Kolejne kłopoty Facebooka
-
- Janusz Chustecki,
- 27.10.2021, godz. 09:38
Do wielu zarzutów wysuwanych ostatnio pod adresem tej firmy doszedł kolejny. Wiele wskazuje bowiem na to, że Facebook nie moderuje treści zamieszczanych w jej sieci społecznościowej w taki sam sposób niezależnie od tego, o jaki kraj chodzi. I tak np. najwięcej uwagi ma poświęcać treściom pojawiającym się w USA, Indiach i Brazylii, traktując resztę świata zupełnie inaczej.

Biorąc pod uwagę fakt, że sieć obejmuje swym zasięgiem prawie 3 mld osób na całym świecie, Facebook musi zmienić tę regułę. Obecnie firma skupia swoja uwagę przede wszystkim na tych krajach, w których cieszy się największa popularnością i w związku z tym przynosi najwięcej profitów.
Stany Zjednoczone, Brazylia i Indie zaliczają się do tzw. poziomu zero, który traktowany jest priorytetowo. Następny jest poziom pierwszy, do którego Faceboook zalicza Izrael, Iran, Włochy i Niemcy. Informacje takie ujawnił ostatnio serwis The Verge, który wszedł w posiadanie wewnętrznego dokumentu Facebooka regulującego tę kwestię. Mówi on, że kolejny poziom obejmuje 30 wytypowanych przez Facebook krajów, podczas gdy treści ukazujące się pozostałych krajach na świecie są kontrolowane wyrywkowo i pobieżnie.
Zobacz również:
- Instagram będzie mieć własnego chatbota AI
- Twitter będzie usuwać nieaktywne konta
- UE ukarała Meta rekordową grzywną 1,2 mld euro za przesyłanie danych europejskich użytkowników Facebooka do USA
Poproszony o skomentowanie tych doniesień, Facebook wydał oświadczenie, „Mamy specjalne zespoły moderatorów starające się zapobiec podobnym zjawiskom w krajach, w których istnieje zwiększone ryzyko występowania różnego rodzaju konfliktów. Mamy również globalne zespoły tzw. „native speakerów” (czyli narodowych moderatorów), którzy sprawdzają treści w ponad 70 językach wraz z ekspertami zajmującymi się prawami człowieka. Zajmują się oni takimi kwestiami, jak ewolucja terminów związanych z mową nienawiści i opracowali nowe sposoby szybkiego reagowania na pojawiające się problemy”.