Kanada dla Filipińczyków

Kanada zachęca informatyków z Filipin aby imigrowali do niej z powodu wielkiego zapotrzebowania na ich umiejętności. Kanadyjski program imigracyjny wylicza kilkaset zawodów aktualnie potrzebnych w jej gospodarce. Co ciekawe, nie postawiono żadnych ograniczeń co do liczby imigrantów, tak jak to robi się w USA.

Kanada zachęca informatyków z Filipin aby imigrowali do niej z powodu wielkiego zapotrzebowania na ich umiejętności. Kanadyjski program imigracyjny wylicza kilkaset zawodów aktualnie potrzebnych w jej gospodarce. Co ciekawe, nie postawiono żadnych ograniczeń co do liczby imigrantów, tak jak to robi się w USA.

Filipiny to jeden z krajów, z których drenaż mózgów jest szczególnie duży. Tamtejszy przedstawiciel ambasady ds. emigrantów Jean Roberge twierdzi, że "W tej chwili perspektywy dla analityków systemowych i programistów są bardzo obiecujące. Każdy, kto ma odpowiednie wykształcenie i przynajmniej rok praktyki, ma nie tylko duże szanse na otrzymanie wizy, ale także na dostanie natychmiast bardzo dobrej pracy w Kanadzie". Wspaniałym miejscem pracy dla programistów jest znana kanadyjska firma Corel. Biuro imigracyjne zapewnia też o pełnym zapleczu socjalnym, takim jakie mają obywatele kanadyjscy. Poszukiwani są pracownicy raczej nastawieni na stały pobyt, a nie na okresowe kontrakty.

Biurokracja kanadyjska jeszcze nie dopasowała się do współczesnego tempa, gdyż cały proces od przyjęcia oferty od potencjalnego imigranta do jej realizacji trwa około dwóch lat. Pewnym utrudnieniem dla emigrującego informatyka jest konieczność zapewnienia sobie przed wyjazdem do Kanady środków do życia na pierwsze pół roku pobytu.

Kwalifikacja chętnych do emigracji jest prowadzona systemem punktowym. Na przykład zawody związane z technikami komputerowymi mają 10 punktów. Kategoria wiekowa od 21 do 44 lat - również 10 punktów, a wyższe wykształcenie 16 punktów. Za dobrą znajomość języka angielskiego i francuskiego przyznaje się 15 punktów. Ciekawostką jest to, że zawód pielęgniarki ma w tej klasyfikacji 0 punktów. Nie tak dawno temu właśnie pielęgniarki były najlepszym "towarem eksportowym" Filipin. Na przykład do Austrii wyemigrowało w latach 80. ok. 1000 pielęgniarek. Zgodnie z zasadami gry rynkowej, kraje rozwinięte importują to czego akurat najbardziej potrzebują.

Sekretarz kanadyjskiej ambasady w Manilii twierdzi, że "Filipińczycy są szczególnie pożądanymi imigrantami, gdyż charakteryzuje ich łatwa adaptacja do nowych warunków. Tradycyjnie już korzystamy z Filipin jako dobrego źródła zdolnych pracowników (czyt. siły roboczej). Niektórzy z nich zostają wraz z rodzinami w Kanadzie ale są też tacy, którzy wracają do kraju wykorzystując u siebie zdobyte w Kanadzie umiejętności".

W Kanadzie żyje obecnie 200 tys. Filipińczyków, z których 75% ma pracę. W ubiegłym roku zwerbowano do Kanady 50 specjalistów technik komputerowych i wszystko wskazuje na to, że w tym roku liczba ta będzie podwojona. Skalę tego transferu może zobrazuje fakt, że nad Windows 95 pracowało 500 programistów przez trzy lata. Może Filipiny to egzotyczny dla nas kraj, ale proces tu opisany wcale nie jest zbyt od nas odległy. Polega on na tym, że najpierw bogate kraje drenują biedniejsze z wykwalifikowanej i zdolnej kadry, a później piętnują je jako siedliska piratów i wszelkiego zła. Filipiny na przykład zajmują według BSA dominującą pozycję w "pirackiej statystyce". Moralność Kalego ma jak widać ciągle swoich wyznawców.

Ramka: Do Kanady wyemigruje z Filipin w tym roku ok. 100 programistów. Nad Windows 95 pracowało 500 programistów przez trzy lata.


TOP 200