Komputery, pancerz i armata

Obecnie wojsko nie może obyć się bez nowoczesnego sprzętu i specjalistycznych szkoleń dla żołnierzy. Jednym z dostawców sprzętu dla polskiej armii są Wojskowe Zakłady Mechaniczne Spółka Akcyjna, tam też odbywa się skomputeryzowane szkolenie żołnierzy.

ZWYCIĘZCA KONKURSU

Zakłady w Siemianowicach Śląskich produkują i serwisują kołowy transporter opancerzony Rosomak. Oprócz produkcji prowadzi się tu także szkolenie żołnierzy, którzy potem w tym pojeździe będą odbywać misje wojskowe. Elementem szkolenia jest nauka prowadzenia pojazdu w różnych warunkach, postępowanie w przypadku awarii oraz obsługa zamontowanych systemów. Do celów szkolenia opracowano nowoczesne skomputeryzowane rozwiązania, obejmujące cyfrowe wizualizacje konstrukcji broni, trenażer kierowcy, pełny symulator działania pojazdu oraz stanowiska strzeleckie.

Nowoczesny trenażer dla kierowcy

Krzysztof Sroka, kierownik Działu Technologii Informatycznych, Wojskowe Zakłady Mechaniczne w Siemianowicach Śląskich

Nasze data center zostało wykonane zgodnie z najlepszymi wzorcami i zapewnia nam utrzymanie oczekiwanej ciągłości działania oraz bezpieczeństwa przetwarzania danych. Wykonaliśmy je z zapasem miejsca i mocy, pod kątem rozwoju usług świadczonych przez nasze IT. W celu konsolidacji oprogramowania uruchomiliśmy wirtualizowane środowisko VMware pracujące na serwerach kasetowych o wysokiej gęstości, oferując biznesowi bezpieczne i wydajne środowisko hostowania aplikacji. Gdy pojawi się potrzeba biznesowa, środowisko będziemy dalej rozbudowywać.

Stanowisko posiada kabinę kierowcy będącą odwzorowaniem kabiny pojazdu z oryginalnym wyposażeniem przyrządów. Trenażer służy do zapoznania się z działaniem w warunkach jazdy, można w nim zasymulować praktycznie każdą awarię, włącznie z brakiem paliwa czy oleju oraz różnymi uszkodzeniami silnika i napędu. Obraz terenu w trenażerze jest generowany cyfrowo i jest dobrej jakości, można zasymulować różne warunki atmosferyczne, włącznie z jazdą nocną we mgle i z użyciem noktowizji. Zakład dysponuje także symulatorem Jaskier, który oprócz wirtualnego obrazu i odtworzenia wszystkich odgłosów nagranych z kabiny prawdziwego Rosomaka oddaje także ruch kabiny, do drgań związanych z pracą automatycznej skrzyni biegów włącznie. Kabina w symulatorze Jaskier jest odwzorowaniem oryginalnej, podobnie jak przy symulatorach lotniczych.

Nauka nowej broni

Podstawowym uzbrojeniem bojowego wozu piechoty Rosomak jest szybkostrzelna armata kalibru 30 mm. Żołnierze uczą się posługiwania tą bronią na cyfrowych trójwymiarowych modelach. W odróżnieniu od prawdziwego urządzenia na komputerowym stanowisku każdy jest w stanie zobaczyć działanie poszczególnych elementów armaty podczas pracy – widoczne jest przesuwanie obrazowanych cyfrowo części, można wirtualnie „zdjąć” obudowę armaty i zapoznać się ze stosowanymi tam mechanizmami pod dowolnym kątem. Można zasymulować także przypadki awaryjne. Oprogramowanie pokazuje widok, którego nie można uzyskać, nawet rozbierając armatę na części.

Do szkoleń w WZM wykorzystuje się także stanowiska wieży uzbrojonej w armatę 30 mm. Znajduje się tu stanowisko szkolenia dowódcy i celowniczego. Są w nim umieszczone oryginalne monitory i manipulatory odtwarzające widok z wirtualnego poligonu, zawierającego obrazy pojazdów, do których odbywa się szkolne strzelanie. Widok jest tworzony na żywo na podstawie cyfrowej trójwymiarowej mapy poligonu, włącznie z obrazami ćwiczebnych celów. Oba stanowiska stanowią odwzorowanie rzeczywistego strzelania na poligonie, na konsoli prowadzącego szkolenia można zapoznać się z rozłożeniem celów na cyfrowej mapie. Wszystkie załogi Wojska Polskiego, które później będą prowadzić działania bojowe w KTO Rosomak, odbywają szkolenia właśnie w tej sali, a od 2004 r. do dzisiaj przeszkolono ok. 7500 żołnierzy.

Nowa serwerownia

Stara serwerownia nie pasowała do potrzeb biznesowych firmy, a zatem podjęto decyzję o budowie nowego data center zgodnie z najlepszymi standardami. Zainstalowano tam szafy z zamkniętym gorącym korytarzem, ciepło jest odprowadzane przez wymienniki do agregatów zlokalizowanych w innej części pomieszczenia. Przy pracy wykorzystuje się czynnik gazowy, dzięki czemu nie ma doprowadzania wody lodowej do serwerowni. Zasilanie urządzeń odbywa się z dwóch niezależnych torów zakładu, w każdym z nich działa podtrzymanie za pomocą agregatu prądotwórczego. Nad utrzymaniem zasilania podczas ewentualnych krótkich przerw czuwa zasilacz awaryjny. Ze względu na niższe koszty ochrona za pomocą UPS została zrealizowana w modelu n+1, czyli pojedynczy UPS ma jeden nadmiarowy moduł mocy, a zatem zapewnia całkowitą ochronę ciągłości działania przed awarią jednego z urządzeń, a proces przełączania zasilania odbywa się automatycznie, chociaż można go przeprowadzić ręcznie. Wojskowe Zakłady Mechaniczne serio podchodzą do bezpieczeństwa danych. Wejście do serwerowni jest chronione, firma wdrożyła światowej klasy zabezpieczenia technologiczne w celu zapewnienia bezpieczeństwa sieciowego.


TOP 200