Jednoznaczny rynek kandydata – drugi kwartał 2021 na rynku pracy IT

Ostatnie miesiące były czasem kontynuacji wcześniej zaobserwowanych trendów. Pozycja specjalistów IT na rynku pracy jest niezwykle silna, co skutkuje zarówno kolejnymi podwyżkami wynagrodzeń, jak i rosnącymi trudnościami firm w pozyskiwaniu pracowników. Sytuacji nie ułatwia fakt, że do Polski napływają kolejni inwestorzy zainteresowani lokowaniem swoich centrów serwisowych na terenie kraju, a rodzimi eksperci są kuszeni lukratywnymi, zagranicznymi kontraktami. Popyt zatem rośnie, natomiast dostępność kandydatów może nadal maleć.

Jednoznaczny rynek kandydata – drugi kwartał 2021 na rynku pracy IT

W drugim kwartale 2021 roku, w kontekście branży IT i nowych technologii z całą pewności można mówić o rynku kandydata. Najlepsi specjaliści jednocześnie potrafią rozpatrywać nawet pięć atrakcyjnych ofert współpracy. W skali miesiąca te liczby wyrażane są nawet w dziesiątkach. Ekspert z bogatym doświadczeniem, operujący w środowisku najnowszych i obecnie najpopularniejszych technologii, miesięcznie potrafi otrzymać nawet dwadzieścia ofert, na które warto zwrócić uwagę. Pracodawcy walczą o kandydatów, którzy świadomi możliwości, jakie oferuje im obecny rynek pracy, decydują się wyłącznie na to, co najlepsze.

Eksperci IT chętnie zmieniają pracę, jeśli oferta gwarantuje atrakcyjne połączenie kilku czynników. Obecnie największe znaczenie mają dla kandydatów trzy obszary – wynagrodzenie, projekty i technologie. Kolejność tych aspektów na liście priorytetów nie jest uniwersalna i mocno zależy od indywidualnych preferencji oraz sytuacji życiowej. Są specjaliści, dla których pieniądze są absolutnie najważniejsze, podczas gdy innych skuteczniej kusi obietnica pracy przy ciekawym projekcie.

Zobacz również:

  • Sezon ogórkowy czas zacząć. Gorszy odczyt barometru IT za czerwiec
  • Apple: rośnie liczba zachorowań na Covid-19, opóźniamy powrót do biura
  • Kryptowaluty napędzają cyberprzestępczość

Trzy składniki oferty: wynagrodzenie, projekty, technologie

Trendy płacowe w branży IT są jednoznaczne – stawki rosną na niemal każdym stanowisku. Jest to konsekwencją kilku czynników, natomiast dominującym jest powiększająca się luka kompetencyjna. Rośnie też presja płacowa, a pracodawcom nie pozostaje nic innego, jak na nią odpowiadać. Zdarzają się sytuacje, w których obecny i potencjalny pracodawca niemalże licytują się o pracownika. Na rynku nie brakuje zatem ofert z konkurencyjnym wynagrodzeniem, które skutecznie przekonują specjalistów do zmiany pracy.

Jednoznaczny rynek kandydata – drugi kwartał 2021 na rynku pracy IT

Łukasz Grzeszczyk, Director – Key Accounts, Head of IT Perm Recruitment w Hays Poland fot. mat. PR

Kandydaci stawiają na projekty związane z interesującymi dla nich zagadnieniami lub określoną branżą. Za najbardziej atrakcyjne oferty postrzegane są te umożliwiające udział w projekcie, którego rezultat zostanie wdrożony i potocznie mówiąc „nie trafi do szuflady”. Profesjonaliści wykazują zainteresowanie szczególnie tymi projektami, które realnie wzbogacą ich portfolio. W drugim kwartale 2021 roku tego typu propozycje najczęściej pochodziły z branży medycznej, farmaceutycznej i sprzętu medycznego, prowadzących prace nad rozwiązaniami ułatwiającymi życie pacjentom oraz lekarzom. Wiele ciekawych projektów IT realizowanych jest również w obszarze ekologii, zielonej energii i elektromobilności. W niewielkim odwrocie pod względem projektów była natomiast branża finansowa.

Trzecim aspektem warunkującym atrakcyjność oferty jest technologia. Kandydaci chcą pracować w ich najnowszych wersjach, największy entuzjazm wykazując wobec technologii chmurowej. Popularnością wśród specjalistów cieszą się również technologie mobilne, technologie wykorzystywane w branży e-commerce oraz perspektywa pracy we frontendzie – budowa interfejsów i duży pierwiastek kontaktu z użytkownikiem. Mniejszą siłę perswazji mają natomiast pracodawcy oferujący pracę w backendzie, szczególnie jeśli w grę wchodzą stabilne, natomiast mniej innowacyjne rozwiązania finansowe.

Senior czy junior?

Minione miesiące były dla wielu pracodawców czasem podejmowania trudnych decyzji i weryfikacji dotychczasowej strategii rekrutacyjnej. Firmy bardzo często stawały przed dylematem, czy przystać na wysokie oczekiwania finansowe kandydata i pozyskać cenne z punktu widzenia biznesu umiejętności, czy też szukać dalej i ryzykować długotrwałym utrzymywaniem się wakatu na kluczowym stanowisku. W wielu przypadkach decydują się jednak zapłacić stawkę przedstawioną przez specjalistę, gdyż jego umiejętności są kluczowe do wdrożenia rozwiązania, o które upominają się klienci firmy.

