twierdzą, że klienci zainteresowani Linuxem to doświadczeni specjaliści, którzy nie będą korzystali z pomocy technicznej, gdyż nie jest im ona potrzebna.

Hewlett-Packard oferuje pod Linuxa model NetServer. "Oferta nie jest skierowana do odbiorców korporacyjnych. Na gruncie rozwiązań business critical doskonale sprawdza się HP-UX" - zapewniają przedstawiciele HP. "Nie uważamy, że Linux jest gorszy od HP-UX, po prostu interesuje się nim inny krąg użytkowników" - dodają. Według HP, nie ma potrzeby zapewniać usług technicznych dla Linuxa, ponieważ jego użytkownicy są przyzwyczajeni do innego sposobu uzyskiwania pomocy, głównie poprzez kontakty z innymi użytkownikami.

Taniej z Linuxem

Pomoc klientom zapewniają natomiast firmy sprzedające oprogramowanie. W Oracle Polska Linux postrzegany jest jako jedna z platform unixowych. Klienci kupujący linuxowe wersje produktów Oracle (np. Oracle Enterprise Edition 8.05) płacą tyle samo co użytkownicy innych systemów. Mogą również zakupić usługę wsparcia technicznego. Jej cena waha się w granicach 18% wartości licencji rocznie i obejmuje dostęp do firmowego hot-line w godzinach pracy biura oraz możliwość darmowego uaktualnienia do nowej wersji.

Nieco inną strategię przyjął Informix, który linuxowe wersje swoich produktów sprzedaje kilkakrotnie taniej niż inne. Licencja na Informix Dynamix Server Linux Edition Suite 7.3 kosztuje 375 USD, podczas gdy dla innych platform - 1500 USD. Obowiązkowy dla wszystkich klientów jest zakup serwisu oprogramowania, który w przypadku Linuxa jest nieznacznie droższy. Roczna usługa kosztuje 350 USD, podczas gdy inni płacą 315 USD.

Jedną z firm stosujących komercyjne system Linux jest hotel Jan III Sobieski w Warszawie. Linux Red Hat 5.2 będzie stosowany jako platforma systemowa do wdrażanych tam aplikacji. "Na serwerach linuxowych mają działać aplikacje gastronomiczna i hotelowa. Jednym z argumentów za przejściem na Linuxa były deklaracje HP i IBM wsparcia tego systemu" - mówi Paweł Moszumański, odpowiadający za systemy informatyczne hotelu. Pod kontrolą Linuxa będą działać też stacje robocze, na których zostanie zainstalowany pakiet biurowy Star Office niemieckiej Star Division. " Jesteśmy jednak zmuszeni zostawić kilka maszyn z Windows, ponieważ na razie nie ma linuxowej wersji Programu Płatnika" - dodaje Paweł Moszumański.

Wesprzeć system

Wydaje się, że głównym powodem obawy użytkowników korporacyjnych przed korzystaniem z Linuxa, jest brak w ofertach producentów sprzętu świadczenia pomocy technicznej w odniesieniu do maszyn pracujących pod kontrolą tego systemu. Szefowie działów informatycznych obawiają się, że w razie awarii nie będą mieli do kogo się zwrócić. Takie "eksperymentowanie" z Linuxem może się dla nich skończyć utratą pracy. Czują się pewniej, gdy decydują się na system komercyjny z pełnym wsparciem.

Lukę tę próbuje wypełnić powstałe niedawno Polskie Konsorcjum Firm Linuxowych (PKFL), zrzeszające firmy, oferujące sprzęt i usługi przedsiębiorstwom decydującym się na wdrażanie Linuxa. Przykładowo - instalacja podstawowa systemu Red Hat Linux kosztuje 500 zł. Opiekę nad systemem można zapewnić poprzez wykupienie abonamentu, którego cena zależy od gwarantowanego czasu reakcji. 10 godzin pracy serwisanta przy 2-godzinnym czasie reakcji z dojazdem do klienta to koszt 2000 zł. Za każdą następną godzinę pracy należy zapłacić 100 zł w dni powszednie i 200 zł w święta.

Szybki rozwój Linuxa

Wielu zwolenników Linuxa optymistycznie patrzy w przyszłość, podkreślając przy tym nieustannie, że dni Windows są już policzone. W roku 1998, jak wynika z badań przeprowadzonych przez IDC Research, dostarczono 750 tys. licencji serwerów pracujących pod kontrolą Linuxa. Stanowiło to 17% ogólnej liczby nowych serwerów sprzedanych ub.r. Był to ponad 200-proc. wzrost w porównaniu do roku poprzedniego.