Jakiej chmury potrzebują polscy CIO

To szefowie informatyki z listy „CIO 100” wybrali najlepsze usługi w naszym konkursie „Best in Cloud 2017”. Przy okazji zapytaliśmy ich, jak oceniają obecną ofertę cloudową i kiedy wreszcie chmura na polskim rynku naprawdę zacznie się liczyć.

fot: Fotolia

Wyniki pokazały, że o innowacyjności rozwiązania oraz potencjalnym wpływie na biznes nie zawsze decyduje wielkość gracza i pozycja rynkowa. Cieszy też fakt, że wśród finalistów znalazły się polskie rozwiązania, które obok międzynarodowych koncernów mogą nieźle radzić sobie na polskim rynku.

„Chmura od kilku lat jest kołem zamachowym rozwoju systemów ERP. Nic w tym dziwnego, przedsiębiorcy doceniają zalety takiego rozwiązania. Comarch od wielu lat inwestuje w rozwój usług w chmurze i posiada jedną z najbardziej rozbudowanych ofert spośród wszystkich dostawców systemów ERP obecnych na polskim rynku. Systematycznie zwiększają się przychody ze sprzedaży systemów Comarch udostępnianych w cloud. W 2016 r. sprzedaż zwiększyła się o 30%, do kilkunastu milionów złotych, a po pierwszym kwartale 2017 osiągnęliśmy wzrost o prawie 40%. Przyznane wyróżnienie to dla nas sygnał, że obrana strategia jest skuteczna i przynosi efekty. Tym bardziej że rozwiązania zgłoszone do konkursu były oceniane przez ekspertów i praktyków, którzy na co dzień korzystają z systemów ERP” – mówi Aleksander Wojnarowicz, product manager Comarch ERP XT, zwycięskiego produktu w kategorii Najlepszy produkt ERP.

„Firmy coraz częściej chcą i potrzebują wprowadzać innowacyjne rozwiązania informatyczne. Polski biznes dostrzega, że takie działania poprawiają konkurencyjność i umożliwiają świadomy rozwój w szybkim tempie. Nie wszystkich, szczególnie w sektorze MŚP, stać na wprowadzenie od razu tak kompleksowych narzędzi jak system SAP Business One. Dlatego w 2016 r. zaproponowaliśmy naszym polskim klientom wspólnie z SAP możliwość dostępu do SAP Business One w chmurze. To rozwiązanie za rozsądne pieniądze, przy minimalnych nakładach inwestycyjnych, tak funkcjonalne i nowoczesne, że coraz częściej stosują go duże firmy, np. korzystające z systemu SAP ERP, z którym SAP Business One jest zintegrowany” – mówi Wojciech Niemiec, prezes SUPREMIS, złotego partnera SAP.

Tylko ucieczka do przodu

Przy okazji konkursu powróciło odwieczne pytanie: co z tą chmurą w Polsce? Nie jest tajemnicą, że stan polskiego rynku cloud computingu wciąż wywołuje mieszane odczucia. Z jednej strony eksperci opisują, że samolot krąży po płycie i nie może się poderwać do lotu, z drugiej strony dane sugerują, że nie jest wcale tak źle – przychody dostawców z usług cloudowych według naszego raportu „Computerworld TOP200” przekroczyły 730 mln zł. Te wyliczenia są zgodne z szacunkami podawanymi przez IDC, które mówią o wartości chmury publicznej w tym roku na poziomie ok. 800 mln zł. W najbliższym czasie cegiełkę do wzrostu polskiej chmury dorzucą regulacje unijne (rozporządzenie GDPR) i, co zresztą trwa cały czas, edukacja rynku, a także obalanie mitów o niebezpiecznej chmurze i bezpiecznym serwerze pod biurkiem.

Przed chmurą nie ma ucieczki. Prędzej czy później polskie firmy zaczną w większym stopniu wykorzystywać tego typu rozwiązania, kierując się racjonalnymi przesłankami. Pewne jest jedno: na wybór rozwiązań dopasowanych do konkretnych potrzeb, rynek nie może narzekać, co pokazały wyniki „Best in Cloud 2017”.

Wykorzystać potencjał chmury

Czy polski rynek potrafi absorbować w dobrym tempie rozwiązania chmurowe? Co może hamować rozwój modelu chmurowego w Polsce? Takie pytania zadaliśmy menedżerom z listy „CIO 100” oraz laureatom konkursu.

