Komputer na wyścigi

Nowoczesne technologie informatyczne znajdują coraz bardziej nieoczekiwane zastosowania. Przykładem są wyścigi Formuły I.

Nowoczesne technologie informatyczne znajdują coraz bardziej nieoczekiwane zastosowania. Przykładem są wyścigi Formuły I.

Wycie silników, mknące bolidy, z lotu ptaka wyglądające niczym szybko przemieszczające się kolorowe owady, trybuny pełne publiczności i flaga pomalowana w szachownicę. Zapewne większość z nas, nawet nie będąc entuzjastami samochodów, może z łatwością przywołać w wyobraźni obrazy składające się na wyścigi Formuły I. Biorące w nich udział pojazdy zdumiewają kruchością swej konstrukcji, w której ponad połowę stanowi olbrzymi silnik. Kierownica jego to osobny komputer, do którego podłączone są przyciski sterujące zmianą biegów i sprzęgłem. Za nią siedzi kierowca, któremu w czasie wyścigu nieraz przychodzi stawać na krawędzi granicy ludzkiej wytrzymałości, gdzie dysponować trzeba niewiarygodnie szybkim refleksem, znosząc ogromne przyspieszenia, doznając odczuć nie znanych posiadaczom zwyczajnych samochodów.

Wszystko, co składa się na szybkość "wyścigówki", jest stale skrzętnie rejestrowane przez autonomiczne systemy elektroniczne umieszczone w samochodzie. Wprawdzie nie jest to nowość, każde współcześnie produkowane auto posiada bowiem rozbudowaną elektronikę i zestaw sensorów. Samochody wyścigowe jednak różnią się przede wszystkim liczbą źródeł, z których zbierane są informacje, oraz częstotliwością dokonywania pomiarów - nawet co kilkanaście milisekund.

Anglicy próbują

McLaren, jedna z najbardziej znanych "stajni wyścigowych", jako pierwsza postanowiła spróbować wykorzystać te dane do stworzenia dokładnego monitoringu zachowania samochodu i kierowcy. Odczyt wszystkich parametrów pochodzących z ponad 50 sensorów to olbrzymie ilości danych. Trzeba je magazynować, by później znajdować istniejące między nimi korelacje i powiązania z innymi zjawiskami zachodzącymi podczas jazdy. W istocie występują te same problemy, co przy przetwarzaniu danych w systemach komputerowych, w których dociera ciągły strumień informacji.

W rozwiązaniu przyjętym przez McLarena, dzięki zastosowaniu bardzo efektywnej kompresji, jest zaledwie kilkaset kilobajtów. Prototypowe rozwiązanie zastosowano w samochodzie MP4/12 West McLaren Mercedes, który startuje w wyścigach Grand Prix. Gromadzone w nim dane są przesyłane zbiorczo po zatrzymaniu samochodu w czasie wyścigu albo treningu do serwera z Windows NT. Transmisja odbywa się za pomocą kabla poprzez specjalne złącze umieszczone w samochodzie. Specjaliści z McLarena pracują obecnie nad przesyłaniem danych w czasie rzeczywistym.

Typowe narzędzia i nietypowe rezultaty

W przyjętym rozwiązaniu zastosowano produkt Computer Associates - TNG Unicenter. "Za jego pomocą można zamieniać gromadzone dane w informacje" - mówi Sam Greenblat współpracujący z ramienia CA w projekcie realizowanych przez McLarena. Zastosowanie dostępnego w TNG Unicenter trójwymiarowego interfesju, za pomocą którego wizualizowane są dane przetwarzane w programie, sprawia, że ich prezentacja jest zrozumiała dla kierowcy. Samochód jest przedstawiony w postaci przestrzennego modelu (z wykorzystaniem danych bezpośrednio z systemów CAD, służących do konstrukcji samochodów w zakładach McLaren). "Gromadzimy dane ze wszystkich jazd i wyścigów, by później móc je ze sobą porównywać" - wyjaśnia Ron Dennis, dyrektor zarządzający w McLaren International.

Dawniej wyścigi samochodowe były zmaganiami ludzi-kierowców, dysponujących sprawnymi maszynami. Powoli ważnym czynnikiem staje się stosowanie systemów komputerowych, które po raz pierwszy w przypadku samochodu MP4/12 West McLaren Mercedes mogą w poważnym stopniu decydować o taktyce jazdy przyjętej przez kierowcę.

Być może nadejdzie kiedyś czas, gdy kierowca przestanie być niezbędnym elementem w samochodzie rajdowym. Nie nastąpi to jednak zbyt szybko, obecnie bowiem komputery służą jedynie pomocą w treningach. Zgodnie z przyjętymi regulacjami, nie wolno przesyłać danych z powrotem do samochodu, co sprawia, iż wizja pędzących bolidów sterowanych przez centralny komputer nieco się oddala. Ale dzięki temu, mimo coraz doskonalszych rozwiązań technicznych, wyścigi Formuły I wciąż pozostają sportem.


TOP 200