Informatyzacja dla wszystkich

MCSI wygrywa kolejne przetargi na dostawę sprzętu dla organizacji państwowych w kraju i za granicą. W 2007 r. jej przychody wyniosły 130 mln zł. Za rok mają być dwukrotnie wyższe.

MCSI wygrywa kolejne przetargi na dostawę sprzętu dla organizacji państwowych w kraju i za granicą. W 2007 r. jej przychody wyniosły 130 mln zł. Za rok mają być dwukrotnie wyższe.

Rok ubiegły to dla MCSI wzrost sprzedaży o ok. 30%. Większość, bo 80% tej sumy, pochodziła z działalności w zakresie sprzedaży sprzętu informatycznego w sektorze administracji publicznej i edukacji. Około 32 mln zł to przychody bezpośrednio powiązane z realizacją kontraktów z MEN. W zeszłym roku zysk netto spółki był niemal dwa razy większy niż w roku 2006. Wyniósł on odpowiednio 6,7 mln zł i 3,4 mln zł. W roku ubiegłym prawie dwukrotnie powiększył się również zespół MSCI. Obecnie w firmie pracuje 50 osób.

Informatyzacja dla wszystkich

Jesteśmy jedyną polską firmą, która startuje w postępowaniach przetargowych na dostawy sprzętu do instytucji administracji publicznej w krajach Unii Europejskiej. Chciałbym, aby w ciągu pięciu lat obroty firmy przekroczyły 1 mld zł. Z tego połowę stanowić powinna sprzedaż za granicą.

Władze firmy szacują, że przychody za 2008 r. przekroczą 300 mln zł. Oznaczałoby to wzrost nawet na poziomie 100%. Według zapewnień, nie są to szacunki nieuzasadnione. Wzrost miałby być m.in. efektem postępowań przetargowych, które miały zostać zakończone jeszcze w ubiegłym roku, ale przesunęły się na początek roku bieżącego. Prognozowany zysk netto ma wynieść nawet 20 mln zł.

O ekspansji zagranicznej, przejęciach i planach wejścia na GPW Grupy MCSI opowiada Konrad Wojterkowski, prezes zarządu firmy.

Jakie decyzje uważają Państwo za kluczowe w dotychczasowym rozwoju spółki?

Było kilka, które doprowadziły do dzisiejszego sukcesu firmy i dały podwaliny pod możliwości znalezienia się w przyszłości w ścisłej czołówce branży IT w Polsce. Pierwszą była zmiana profilu działalności. Kiedyś byliśmy dealerem, co wiązało się z dużą nieregularnością płatności. Niektórzy kontrahenci nie wywiązywali się z transakcji, więc nawet jeżeli dokonaliśmy sprzedaży, to istniały kontrakty, na których nie tylko nie zarobiliśmy, ale nawet straciliśmy całą zainwestowaną w dostawę kwotę. Drugą, typowo personalną decyzją było zatrudnienie Cezarego Kopyckiego. Kierowany przez niego zespół jest jednym z filarów sukcesu naszej firmy.

Następna kwestia to udział w przetargach publicznych na zachodzie Europy. Jesteśmy jedyną polską firmą, która startuje w postępowaniach przetargowych na dostawy sprzętu do instytucji administracji publicznej w krajach Unii Europejskiej. Dziś, zaledwie po dwóch latach od wyjścia z tą ofertą, mamy już pierwsze duże sukcesy. Zrealizowaliśmy kontrakt w Wiedniu i rozpoczęliśmy dostawy w Wlk. Brytanii. Uczestniczymy także w kilkunastu postępowaniach w innych krajach.

Zajęli się też Państwo tworzeniem oprogramowania...

31%

wzrosły przychody MCSI w 2007 r., w tym roku ma być to - dzięki kontraktom zagra-nicznym - już blisko 100%.

Tak, to kolejny kamień milowy w naszym rozwoju. Założyliśmy - wraz z Adamem Grytnerem i wprowadziliśmy do Grupy MCSI - producenta oprogramowania, firmę CeBIP. Ostatnio głośno jest o niej w mediach w kontekście rozporządzenia MSWiA z 25 kwietnia 2008 r. w sprawie wymagań technicznych dokumentów elektronicznych zawierających akty normatywne. CeBIP jest - jak na razie - jedyną firmą w Polsce, która posiada oprogramowanie spełniające wymagania zawarte w tym rozporządzeniu.

Jako jedyna firma podjęliśmy ryzyko stworzenia oprogramowania na bazie roboczych wersji rozporządzenia. Zostało to docenione i okazało się na tyle ważne merytorycznie, że gdyby nie my - to może do dzisiaj nie powstałaby ostateczna jego wersja. Szkoda tylko, że ktoś w resorcie spraw wewnętrznych i administracji wykorzystał nasze prace bez naszej zgody i informacji o jej twórcach. W każdym razie dzięki temu, że CeBIP należy do Grupy MCSI, będziemy mieli kompleksową ofertę dla administracji publicznej. Spodziewamy się z tego tytułu wielomilionowych korzyści.

Jakie są długofalowe plany rozwoju spółki?

Zawsze wychodziłem z założenia, że większość osiągniętych zysków warto przeznaczyć na rozwój operacyjny. Jednym z ważnych elementów sukcesu jest dobre opłacanie ludzi, którzy pracują w MCSI. Z tego powodu w pierwszej kolejności beneficjentami sukcesu będą ci, którzy na niego pracują. Myślimy także o otwarciu oddziałów za granicami naszego kraju - będziemy otwierać przedstawicielstwa wszędzie tam, gdzie zaczniemy dobrze zarabiać. Ważny będzie dla nas również rozwój technologii, a więc i firm zależnych.

Planują Państwo tylko rozwój organiczny?

Planujemy także przejęcia, które pozwolą na zwiększenie kompetencji i zysków w naszej grupie. Chciałbym, aby w ciągu pięciu lat obroty firmy przekroczyły 1 mld zł. Z tego połowę stanowić powinna sprzedaż za granicą. Patrząc na dotychczasową dynamikę rozwoju, to realne założenie. Oczywiście coraz trudniej utrzymywać takie tempo wzrostu wraz z osiągnięciem pewnego poziomu rozwoju, ale dostarczamy sprzęt dopiero do dwóch krajów poza Polską, więc i możliwości są nieograniczone. Jeżeli wyjdziemy z założenia zdobycia "tylko" po 1% rynku w każdym kraju Europy Zachodniej, to mamy gdzie rosnąć.

Wprowadzenie spółki na GPW to ostatni element do pełnego sukcesu.


TOP 200