„Obecnie usługi chmurowe w Polsce są wykorzystywane w bardzo ograniczonym zakresie. Głównie używa się rozwiązań typu SaaS, w mniejszym stopniu rozwiązań Infrastructure as a Service, a praktycznie w ogóle nie są wdrażane bardziej zaawansowane modele typu PaaS/FaaS/serverless” – zauważa Paweł Skrzypek, architekt rozwiązań cloud computing w 7bulls.com. „Z drugiej strony pojawiają się pierwsze firmy, które potrafią prawidłowo wykorzystać potencjał cloud computingu, w szczególności szybciej i taniej wdrażać i rozwijać rozwiązania. Natomiast ciągle bardzo niewiele jest przykładów wykorzystania rozwiązań typu multicloud lub hybridcloud, mimo że przedsiębiorstwom intensywnie stosującym rozwiązania IT dostarczają bardzo istotnych korzyści. Szczególnie brak konieczności ponoszenia inwestycji w infrastrukturę i możliwość dynamicznego skalowania systemów praktycznie bez limitów są kluczowym punktem dla dużych przedsiębiorstw” – dodaje.

Tomasz Jaworski, szef sprzedaży Manageability Products, Oracle, na przykładzie produktów swojej korporacji wyjaśniał, że dla rozwoju usług chmurowych potrzebna jest również zmiana systemowa. „Oracle Management Cloud (OMC) to nowa generacja narzędzi monitorowania i analizowania tzw. danych maszynowych lub inaczej logów. Dzięki OMC użytkownicy mogą realizować takie funkcje informatyki, jak: IT Operations Management, DevOps, Security Operations Center czy Network Operations Center. Nowość w usłudze Oracle polega na wykorzystaniu potężnej mocy obliczeniowej Big Data, algorytmów uczenia się maszyn i sztucznej inteligencji w centrum obliczeniowym Oracle. Wykorzystanie ekonomii współdzielenia tnie koszty, czas wdrożenia i dostarcza wartość biznesową. Podobnych przykładów rozwoju i wykorzystania chmury w Polsce jest coraz więcej. Jednak potrzebna jest zmiana systemowa, np. powołanie sektorowych, certyfikowanych przez regulatora chmur publicznych z siedzibą na terenie Polski: chmury DevTest sektora publicznego do wdrażania i testowania nowych platform finansowanych ze środków UE, polskiego standardu chmury sektora bankowego czy Security Operations Center ułatwiającego wdrażanie RODO” – mówi.

Budowanie świadomości CIO

„Chmura zatrzymuje się na Odrze, przynajmniej do tej pory tak się działo” – stwierdza Małgorzata Olszewska, dyrektor Pionu IT, Agora SA. „Ale na własnym przykładzie widzę, jak zmienia się podejście i absorbcja chmury w Polsce. Jeszcze dwa lata temu, gdy mnie pytano, z czym do mnie nie przychodzić, mówiłam: nie przychodźcie do mnie z chmurą, dlatego że uruchomiliśmy swoje data center. Dziś z przyjemnością uciekłabym do chmury, uciekając od kosztów stałych. Uciekłabym w koszty zmienne, ale w moim przypadku migracja do chmury w wielu miejscach oznaczałaby koszty nie zamiast, ale oprócz tych, które już ponoszę. To mnie trzyma przy ziemi”.

Marcin Jankowski, dyrektor IT Spółdzielni Obrotu Towarowego Przemysłu Mleczarskiego, zauważył, że obaw przed wdrożeniem rozwiązań chmurowych nie mają dziś duże przedsiębiorstwa. „Myślę, że ok. 70–80% dużych firm ma lub planuje usługi w chmurze, natomiast w średnich i małych firmach jest odwrotna proporcja: ok. 20–30% ma lub planuje usługi w chmurze. Nasze przekonanie do rozwiązań chmurowych z roku na rok wzrasta, więc w ciągu najbliższych lat ta dysproporcja na pewno się zmniejszy, a być może bilans całkowicie się wyrówna”.

Co musi się wydarzyć, by proporcje zaczęły się odwracać? „Musi przede wszystkim wzrosnąć świadomość kwestii bezpieczeństwa, i to nie tylko wśród decydentów IT, ale i biznesu – grupy zarządzającej przedsiębiorstwem. Druga sprawa to nasza mentalność posiadania. Część przedsiębiorstw uważa wciąż, że aby mieć dane rozwiązanie, trzeba je zakupić na własność lub kupić licencję. Trzecia kwestia to kalkulacja kosztów całościowych w perspektywie kilku lat, a nie na daną chwilę. Strategia i planowanie długoterminowe stanowią podstawę w wyborze słusznego rozwiązania, odpowiedniego jakością do kosztów” – wyjaśnia Marcin Jankowski.

Dla każdego jest miejsce?

