Informatyka w GUS

Statystyczny obraz polskiej informatyki, możemy trochę ożywić pokazując w wielkim skrócie jednego z głównych użytkowników elektronicznej techniki obliczeniowej w naszym kraju, którym jest Główny Urząd Statystyczny. Spróbujmy najpierw popatrzeć na działalność GUS-u przez pryzmat jednego tylko, małego badania -choćby opracowania informacji o ośrodkach informatyki, przedstawionego w poprzednim numerze naszego pisma. Niby nic wielkiego, półtora tysiąca niezbyt obszernych sprawozdań. Jednak każde z tych stosunkowo prostych sprawozdań to dziesiątki danych, wymagających sprawdzeniai przetworzenia w celu uzyskania wyników w układzie terytorialnym, branżowym, wiekowym, tematycznym itd. (Pełne opracowanie składa się z kilkudziesięciu stron tekstu i kilkunastu obszernych tabel).

Statystyczny obraz polskiej informatyki, możemy trochę ożywić pokazując w wielkim skrócie jednego z głównych użytkowników elektronicznej techniki obliczeniowej w naszym kraju, którym jest Główny Urząd Statystyczny.

Spróbujmy najpierw popatrzeć na działalność GUS-u przez pryzmat jednego tylko, małego badania -choćby opracowania informacji o ośrodkach informatyki, przedstawionego w poprzednim numerze naszego pisma. Niby nic wielkiego, półtora tysiąca niezbyt obszernych sprawozdań. Jednak każde z tych stosunkowo prostych sprawozdań to dziesiątki danych, wymagających sprawdzeniai przetworzenia w celu uzyskania wyników w układzie terytorialnym, branżowym, wiekowym, tematycznym itd. (Pełne opracowanie składa się z kilkudziesięciu stron tekstu i kilkunastu obszernych tabel).

Nietrudno uświadomić sobie, że strumień danych powstający przy szczegółowych badaniach setek tysięcy przedsiębiorstw i instytucji, milionów gospodarstw rolnych, szkolnictwa wszystkich szczebli, handlu, transportu, służby zdrowia, kultury jest naprawdę poważnym wyzwaniem. Przetworzenie zaś tych danych stawia przed informatyką liczne konkretne zadania. Do najważniejszych należy w tej chwili zaliczyć:

- Eksploatację tzw. systemów formularzowych, obsługujących wprowadzanie, kontrolę formalną i pełne przetworzenie danych z różnych sprawozdań spływających do urzędu. Systemów tych jest obecnie ok. 150.

- Utrzymywanie globalnych, tematycznych baz danych, poświęconych: przemysłowi (BADA-PRZEM), budownictwu (BADA-BUD), sytuacji finansowej (BADA-FIN). Bazy te uaktualniane są w cyklu kwartalnym.

- Utrzymywanie listy przedsiębiorstw objętych systemem REGON. Ta lista jest aktualizowana w q'klu tygodniowym.

- Bieżące (cotygodniowe) opracowywanie badania cen detalicznych.

- Comiesięczne opracowywanie wyników działalności gospodarczej w kraju.

Szczególnie warto zwrócić uwagę na ostatnie trzy pozycje, gdyż stawiają one surowe wymagania czasowe. Takie wymogi są symptomem nowego podejścia do informacji i zwiększenia jej roli przy podejmowaniu bieżących decyzji.

Jednak i przy tradycyjnych, rocznych lub kwartalnych opracowaniach papiery nie mogły wystarczyć, toteż informatyka funkcjonuje w Urzędzie od wielu lat. Z danych dotyczących roku 1988 (p.poprzedni numer pisma) wynika, że GUS jest jednym z krajowych potentatów: GUS-owskie ośrodki posiadały 25 komputerów, 101 minikomputerów, 121 mikrokomputerów i zatrudniały 3174 pracowników, ustępując pod tym względem tylko ośrodkom Narodowego Banku Polskiego.

