Jak napisać instrukcję

W zasadzie na rynku dostępne są dwa rodzaje instrukcji obsługi programów komputerowych. Pierwszy przeznaczony jest dla osób, które zatrzymały się w rozwoju na etapie III klasy szkoły podstawowej, czyli posiadły już umiejętność czytania. Niektóre wprost w tytule przyznają się do zawartej treści (DOS dla opornych lub Unix nie tylko dla orłów ewentualnie Word dla żółtodziobów). Inne nieznacznie kamuflują swoją zawartość (Excel krok po kroku). Pozostałe starają się wprowadzić czytelnika w błąd swoim tytułem (Biblia Corel DRAW 6.0). Charakterystyczne jest jedno: styl, jakim są napisane, jest absolutnie nie do przyjęcia dla osoby, która ma choćby najbledsze pojęcie o tym, co czyta.

W zasadzie na rynku dostępne są dwa rodzaje instrukcji obsługi programów komputerowych. Pierwszy przeznaczony jest dla osób, które zatrzymały się w rozwoju na etapie III klasy szkoły podstawowej, czyli posiadły już umiejętność czytania. Niektóre wprost w tytule przyznają się do zawartej treści (DOS dla opornych lub Unix nie tylko dla orłów ewentualnie Word dla żółtodziobów). Inne nieznacznie kamuflują swoją zawartość (Excel krok po kroku). Pozostałe starają się wprowadzić czytelnika w błąd swoim tytułem (Biblia Corel DRAW 6.0). Charakterystyczne jest jedno: styl, jakim są napisane, jest absolutnie nie do przyjęcia dla osoby, która ma choćby najbledsze pojęcie o tym, co czyta.

"Cześć! Jeżeli kupiłeś tę książkę, to znaczy, że naprawdę chcesz poznać wspaniałe narzędzie, jakim jest (tu wstawić dowolną nazwę). Przede wszystkim potrzebny ci będzie komputer. Komputer to urządzenie, które zapewne stoi przed Tobą na biurku. Jeżeli nie masz przed sobą biurka, to może na stole lub innym meblu. W każdym razie bez komputera nie uda Ci się wykorzystać wszystkich możliwości, jakie oferuje (tu wstawić nazwę - tę, co poprzednio)".

"Jeżeli miałbyś jakiekolwiek wątpliwości, komputer składa się z obudowy - to ten plastikowy prostopadłościan, z którego tylnej ścianki wystaje wiele kabelków. Obudowa jest wypełniona różnymi ważnymi częściami komputera, o których teraz nie będziemy opowiadali. Jeżeli chcesz się z nimi bliżej zapoznać, musisz kupić naszą książkę PC dla osiołków. Z niej dowiesz się wszystkiego".

"Wróćmy jednak do tematu. Poza obudową, tego plastikowego prostopadłościanu z kabelkami na tylnej ściance oraz mnóstwem pożytecznych elementów w środku, powinieneś mieć także monitor. Monitor to taki niewielki telewizorek..."

I w tym stylu jest ok. 500 stron. Opisu merytorycznego może 1/3 w przypadku ambitnej oficyny lub 1/6 w pozostałych. Trzeba przyznać, że mniej niż 1/6 jest rzadkością i dlatego należy uznać to za objętość krytyczną.

Drugi rodzaj instrukcji jest przeznaczony dla masochistów i ćwierćinteligentów, którzy, mimo iż nic nie rozumieją, czytają ambitnie tylko po to, aby móc w towarzystwie powiedzieć od niechcenia: "Czytałem ostatnio (tu dowolny tytuł). Muszę przyznać, że autor dość rozlegle potraktował zagadnienie, ale dostrzegłem kilka istotnych niedociągnięć". Ponieważ masochiści też nic nie zrozumieli, a ludzie inteligentni wyrzucili instrukcję do kosza po 4 stronie - nikt nie oponuje. Dlatego ćwierćinteligent jest przekonany, że znowu udało mu się zrozumieć, i szybko kupuje następną pozycję.

"Podobnie do większości software w środowisku Windows (tu dowolna nazwa) dziedziczy wiele ustawień opcji modyfikowalnych poprzez ustawienia właściwych parametrów dostępnych z menu głównego aplikacji. Dzięki przyjętej konwencji modyfikowalności dziedziczonych funkcji (tu nazwa co zwykle) jest aplikacją bardzo elastyczną".

"Podatność na impulsy zewnętrzne i zakłócenia spowodowane uwarunkowaniami wewnątrz systemu operacyjnego nie pozostają bez wpływu na wygenerowane przez aplikację pliki, lecz nie można przyjąć założenia, że jest to działanie dyskredytujące jej zastosowanie podczas eksploatacji z wykorzystaniem mniej stabilnej platformy systemowej..."

I w tym stylu jest 1500 stron. Trzeba tu zaznaczyć, że drugi rodzaj instrukcji charakteryzuje się mniej więcej trzykrotnie większą objętością niż pierwszy.

Z nie znanych mi przyczyn najbardziej nieczytelne są instrukcje wydawane przez producentów oprogramowania. Te najbardziej perwersyjne drukują nawet po kilka tomów i dołączają je bezpłatnie do pudełka z dyskietkami. Trudno się temu zresztą dziwić. Inaczej nikt by tego nie kupił. Tylko lasów szkoda.

PS Cytaty i tytuły powstały w wyobraźni autora, tak więc ich zbieżność z pozycjami rzeczywistymi jest przypadkowa, choć zamierzona.