Rynek usług chmurowych w Polsce nie został jeszcze poddany konsolidacji, ale bardzo łatwo wskazać na nim kilku kluczowych, globalnych graczy. Oprócz nich działają oczywiście firmy lokalne, które cały czas próbują znaleźć dla siebie miejsce obok dużych graczy.

Tak w tym roku zrobiła polska firma Atende SA, która przebudowała swój chmurowy model działania. Do niedawna polska spółka świadczyła własne usługi chmurowe. Po analizie kierownictwo spółki stwierdziło, że lepiej jest współpracować, niż konkurować z wielkimi graczami. Nowy model usług opiera na partnerstwie z czołowymi firmami, a oferta zawiera własne rozwiązania również opierające się na chmurze wielkich.

Nie oznacza to, że na tworzącym się wciąż właściwie polskim rynku chmurowym zabraknie miejsca dla lokalnych firm. „Tak patriotycznie chciałabym, by polska chmura miała szanse, ale obawiam się, że międzynarodowi gracze mają przewagę skali czy ceny. Nie wiem też, czy jesteśmy w stanie zaoferować bezpieczeństwo na poziomie dużych centrów danych rozrzuconych po całym świecie. Jednak polskie rozwiązania chmurowe mogą sięgnąć np. po przewagi wynikające z RODO, wykorzystać miejsce przetwarzania danych” – stwierdza Małgorzata Olszewska.

Nieco inne zdanie ma Marcin Jankowski. „Myślę, że polskie chmury są jak najbardziej konkurencyjne. Międzynarodowe korporacje skupiają się przede wszystkim na tym, aby trafić do jak największej liczby klientów, dając w większości przypadków szablonowe funkcjonalności. Jedynie przy dużych rynkach, np. w USA, działają lokalnie – to znaczy są w stanie dostosować się do potrzeb indywidualnych klientów. Uważam, że polski biznes chmurowy musi zrobić rozpoznanie wśród polskich CIO i odkryć czynniki, którymi mogą konkurować z globalnymi dostawcami. Tak zapewne robiły firmy Google czy Amazon na swoich rynkach. Mamy w Polsce dużo świetnych rozwiązań i wiele jeszcze powstanie dzięki nowym start-upom. Życzę sobie i wszystkim polskim dostawcom usług, aby na świecie było jak najwięcej polskich rozwiązań” – mówi.

„Według mnie, mimo że obecnie rynek cloud computingu jest zdominowany przez jednego gracza, czyli AWS, to wydaje się, że wzrost świadomości organizacji w zakresie stosowania rozwiązań multicloud (w szczególności dotyczy to zmniejszania ryzyka vendor lock) pozwoli na istnienie wielu dostawców cloud computingu. Również dynamiczny rozwój platform do obsługi multicloud, np. Melodic, będzie sprzyjał takiemu rozwojowi rynku usług chmurowych” – uważa Paweł Skrzypek.

Chmura z potencjałem

Na etapie oceny zgłoszeń przez menedżerów z listy „CIO 100” nie mieliśmy możliwości zapytania się o wnioski płynące z analizowanych zgłoszeń. Po zamknięciu konkursu komentarze były wręcz wskazane.

„Z częścią rozwiązań biorących udział w konkursie miałam wcześniej do czynienia, część była dla mnie jednak nowością, dlatego chciałam się zapoznać z tymi produktami. W swojej pracy wykorzystuję przede wszystkim produkty Microsoftu, ale korzystam też z rozwiązań CRM w chmurze czy chmurowych produktów do analizy danych, jednak nie z tych biorących udział w konkursie” – wyjaśnia Małgorzata Olszewska. „Niektóre produkty konkursowe są bardzo innowacyjne, jednak odnoszę wrażenie, że na razie nie będziemy w stanie, jako rynek, w pełni wykorzystać ich potencjału. Zwróciłam uwagę na rozwiązanie Creotechu, innowacyjne, w pełni wykorzystujące open source i jednocześnie bardzo wąsko sprofilowane do biznesu” – dodaje.

„Żadnego z konkursowych produktów nie używamy w firmie, ale doceniam wagę tych rozwiązań. Spójrzmy chociażby na produkt CRM firmy Edrone: posiadanie dzisiaj sklepu internetowego, obojętnie, czy dotyczy to sektora B2B czy B2C, bez możliwości analizowania zachowań użytkowników i ich preferencj, jest moim zdaniem niedopuszczalne. Zwiększona konsumpcja i wzrost sprzedaży przez internet wymaga dzisiaj bieżącego analizowania swojego portalu i dostosowywania produktów do potrzeb klientów” – stwierdza Marcin Jankowski.


TOP 200