Informatyka na pomoc prawu

Akty prawne zaczynają regulować czytelność systemów informatycznych. Informatyka – za sprawą całkiem prostych mechanizmów – może również zwiększyć czytelność wielu aktów prawnych.

W ostatnich latach zadawano wiele pytań dotyczących optymalizacji aktów prawnych metodami informatycznymi. Metody modelowania logicznego w przypadku aktów prawnych się nie sprawdziły. Akty prawne dość łatwo można doprowadzić do sprzeczności analiz z prowadzonymi metodami algorytmicznymi. Okazuje się również, że związki pomiędzy koncepcjami legislacyjnymi są zbyt rozbudowane, żeby można je było w prosty, bezkontekstowy i jednoznaczny sposób analizować zwykłymi mechanizmami logicznymi.

Pozostaje więc powrót do wymagań prostszych, chyba na razie niedocenianych, takich jak hipertekstowa struktura aktów prawnych. Pozwoli to na stosunkowo łatwe podniesienie ich czytelności.

Zobacz również:

  • Chmura okiem prawnika. Cztery argumenty za chmurą i cztery do rozważenia
  • Ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa okiem audytora
  • Hipertekstowość jest jedną z ważnych cech, jakimi można charakteryzować akty prawne. Co więcej, w sposób naturalny w aktach prawnych pojawiła się ta cecha znacznie wcześniej, niż hipertekst w ogóle zdefiniowano w informatyce. Hipertekst, czyli zbiór odsyłaczy (powiązań) pomiędzy zdaniami, akapitami, paragrafami, artykułami czy dokumentami stanowiącymi prawo, można organizować różnorodnie, w zależności od potrzeb. Dość statycznie na etapie analizowania prawa, a całkiem dynamicznie na etapach jego tworzenia.

    Powiązania są istotne, mają cechę nie tylko składni, ale także semantyki. Odsyłają od danego tematu do zagadnień pokrewnych. Na przykład od regulacji sformułowanej kategorycznie do szczegółowych warunków obowiązywania.

    Hipertekstowa natura praw

    W przypadku zbioru aktów prawnych uchwalonych w Polsce czy w Unii Europejskiej, ale przenoszonych na grunt krajowy, wydaje się, że najbardziej potrzebne do charakteryzowania relacji między nimi są dwa typy powiązań hipertekstowych: zewnętrzne i wewnętrzne.

    Przez hipertekstowe powiązania zewnętrzne rozumie się odwołania od aktu prawnego do innego aktu prawnego, zazwyczaj całego, niekiedy do jego wybranej części. Odwołania od aktu do aktu prawnego pozornie są łatwe do zanalizowania. Jedynym kłopotem, jaki sprawiają, jest ogrom aktów prawnych, które w danej chwili obowiązują. Dlatego do budowania struktur hipertekstowych pomiędzy aktami prawnymi należy podchodzić ostrożnie.

    Jeśli komuś takie powiązania mogą się przydać, powinien takie struktury tworzyć, wychodząc od pojedynczego aktu prawnego (najwyżej kilku aktów), budując powiązania z innymi aktami prawnymi. Ważna dodatkowo staje się aktualność regulacji, na które wskazuje dany akt prawny. Takie odwołania mają tendencję do zmieniania się albo niekiedy wygasania. Zbudowanie sieci odsyłaczy pomiędzy wszystkimi aktualnymi aktami prawnymi wydaje się zadaniem bardzo skomplikowanym.

    W przypadku hipertekstowych powiązań wewnętrznych aktów prawnych struktura odsyłaczy jest inna, przede wszystkim bardziej precyzyjna. Powiązania wewnętrzne aktu prawnego można nazywać autoodsyłaczami. Dominującym powiązaniem w pojedynczym akcie prawnym jest łącze hipertekstowe od jednego artykułu do drugiego.

    Praktyka wykazuje, że nie są to jedyne odesłania, które wprowadzają prawodawcy. Na przykład w rozporządzeniu RODO pojawiają się zarówno odesłania od artykułu do artykułu tego rozporządzenia, jak i odesłania do konkretnego akapitu czy punktu innego artykułu. Kiedy indziej są to również autoodesłania do grupy artykułów rozporządzenia, czy nawet całych rozdziałów. Nie podważa to faktu, że odsyłacze typu artykuł–artykuł dominują i są też najlepszym zgrubnym przybliżeniem relacji wewnątrz aktu prawnego.

    Badanie aktów prawnych z użyciem mechanizmu hipertekstu powiązań wewnętrznych i zewnętrznych pozwala na przeprowadzenie wielu analiz. W szczególności w stosunkowo łatwy sposób wpływa na podniesienie czytelności i przejrzystości pojedynczego aktu prawnego. Zaimplementowanie odsyłaczy pomiędzy artykułami tego samego aktu prawnego pozwala również łatwo nawigować w jego treści, także w odniesieniu do artykułów przywoływanych w danym fragmencie tekstu, tworząc możliwości powrotu do tegoż tekstu po zapoznaniu się z treścią przywoływanych artykułów.

    Nie ma kompletu tego rodzaju struktur hipertekstowych w Sejmowym Internetowym Systemie Aktów Prawnych (ISAP). Pojawiają się w ISAP miedzy aktami prawnymi dość ubogie odwołania zewnętrzne, ale nie jest to na pewno komplet odsyłaczy, jakiego się oczekuje. W przywołanym ISAP nie widać też w ogóle autoodsyłaczy. Na ile można się zorientować z dostępnej dokumentacji, autoodsyłacze nie występują również w elektronicznych systemach informacji prawnej rozwijanych komercyjnie.

    Informatyka na pomoc prawu. Co dalej?

    Postulat budowy zewnętrznych i wewnętrznych odsyłaczy powinien się stać w najbliższych latach kanonem prezentacji obowiązujących aktów prawnych. Na razie takie struktury hipertekstowe pojawiają się tylko na zasadach eksperymentalnych.

    Próbę poprawy czytelności aktów prawnych przeprowadzono na przykładzie rozporządzenia RODO przeniesionego w narzędzia MediaWiki . Nie jest to jedyna możliwa implementacja. Budowa autoodsyłaczy w konwencji XML byłaby na pewno bardziej elastyczna. To pierwsze narzędzie ma jednak tę zaletę, że jest powszechne i nadal rozwijane.

    Brak standardu na aplikacje pracujące na dokumentach typu XML wymaga nieco zaangażowania w budowę stosownej aplikacji i dłuższe oczekiwanie na efekt końcowy. Podejście pilotażowe wydaje się wykazywać, że może warto.


    TOP 200