Kilka książek o sieci

Książek poświęconych Internetowi przybywa równie szybko, jak samych użytkowników sieci globalnej. O różnorodności dostępnych tytułów świadczą wybrane przykłady.

Książek poświęconych Internetowi przybywa równie szybko, jak samych użytkowników sieci globalnej. O różnorodności dostępnych tytułów świadczą wybrane przykłady.

Najpierw zbuduj społeczność

Czy „wirtualna społeczność" jest drogą, dzięki której można zarobić na World Wide Web? Nikomu to jeszcze w pełni nie udało się, niemniej autorzy książki, dwaj analitycy z firmy McKinsey, przekonują, że takie społeczności mogą przynosić dochód i trzeba się spieszyć, by samemu zbudować jedną z nich.

Wirtualna społeczność to grupa ludzi obecnych w sieci, którą łączą wspólne zainteresowania i potrzeby, niezależnie od tego czy będzie to gra w golfa, czy umiejętność radzenia sobie z nieuleczalną chorobą. Autorzy są zdania, iż najważniejszą wartością tej społeczności są kształtujące się między jej uczestnikami relacje i uzyskane dzięki nim rekomendacje poszczególnych produktów i usług, jakie wystawiają członkowie danej społeczności wirtualnej.

Właśnie tutaj istnienie takiej społeczności może zacząć przynosić dochód. Im więcej użytkowników związanych jest z danym serwisem w WWW, tym bardziej opłacalne staje się umieszczanie tam ogłoszeń czy prowadzenie elektronicznego handlu. Im więcej będzie firm handlowych i ogłoszeniodawców, tym znaczniejsza liczba entuzjastów zechce wnosić wkład w tworzenie zawartości serwisu. I tak powstaje samonapędzający się mechanizm. Właściciel serwisu zarabia dzięki ogłoszeniom lub pobieraniu prowizji od zawartych transakcji. Autorzy szacują, że po początkowej inwestycji na poziomie 15 mln USD dana wirtualna społeczność może w ciągu dziesięciu lat zmienić się w biznes wart kilkadziesiąt razy tyle.

Oczywiście, nie obędzie się bez przeszkód - firmy mogą nie zechcieć handlować w nieuchronnej w środowisku sieciowym atmosferze „licytacji" między poszczególnymi sklepami. Brakuje w książce odniesienia do rosnących kosztów utrzymania internetowego serwisu - w miarę wzrastania jego popularności.

Książka zawiera szczegółową analizę. Omawia sposób, w jaki można zarobić pieniądze na World Wide Web. Autorzy mają rację twierdząc, że wszystko zasadza się wokół zawartości, interakcji i wirtualnej społeczności. Teraz musi ktoś to tylko stworzyć...

Dobrze, lecz za późno

Własną książkę przeznaczoną dla początkujących i średnio zaawansowanych użytkowników Internetu wydał , największy internetowy operator w Polsce, we współpracy z wrocławskim Centrum Sieciowo-Superkomputerowym. To przyzwoicie wydany podręcznik, który oprócz solidnej porcji podstaw teoretycznych daje przegląd najważniejszych internetowych narzędzi i programów. Można wprawdzie narzekać na zbytnie nakierowanie na systemy unixowe, które dzisiaj już przestają dominować wśród stale rosnącej rzeszy użytkowników Internetu w Polsce. Cenne są odniesienia do specyfiki polskiej, jak omówienia wybranych list dyskusyjnych i tematycznych (nazwane tutaj „nowościami sieciowymi”).

Prawdziwy żal pod adresem autorów i wydawców można mieć tylko jeden - dlaczego tak późno. W czasach gdy Internet w Polsce nieśmiało zaczynał wykraczać poza domenę naukową, poświęconych jemu podręczników zwyczajnie w ogóle nie było. Wówczas pojawienie się wartościowej książki, promowanej pod egidą NASK-u, miałoby nieporównywalnie większe znaczenie niż dzisiaj, gdy pozycji poświęconych Internetowi, zwłaszcza tych dla „nie zaawansowanych”, naliczyć można już kilkadziesiąt.

Coś na wakacje

Wszyscy internauci, którzy zarazem lubią od czasu do czasu podróżować po rzeczywistym świecie, doczekali się opracowania, w którym zostały zebrane informacje o tym, w jaki sposób można wykorzystać Internet do właściwego zaplanowania wyjazdu. W sieci globalnej, oprócz lokalnych serwisów turystycznych oraz ofert poszczególnych hoteli i ośrodków, dostępne są także serwisy, z których do tej pory mogli korzystać jedynie agenci biur podróży (już nieraz sam wyposażony w zdobyte w Internecie informacje o połączeniach lotniczych, dobrze wiedziałem, czego mogę domagać się przy rezerwacji).

W książce znaleźć można wiele przykładowych historii opowiedzianych przez ludzi, którzy z powodzeniem wykorzystali Internet do zaplanowania podróży - także poprzez kontaktowanie się z innymi podróżnikami na listach dyskusyjnych. Cenne są także wskazówki, gdzie w sieci globalnej można znaleźć oferty typu last-minute.

Znikające przeglądarki

Szybki rozwój internetowych narzędzi sprawia nie lada kłopot autorom książek komputerowych. W przypadku konieczności ich tłumaczenia z innego języka właściwie niemożliwe jest, aby udało się zdążyć na czas z ich publikacją przed „moralnym zestarzeniem” danej książki. Nie inaczej stało się z podręcznikiem „Netscape Navigator 3”, który opisuje już dzisiaj nie najświeższą wersję najpopularniejszej internetowej przeglądarki. Jej zaleta jest dokładne omówienie wszystkich możliwości przeglądarki, z których zazwyczaj nikt nie korzysta, brakuje bowiem czasu i woli samodzielnego do nich dotarcia. W książce zostały zawarte także opisy najważniejszych rozszerzeń tej przeglądarki. Jest ona dość dobrze przetłumaczona, choć można by dyskutować w wielu miejscach z przyjętą konwencją terminologiczną.


TOP 200