Komputery bez cła do roku 2000

Amerykanie chcą przekonać Wspólnotę Europejską, aby zaakceptowała globalne porozumienie o zniesieniu ceł na zaawansowaną technologię.

Amerykanie chcą przekonać Wspólnotę Europejską, aby zaakceptowała globalne porozumienie o zniesieniu ceł na zaawansowaną technologię.

Delegacji USA udało się zdobyć już poparcie krajów zrzeszonych w Organizacji Współpracy Gospodarczej krajów Azji i Pacyfiku (APEC), które wstępnie podpisały porozumienie ITA (Information Technology Agreement) znoszące cła do końca wieku na m.in. komputery, oprogramowanie, półprzewodniki i urządzenia telekomunikacyjne.

"ITA jest naszym najważniejszym przedsięwzięciem. Porozumienie ma na celu zniesienie barier ekonomicznych i otwarcie poszczególnych rynków" - stwierdził Thomas Amstrong, prezes stowarzyszenia SIA (Semiconductor Industry Association), skupiającego 85% amerykańskich producentów układów i pamięci.

Nieoficjalnie wiadomo, że na nadchodzącym, grudniowym szczycie wszystkich 105 ministrów Światowej Organizacji Handlu (WTO) amerykańską inicjatywę poprze Wspólnota Europejska i Japonia. Jednak Europejczycy będą przekonywać pozostałych uczestników konferencji, aby przedłużyć termin zniesienia ceł.

Porozumienie ITA zostało zawarte w maju br. przez organizację przemysłowców z obu stron oceanu TABD (Trans-Atlantic Business Dialog, reprezentujących m.in. potentatów, takich jak Intel czy AMD). Inicjatywa TABD narodziła się dokładnie w chwili, gdy USA oskarżało Wspólnotę o podnoszenie cen na produkty zaawansowanej technologii. Za ewentualny sukces w postaci przyjęcia ITA odpowiedzialna będzie administracja Clintona, która tłumaczy, iż cła nie są w rzeczywistości nakładane na komputery, ale na ich użytkowników i powodują znaczne ograniczenie eksportu zaawansowanej technologii na niektóre rynki. Zdaniem Grega Garcia, prezesa AEA (American Electronics Association), roczna wartość amerykańskiego eksportu produktów high-tech, wynosząca ok. 77 mld USD, jest obciążona cłem rzędu co najmniej 4 mld USD.


TOP 200