Jak Sii wygrywa z konkurencją?

Rok obrotowy zakończył się dla Sii rekordowym przychodem na poziomie 512 mln zł, a ponadto firma po raz czwarty z rzędu otrzymała tytuł Great Place to Work. O swoim przepisie na dynamiczny i konsekwentny rozwój opowiada Gregoire Nitot, założyciel i prezes Sii Polska, lidera branży IT i usług inżynieryjnych.

Jak Sii wygrywa z konkurencją?

W minionym roku obrotowym Sii uzyskało przychody na poziomie ponad pół miliarda złotych. Jak podsumowałby Pan te ostatnie 12 miesięcy?

Wzrost przychodów o 123 mln zł w skali roku to duże osiągnięcie, ale najważniejszym miernikiem rozwoju firmy jest dla nas zysk, który wyniósł w ostatnim roku obrotowym 50 mln zł netto. Obecnie Sii jest na czele spółek IT w Polsce, jeśli chodzi o tempo wzrostu. Tak dynamiczny rozwój, jak zwiększenie przychodów o 31% w ciągu roku, świadczy o wysokiej satysfakcji naszych klientów i jest rzadko spotykany nawet w skali światowej, ale są i lepsi od nas. Daleka droga przed nami, aby dogonić światowych gigantów.

Ten sukces był możliwy dzięki zaangażowaniu i ciężkiej pracy całej firmy. Poświęciliśmy dużo energii na to, aby nasi pracownicy byli zadowoleni i żebyśmy się wszyscy dobrze bawili zarówno w pracy, jak i poza nią. Najlepszym dowodem na to jest nagroda Great Place to Work, którą otrzymaliśmy po raz czwarty z rzędu. Oczywiście oprócz sukcesów mierzyliśmy się też z wyzwaniami, ale nawet jeśli zdarzają się porażki, to są dla nas cenną lekcją. Ważne, aby nie powtarzać tych samych błędów.

W ciągu 12 lat Sii stało się firmą zatrudniającą ponad 3500 inżynierów i liderem na krajowym rynku IT. Jaki jest Pana przepis na tak dynamiczny i konsekwentny rozwój?

Zakładałem firmę w 2006 r. W tym samym czasie w Polsce powstało wiele innych polskich i międzynarodowych firm IT. Dziś ich przychód jest znacznie mniejszy niż Sii i taka tendencja utrzymuje się od 12 lat. Dlaczego? Ponieważ lubimy wygrywać i właśnie to napędza każdy biznes.

Po drugie słuchamy potrzeb klientów i dopasowujemy się do potrzeb rynku. Zaczynaliśmy od usług outsourcingowych takich jak staff augmentation services. Stopniowo rozbudowywaliśmy naszą ofertę o coraz bardziej zaawansowane formy współpracy, takie jak extended project team, solution & system integration czy managed services.

Po trzecie ważny jest horyzont czasowy. Sii zainwestowało swój zysk, przeznaczając go na rozwój firmy. Tylko w tym roku wydamy ponad 20 mln zł na wewnętrzne IT, dział liczący ponad 150 osób, oraz systemy przeznaczone do rekrutacji, zarządzania HR, raportów i automatyzacji procesów tego wymagających.

Niektóre firmy zamiast inwestować w rozwiązania niezbędne do płynnego funkcjonowania organizacji, przeznaczają większość przychodów na agresywny marketing. Czy to dobry kierunek? Z tego, co obserwuję, to nie. Przeważnie po kilku latach firmy te traciły w efekcie płynność finansową, a niektóre nawet bankrutowały.

Jak Sii wygrywa z konkurencją?

Według mnie ważne jest także to, aby nie stracić głowy po osiągnięciu sukcesu, co nie jest łatwe. Żeby zachować rozsądek słucham opinii pracowników i otaczam się ekspertami, do których mam pełne zaufanie i liczę się z ich opiniami. Gdy podczas rozmów rocznych i spotkań usprawniających słyszę konstruktywną krytykę, dokładnie ją analizuję i wyciągam wnioski.

Zawsze Pan powtarza, że największą wartością Sii są ludzie. Jak udaje się Panu przyciągać tych najlepszych?

Kluczową kwestią są dobre decyzje podjęte na etapie rekrutacji. Zatrudniliśmy wielu wysoko wykwalifikowanych specjalistów, a także daliśmy szansę osobom, które miały niewielkie doświadczenie, ale nadrabiały tzw. Sii Spirit, czyli świetną osobowością, entuzjazmem i chęcią do nauki. Ich CV wcale nie wskazywały, że są najlepszymi spośród kandydatów, ale pozory mylą, ponieważ dziś część z nich to dyrektorzy czy menedżerowie osiągający spektakularne wyniki. Naszą wielką siłą jest misja Sii – identyfikowanie i promowanie najlepszych. Oczywiście rekrutujemy również doświadczonych menedżerów z rynku, ale w pierwszej kolejności wolimy zainwestować w naszego pracownika, który ma potencjał. Wiele firm tak nie robi, a moim zdaniem to błąd.