Nowe wymagania, jakie stawia się GUS-owi, nie pozwalają stanąć w miejscu. W urzędzie zachodzi wiele zmian. W pierwszej kolejności zreformowano strukturę - nastąpiła decentralizacja usprawniająca działanie. Nad całością działań informatycznych czuwa Departament Informatyki (prezentowane dane zawdzięczamy właśnie kierownictwu tego departamentu). Przetwarzaniem danych oraz projektowaniem i programowaniem nowych systemów zajmuje się 11 Ośrodków Informatyki Statystycznej, (Centralny i 10 Regionalnych), z 49 Wojewódzkich Urzędów Statystycznych (WUS) 36 ma własne ośrodki obliczeniowe. Głównym wyposażeniem pozostają ODRY (21 sztuk) i MERY 9150 (105 sztuk); są też dwie maszyny IBM serii 43 i dwie maszyny ICL ME 29. Sporo natomiast przybyło mikrokomputerów - tu niepodzielnie króluje standard IBM PC (obecnie ok. 500 sztuk, w tym kilkadziesiąt z procesorem 80386). Nie jest to koniec zmian: mikrokomputery nie zaspokoją przecież potrzeb statystyki państwowej, a ODRY wytrzymają jeszcze tylko kilka lat. Dlatego już dziś myśli się

o ich następcach - na szczegóły w tej sprawie jest jednak jeszcze za wcześnie.

Znakiem postępu już dziś jest własna poczta elektroniczna, dzięki której możliwe jest uzyskiwanie ogólnopolskich wyników w cyklu tygodniowym (wspomniane poprzednio badanie cen detalicznych i zestawianie listy przedsiębiorstw REGON). Poczta działa w oparciu o publiczne łącza komutowane. Uruchomiona została, zanim TESA zaczęła reklamować się jako pierwsza w Polsce poczta elektroniczna (choć TESA jest zapewne pierwszą pocztą komercyjną). Ostatnio instalacja GUS-owskiej poczty elektronicznej była wykorzystana przy obliczaniu wyników wyborów prezydenckich.

Wprowadzanie nowych rozwiązań technicznych odbywa się w GUS-ie na racjonalnych zasadach. Przykładem niech będzie obsługa REGON-u. Nastąpiła decentralizacja obsługi i teraz zgłoszenia przyjmowane są w WUS-ach, terminową aktualizację zapewnia zaś przesyłanie poprawek pocztą elektroniczną. Symptomatyczne dla mnie jest to, że jeśli ktoś spoza Warszawy (np. skutkiem, wieloletnich przyzwyczajeń) dostarczy jakieś dane REGON-ows-kie bezpośrednio do centrali, to wcale nie zostanie odesłany z kwitkiem, lecz - obsłużony na miejscu. Nawiasem mówiąc, może ten przykład tolerancji dla krnąbrnych użytkowników (i to zarówno ze strony urzędników, jak i oprogramowania) da się kiedyś skrzyżować z jakimś bardzo zaraźliwym wirusem i roznieść po całym kraju?

Na zakończenie refleksja ogólniejsza, dotycząca optymalnego zakresu obowiązkowej statystyki. Czy to dobrze, czy źle, że zlikwidowano sprawozdanie A-01, sporządzane przez ośrodki informatyki? Na pewno Ci spośród Czytelników, którzy interesują się sytuacją w naszej informatyce, mogą się martwić z tego powodu, ale z drugiej strony wiele setek osób nie musi wypełniać formularzy, a obróbka danych, której uniknięto, też przecież kosztowała. Czy jakiekolwiek korzyści mogły równoważyć te koszty, skoro i tak nikt nie prowadzi polityki informatycznej...?

Ogólniej - GUS często jest obarczany winą za nadmierne obciążanie społeczeństwa obowiązkami statystycznymi, choć zwykle zupełnie kto inny decyduje o tym, ile sprawozdań ma być składanych przez tak zwane podmioty i jakie one mają być. Obiektywnie rzecz biorąc, likwidacja np. sprawozdania A-01 świadczy o próbach raq'o-nalizacji statystyki (zwłaszcza że układ tego sprawozdania był chyba trochę przestarzały).

Takich prób jest zresztą więcej, co przejawia się np. w zwiększaniu zakresu stosowania badań reprezentatywnych. Ale to już trochę inny temat... My natomiast miejmy nadzieję, że kiedyś informatyka w Polsce stanie się na tyle ważna (i doceniana), iż celowość objęcia jej systematycznymi badaniami stanie się oczywista.


TOP 200