W ostatnim czasie można było dostrzec sytuacje, w których pracodawcy analizowali potencjał swoich zespołów IT. Jeśli firma ma na pokładzie wystarczająco wielu doświadczonych ekspertów, to coraz chętniej w rekrutacjach stawia na juniorów, którzy przy odpowiednim wsparciu seniorów, będą w stanie szybko osiągać konkretne efekty. Jest to podejście bardzo pragmatyczne, ale jak pokazuje doświadczenie – również skuteczne.

Organizacje, które stawiają wyłącznie na tzw. seniorów i midów często stoją w miejscu, gdy napotykają na wyzwania rekrutacyjne. Tymczasem gdyby zdecydowały się zatrudnić juniorów posiadających pewną wiedzę i umiejętności, to dzięki wsparciu doświadczonych współpracowników osiągnęliby oni samodzielność w ciągu 3-5 miesięcy. Juniorzy wykazują się bowiem ogromną motywacją i entuzjazmem do nauki. Chociaż na obecnym rynku pracy pozyskanie mniej doświadczonych pracowników IT staje się coraz trudniejsze, to nadal jest zdecydowanie łatwiejsze niż zatrudnienie eksperta z wieloletnim stażem pracy.

Przyszłość pracy zdalnej

Drugi kwartał roku był czasem docierania się pracowników i pracodawców w zakresie przyszłości pracy zdalnej. Kandydaci przyjmują różnorodne postawy wobec modeli świadczenia zawodowych obowiązków. Wśród specjalistów IT są osoby z bardzo precyzyjnymi i niepodlegającymi negocjacjom oczekiwaniami, ale są też kandydaci, którzy odnajdą się w każdym z trzech modeli – pracy stacjonarnej, hybrydowej i zdalnej. Sposób pracy nie jest dla nich kluczowy w podejmowanych decyzjach zawodowych.

Z uwagi na niedobór kandydatów na rynku, wygrywają pracodawcy wykazujący się największą elastycznością, którzy są w stanie dopasować się do preferencji danej osoby. Z drugiej strony są firmy, które pomimo popularności home office w branży IT, są przeciwne temu rozwiązaniu i oczekują, że pracownicy będą regularnie pojawiać się w biurze. Najczęściej jest to podyktowane przekonaniem, iż praca zdalna nie jest równie wartościowa co praca w biurze, a zespoły projektowe tworzą najlepsze rozwiązania podczas bezpośredniej współpracy. Do tego dochodzi rachunek opłacalności – jeśli firma ma zatrudniać wyłącznie pracowników zdalnych, to dlaczego nie powinna tego uczynić na innych, tańszych rynkach? Nie jest to popularne podejście do zagadnienia pracy zdalnej w IT, natomiast nie jest też niespotykane.

Nowe inwestycje

Coraz więcej inwestorów wykazuje zainteresowanie lokowaniem swoich centrów IT w Polsce. W minionym kwartale najczęściej były to zapytania globalnych korporacji z kapitałem amerykańskim, brytyjskim, szwajcarskim oraz niemieckim. Jest to efektem dwóch czynników – rosnącym zainteresowaniem nearshoringiem (tj. lokowaniem centrów usług w rejonach bliskich geograficznie oraz kulturowo) oraz luką kompetencji IT w krajach, z których pochodzą potencjalni inwestorzy. Wśród firm zainteresowanych lokowaniem kapitału w Polsce pojawiały się również podmioty z Azji. Największym zainteresowaniem inwestorów niezmiennie cieszą się role związane z digitalizacją i cyberbezpieczeństwem, a także funkcje specjalistyczne w branży e-commerce. W ostatnim przypadku zazwyczaj są to projekty związane z budową interfejsów i rozwiązań zapewniających kontakt z użytkownikiem.

Rosnące wynagrodzenia specjalistów IT oraz wysoka inflacja stanowią czynniki obniżające atrakcyjność inwestycyjną Polski. Obecnie nie można mówić o odpływie firm z rodzimego rynku, chociaż istnieje pewne ryzyko, iż ten scenariusz może się urzeczywistnić. Pojawiają się firmy, które rozważają poszukiwanie tańszych, alternatywnych rynków albo przeniesienie części wakatów z Polski do innych krajów. Wśród potencjalnych beneficjentów pojawiają się Rumunia i Bułgaria, a także Portugalia, w której z uwagi na wyższą stopę bezrobocia łatwiej jest pozyskać również specjalistów IT.

Wyzwaniem w najbliższych miesiącach nadal będzie postępujący trend zatrudniania polskich specjalistów przez zagraniczne firmy, oferujące konkurencyjne stawki. Różnice pomiędzy polskimi i zachodnioeuropejskimi lub amerykańskimi wynagrodzeniami wciąż są bardzo duże. Należy jednak pamiętać, że zdalne świadczenie usług podmiotom zagranicznym nie dla każdego jest równie atrakcyjne, a często niesie za sobą również dodatkowe trudności. Nie każda firma ze Stanów Zjednoczonych akceptuje europejskie godziny pracy, co dla osób mieszkających w Polsce oznacza konieczność pracy w niestandardowych, nawet nocnych godzinach. Natomiast jest coraz więcej międzynarodowych projektów, w których biorą udział osoby z różnych krajów, mogących w pewnym stopniu dopasować godziny do swojej strefy czasowej.

Autorem artykułu jest Łukasz Grzeszczyk, Director – Key Accounts, Head of IT Perm Recruitment w Hays Poland


TOP 200