Sii charakteryzuje wyjątkowa kultura organizacyjna. Oprócz wspomnianej misji podkreślają Państwo znaczenie wartości...

Wartości Sii tworzą spójną całość. Charakteryzuje nas ambicja, ale nie zuchwałość. Traktujemy wszystkich, zwłaszcza podwładnych lub dostawców, w sposób partnerski. Przyznajemy się do błędów i porażek, bo wiemy, że nie zawsze mamy rację. Wiemy też, że mamy wiele do nauczenia się od naszych kolegów, klientów i konkurencji. Pomimo dynamicznego rozwoju zawsze pamiętamy, że możemy popełnić błąd, co pomaga nam zachować pewność siebie, ale bez cienia arogancji.

Dla wielu prezesów zarówno polskich, jak i zagranicznych firm to ważne, aby ich sukces był widoczny. W biurze widywani są rzadko, a pod samymi drzwiami lubią parkować luksusowymi samochodami. Ja podchodzę do tego inaczej: wolę zainwestować w firmę. Poza tym Sii to miejsce, gdzie jestem na co dzień i często podróżuję do innych oddziałów. Dzięki temu wszyscy mnie znają, mogą porozmawiać ze mną, zgłosić pomysły, czy wskazać obszary wymagające poprawy. Relacje z pracownikami, atmosfera otwartości oraz zaangażowanie są dla mnie naprawdę ważne. Po wielu latach prowadzenia biznesu widzę, że właśnie takim nastawieniem się wygrywa, a jeśli popełnia się błędy, trzeba potrafić się do nich przyznać i wyciągnąć wnioski.

Kluczowe jest dla mnie również to, aby wszyscy w firmie byli traktowani sprawiedliwie, stąd w tym roku postanowiłem na przykład obniżyć swoją pensję. Wynika to z tego, że muszę być uczciwy wobec swoich podwładnych. Wynagrodzenie zależy od tego, jaki procent zysku generuje dana osoba. Ponadto dysproporcja między moimi zarobkami a kolejnymi osobami w struk¬turze stała się zbyt duża, więc uznałem, że należy ją zmniejszyć.

Skoro częścią strategii Sii jest reinwestowanie zysku, na co planuje Pan przeznaczyć fundusze w tym roku?

Naszym głównym celem jest rozwijanie oferty Sii o nowe kompetencje, takie jak business consulting. Obecnie wspieramy naszych klientów w zakresie rozwoju oprogramowania, zarządzania infrastrukturą IT, testów, usług service desk, szkoleniowych i inżynieryjnych. Kładziemy przy tym nacisk na naszą przewagę konkurencyjną – Sii to one-stop-shop, co oznacza dużą wygodę dla klientów ponieważ wszystkie usługi IT są realizowane przez jednego dostawcę. Dlatego też będziemy dalej rozwijali Centra Kompetencyjne – jednostki specjalizujące się w konkretnych obszarach technologicznych, takich jak: Business Intelligence, Digital, Dynamics 365, IT Operations, Systemy Legacy, Office 365, Salesforce, Usługi Testowe, Inżynieria, Szkolenia, a od niedawna BPO, SAP i Embedded.

Jeśli chodzi o obszar biznesowy, naszym celem jest pozyskanie nowych klientów z branży automotive i partnerów spośród sektora finansowego, a zwłaszcza bankowego – są to kluczowe obszary rozwoju Sii. Skupimy się przede wszystkim na Skandynawii i rynku DACH. Jedną z inwestycji planowanych na 2018 rok jest także otwarcie oddziału Sii w Bydgoszczy. Przed nami także ogromne przedsięwzięcia związane ze zmianą lub powiększeniem biur w niektórych miastach.

Z jakimi wyzwaniami Sii będzie musiało zmierzyć się w najbliższym roku?

Moim zdaniem podwyżka stawki ZUS planowana przez polski rząd nie jest trafionym pomysłem. Obecnie nasz kraj przyciąga zagranicznych inwestorów, ale to się zmieni, jeśli koszty zatrudnienia będą tak samo wysokie, jak w krajach Europy Zachodniej. Z kolei dla pracowników istniejących firm może to spowodować spadek wynagrodzeń, a na pewno spowolnienie w ich wzroście. Mam nadzieję, że rynek IT dalej będzie się tak dynamicznie rozwijał, a polski rząd zadba o korzystne warunki dla firm, takich jak Sii, do wygrywania z konkurencją z Białorusi, Ukrainy, Rumunii, Indii czy Malezji.