Inteligencja systemów BI

Rozwiązaniem przyszłości jest komunikacja oparta na przetwarzaniu wirtualnej rzeczywistości. Czas pokaże, czy ta forma komunikacji upowszechni się w zastosowaniach biznesowych.

Aktywna działalność człowieka opiera się na improwizacji - ludzie ciągle podejmują działania poprzez zmiany swoich pierwotnych decyzji. Z drugiej strony, skuteczne prowadzenie działalności gospodarczej wymaga doświadczenia i rutyny. Można powiedzieć więc, że w pewnym sensie źródłem sukcesu w biznesie jest improwizacja oparta na rutynie i doświadczeniu. Decydenci, w zdecydowanej większości przypadków nie spotykają się bowiem z określoną, kompletną w swoim obrazie sytuacją decyzyjną. Raczej w niej uczestniczą poprzez wielokrotne próby rozwiązywania na różne sposoby tego samego problemu. W ten sposób odkrywają jego naturę, niejako uczą się go. Tymczasem klasyczny model procesu podejmowania decyzji (pochodzący od noblisty H. Simona), na którego bazie budowane są do dziś praktycznie wszystkie komercyjne, komputerowe systemy wspomagające decydentów, jest modelem liniowym. Jest podejściem zakładającym, że model sytuacji decyzyjnej powstaje w całości i od razu w umyśle decydenta. W założeniach takiego modelu decydent po pierwsze, zauważa problem i konstruuje w swoim umyśle sposób jego rozwiązania, a po drugie, uruchamiając procesy myślowe, operuje na tak skonstruowanym modelu, tworząc alternatywy rozwiązania. W końcu decyduje się na wybór (ze zbioru alternatyw) ostatecznego rozwiązania problemu. Innymi słowy, sposób myślenia decydenta o problemie inicjuje w kolejnych fazach procesu tworzenie zbioru potencjalnych rozwiązań i wybór jednego z wariantów. Wybrany wariant rozwiązania ostatecznie wpływa na sytuację decyzyjną. W klasycznym podejściu nie ma więc miejsca na swobodną improwizację i stopniowe uświadamianie sobie, na czym właściwie polega istota problemu, który decydent stara się rozwiązać (a może rozwiązywany problem, po ponownym przemyśleniu, nie jest problemem i z trudem wygenerowane wszystkie możliwe warianty rozwiązania przestają być użyteczne?). Jest więc wielce prawdopodobne, że trzymanie się klasycznego podejścia do modelu procesu decyzyjnego stanowi istotną barierę w rozwoju i wdrażaniu efektywnych systemów wspomagających podejmowanie decyzji biznesowych. Sam problem decyzyjny nie jest w rozpatrywanym podejściu całkowicie w głowie decydenta - nie jest postrzegany od razu, ale konstruowany w miarę rozpoznawania jego natury, która najczęściej charakteryzuje się dużą przypadkowością, małą precyzyjnością oraz częściowym brakiem lub błędnymi informacjami. Taki punkt widzenia wymusza zmianę orientacji w podejściu do projektowania i wykorzystania systemów - z orientacji na produkt na orientację na proces. Dla podkreślenia, produktem w paradygmacie H. Simona jest wsparcie w generowaniu alternatyw i wyborze możliwie najlepszego wariantu decyzyjnego, orientacja na proces oznacza tu wsparcie decydenta w sposobie dochodzenia do zrozumienia i rozwiązania problemu. Innymi słowy, BI powinien wspierać bardziej proces rozwiązywania problemu, w mniejszym zaś stopniu koncentrować się na znajdowaniu gotowych rozwiązań. Powinien przede wszystkim ułatwiać swobodne działanie decydentowi w procesie rozwiązywania problemów. Realizacja tak postawionego postulatu względem systemów BI nie jest jednak możliwa bez inkorporacji w architekturę systemów BI szerokiego spektrum technik kreatywnego rozwiązywania problemów oraz elementów sztucznej inteligencji.