Informatyka w lesie

W nr 301 Computerworlda z dnia 15 września 1997 r. pojawiło się wiele artykułów o komputeryzacji Lasów Państwowych pt. „Informatyka w lesie”, ukazujące „PasCom” w głębokim cieniu tej tematyki.

W nr 301 Computerworlda z dnia 15 września 1997 r. pojawiło się wiele artykułów o komputeryzacji Lasów Państwowych pt. „Informatyka w lesie”, ukazujące „PasCom” w głębokim cieniu tej tematyki.

Wspólnota Interesów „PasCom” jest znakiem zastrzeżonym w Urzędzie Patentowym, jako Grupa Firm, której głównym produktem jest oprogramowanie. Pomysł nasz nie jest nowy, lecz w tej branży sprawdza się doskonale. Nieduże, prężne firmy „rozsiane” po całej Polsce, są związane wspólnym produktem „PasCom” w celu jego promocji i sprzedaży. W tej formule wystąpiliśmy do przetargu oprogramowania Lasów Państwowych w roku 1991.

Mogło być tak pięknie. Trudno się oprzeć wrażeniu, że była to sytuacja wymarzona dla nas i dla decydentów LP. W przetargu tym, jako jedyna firma, mogliśmy zademonstrować nasze oprogramowanie wdrożone już w wielu nadleśnictwach LP. Już wtedy znaliśmy specyfikę tej branży w szczegółach. Mogliśmy zapewnić sprzęt dowolnej firmy w Polsce i na świecie. Niestety, nasza oferta nie zdążyła dotrzeć do Warszawy, a już otrzymaliśmy pismo, że została odrzucona.

Historia lubi się powtarzać. Komputeryzacja jednostek LP z wykorzystaniem sprzętu HP przypomina próbę centralnej komputeryzacji nadleśnictw kilkanaście lat wcześniej na bazie sprzętu komputerowego serii ELWRO. Podobieństwo polega głównie na zakupie bardzo drogiego, nietypowego i już przestarzałego sprzętu komputerowego. Od tego czasu wszystko kręci się wokół firmy HP, która rekomenduje nawet przedsiębiorstwo do stworzenia oprogramowania znanego później jako SILP.

Oprogramowanie to zostało zamówione w malutkiej, kilkuosobowej austriackiej firmie SDS, z którą zawarto specyficzną umowę. Oczywiście, żeby jednak zaoszczędzić trochę publicznego grosza, Dyrekcja Generalna LP wydała zakaz zakupu komputerów i oprogramowania w innych firmach.

Zakaz komputeryzacji nadleśnictw „na własną rękę” jest słuszny, jeżeli jest jakakolwiek alternatywa. Mimo odrzucenia naszej oferty, sprzedaliśmy i wdrożyliśmy w okresie tzw. zakazu nasze oprogramowanie w większości jednostek LP (ponad 90%). Przeprowadziliśmy w tym czasie ponad 100 szkoleń, w których uczestniczyło łącznie ponad 2000 pracowników LP. Nie był to tylko incydent. Była to odpowiedzialna decyzja leśników, którzy szybko zrozumieli, że brak technik komputerowych przynosi wymierne straty w ich pracy.

Nasze oprogramowanie powstawało na bazie pracy twórczej leśników z nadleśnictw. Stworzyliśmy wspólnie zintegrowany „Komputerowy System Zarządzania” obejmujący m.in. moduły : „Drewno”, „Zrywka”, „Brulion”, „Szacunki”, „Hodowla lasu”, „Ochrona lasu”, „Stan posiadania”, „Finanse”, „Manager”, „Kadry”, „Płace”, „Magazyn”, „Środki trwałe”, „Wyposażenie”. Już w roku 1993 zostało wdrożone - wspólnie z warszawską firmą „CODIMA” - oprogramowanie na rejestratory do odbioru drewna w lesie. W tej sytuacji leśniczy automatycznie przekazywał informacje z rejestratora „po kablu” do programu „Drewno”. Do tej pory brak jest takiego rozwiązania w systemie SILP.

W roku 1994 Dyrekcja Generalna LP powierzyła naszej firmie wykonanie programu „Market” do generacji jednolitej sprawozdawczości w skali całego kraju, na bazie informacji z naszego systemu „KSZ”. Program ten został wdrożony na wszystkich szczeblach LP w ciągu 4 miesięcy od daty zamówienia.

Koszt całego naszego oprogramowania „KSZ” jest tak niewielki, że chcielibyśmy udostępnić całą ww. dokumentację w zamian za udostępnienie kosztów systemu SILP. Szacujemy je na pojedyncze promile w stosunku do SILP. Efektywność oprogramowania powinni oceniać użytkownicy, a nie jego współtwórcy. Dlatego w tym temacie jesteśmy skłonni do konfrontacji.

Autorzy projektu systemu SILP wykazują przewagę systemu informatycznego nad „ręczną pracą” nadleśnictw, które nie odważyły się na przełamanie zakazu spontanicznej komputeryzacji. Jednak większość jednostek, pracujących od kilku lat na naszym oprogramowaniu, jest znakomicie przygotowana informatycznie.

Wybór sprzętu HP i systemu operacyjnego HP-Unix dla SILP został oceniony choćby faktem opóźnienia wdrożenia systemu (7 lat). W tym czasie sprzęt komputerowy powinien być już „złomowany”, bo taki jest jego stan technologiczny. Jakość obecnego oprogramowania SILP jest dobrze opisana w tzw. Biuletynach LP, które zawierają coraz większe listy błędów i sposoby ich omijania.

Gwarancja firmy SDS na oprogramowanie SILP skończy się za trzy miesiące. Czy firma ta zdąży poprawić wszystkie zauważone błędy? Czy oficjalnie odebrano już ww. oprogramowanie?

Okres gwarancji na sprzęt HP skończył się kilka lat wcześniej, zanim rozpakowano komputery. Ile kosztuje serwis tego sprzętu po gwarancji (godzina pracy i części zamienne)? Czy produkowane są jeszcze części zamienne do tego typu sprzętu?

Liczymy na to, że historia lubi się powtarzać i podobnie jak system ELWRO-BEDOŃ, również HP-SILP zostanie zastąpiony profesjonalnym oprogramowaniem. Sądzimy, że połączenie wspólnych doświadczeń projektantów SILP i naszych pozwoli stworzyć oprogramowanie warte środowiska Lasów Państwowych.

Andrzej Zwierzchowski

„PasCom”, Gdynia


TOP 200