Jedną z metod obrony przed skutkami ataków ransomware może być taśma

Trwają dyskusje, jak bronić się przed atakami szkodliwego oprogramowania ransomware. Rozwiązaniem może być zapisywanie ważnych danych w chmurze, dzięki czemu są one bezpieczne. Niektórzy jednak sięgają po starsze i nieco już zapomniane rozwiązanie, jakim jest backup na taśmę.

Rys. Pete Linforth/pixabay

Wybór chmury ma oczywiście swoje zalety, takie jak niewielki koszt oraz możliwość natychmiastowego dostępu do danych i ich szybkiego odzyskiwania. Niektórzy narzekają, że nad danymi przechowywanymi w chmurze nie mają kontroli i wolą je mieć pod ręką, czyli w lokalnym systemie IT, np. właśnie na taśmie.

Taśma ma tę przewagę na dyskiem twardym, że zapisana na nim kopia zapasowa danych może również zostać skradziona przez hakera. W przypadku taśmy nie ma takiej możliwości, gdyż trzeba ją po prostu fizycznie ukraść, co teoretycznie jest możliwe, ale w praktyce bardzo trudne do wykonania. Szczególnie wtedy, gdy magazyn z taśmami jest odpowiednio chroniony przez intruzami. Dlatego taśma jest tak naprawdę jedyną prawdziwą śluzą, której nie można sforsować.

Zobacz również:

  • USA i państwa sojusznicze będą aktywnie walczyć z cyberprzestępczością
  • Czerwony październik. Infosec Institute: październik to szczyt sezonu cyberataków

Decydując się na taśmę, administrator systemu IT nie musi sobie zaprzątać głowy tym, jak ma wyglądać oprogramowanie zapewniające przechowywanym na niej danym bezpieczeństwo, co w przypadku dysków jest nie lada problemem. Musi co najwyżej odseparować fizycznie taśmy od osób postronnych, co jest stosunkowo łatwym zdaniem. Taśmy leżącej sobie na półce w magazynie nie zaatakuje przecież żaden ransomware.

Decydując się na taśmę musimy jednak pamiętać o tym, aby nie zapisywać kopii zapasowych bezpośrednio na niej. Napędy taśmowe pracują wolno, dlatego dane trzeba najpierw zapisać na dysku, a dopiero w kolejnym kroku na taśmę. Wtedy proces odzyskiwania danych – np. w przypadku wystąpienia jakiejś awarii systemu – nie zajmie nam dużo czasu.

I jeszcze jedno - wybierając taśmę jako podstawową linię obrony przed atakami ransomware, nie wpędzajmy się w koszty i nie kupujmy najnowszych i bardzo szybkich napędów, ponieważ prawdopodobnie będziemy korzystać z tej opcji odzyskiwania danych bardzo rzadko. Możemy spokojnie kupować starszy i wolniejszy napęd taśmowy, bez konieczności niepotrzebnego nadwerężenia finansów firmy.

Taśma może w tym przypadku rzeczywiście rozwiązać nasze problemy, pod warunkiem oczywiście, ze zaakceptujemy wszystkie słabe strony tego rodzaju nośników danych.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200