Intel wstrzymuje premierę układu wspomagającego Rambus

Intel w ostatniej chwili zmienił plany i odroczył premierę systemów wyposażonych w jego najnowszy układ wspomagający wysokiej wydajności, która miała odbyć się dzisiaj.

Intel w ostatniej chwili zmienił plany i odroczył premierę systemów wyposażonych w jego najnowszy układ wspomagający wysokiej wydajności, która miała odbyć się dzisiaj.

Firma oficjalnie potwierdziła i zawiadomiła producentów o problemie związanym z architekturą Rambus i występującym w nowym układzie wspomagającym (chipset) 820. Intel znalazł w nim błąd określany mianem "memory-bit error", który ogranicza maksymalną pojemność pamięci w danym systemie, jak też wpływa ujemnie na jej szybkość. Dotychczas tworzone płyty główne były wyposażane w trzy gniazda dla pamięci RDRAM. Okazuje się, że obecność trzeciego złącza (nawet pustego) może powodować utratę danych podczas, gdy są one przesyłane pomiędzy procesorem a układami pamięci. Z kolei pozostawienie dwóch gniazd pamięci oznacza ograniczenie rozmiaru wykorzystywanej pamięci RDRAM do 512 MB, zamiast 768 MB.

Układ wspomagający 820 obsługuje szybszą systemową szynę danych (133 MHz) port AGP 4X (Accelerated Graphics Port), pamięć Rambus (RDRAM), a także SDRAM.

Błąd dotknąłby komputerów klasy high-end zaprojektowanych specjalnie pod kątem najszybszych procesorów Pentium III. Zdaniem ekspertów z Gartner Group przez błąd producenta procesorów ucierpieliby wszyscy duzi producenci komputerów: Compaq, IBM, , Hewlett-Packard, Dell o Gateway.

Wielu obserwatorów rynku twierdzi jednak, że producenci sprzętu nie będą poprawiać wady w gotowych już komputerach i będą je sprzedawać z istniejącymi ograniczeniami. Błąd Intela pogorszy na pewno jego stosunki z producentami. Być może spowoduje nawet, że wielu z nich będzie rozważało zastosowanie alternatywnych układów wspomagających innych producentów.