Ile kosztuje Pegasus?

Czy grozi nam masowa inwigilacja wykorzystująca smartfony? Na razie nie, ale być może wkrótce się to zmieni - ostrzega Edward Snowden.

Pegasus, zaawansowane oprogramowanie szpiegujące opracowane przez izraelską firmę NSO Group jest dostępne na rynku od 2011 roku, ale ostatnio przyciągnęło dużą uwagę mediów.

Raporty publikowane latem tego roku przez Amnesty International i Forbidden Stories, a także inne organizacje zajmujące się prawami obywatelskimi i prawem do prywatności spowodowały ogromny wzrost zainteresowania systemem Pegasus, a właściwie jego wykorzystaniem do niezgodnych z prawem i deklarowanymi przez producenta celami. Pod koniec 2021 roku również w naszym kraju pojawił się temat wykorzystania Pegasusa do szpiegowania polityków i prawników często określany mianem „polskiego Watergate”.

Zobacz również:

  • Pegasus odsłania swoje tajemnice
  • Tym krajom izraelska firma NSO Group nie sprzeda już Pegasusa
  • Microsoft goni Apple

Pegasus jest narzędziem szpiegowskim, ale opracowanym i sprzedawanym przez legalnie działającą firmę. Jej przedstawiciele podkreślają, że licencje na wykorzystanie oprogramowania są oferowane wyłącznie instytucjom odpowiedzialnym za sprawy bezpieczeństwa i to tylko w niektórych budzących zaufanie krajach. Według producenta, narzędzie to jest wykorzystywane w 60 instytucjach w 40 krajach. Zgodnie z licencją Pegasus może być wykorzystany wyłącznie do zwalczania terroryzmu, rozpracowywania groźnych grup przestępczych lub szpiegowania osób podejrzewanych o korupcję i przestępstwa gospodarcze o dużej skali.

A jeśli do producenta zostaną skierowane skargi na niewłaściwe wykorzystanie oprogramowania to są one analizowane i w przypadku ich potwierdzenia może on danej instytucji cofnąć licencję i odmówić jej udzielania również innym organizacjom w kraju. Według przedstawicieli firmy było już kilka takich przypadków.

Takie są zasady prezentowane przez NSO Group. Ale czy są one przestrzegane? Trudno to zweryfikować, gdyż producent nie ujawnia, jakie organizacje rządowe i w jakich krajach korzystają z Pegasusa, na szpiegowanie ilu urządzeń firma udzieliła licencji, ani gdzie i jakie były przyczyny cofnięcia licencji.

Z drugiej strony, rządy i rządowe organizacje związane z bezpieczeństwem często zaprzeczają by w ogóle wykorzystywały to oprogramowanie lub deklarują, że wszelkie zasady dotyczące jego zastosowania były spełnione.

Same tajemnice, ale nie do końca zachowane

Pegasus jest otoczony aureolą tajemnicy. Producent nie ujawnia ile sprzedał licencji, komu i za ile. Rządy i ich organy bezpieczeństwa z zasady nie udzielają żadnych konkretnych informacji. Specjaliści od cyberbezpieczeństwa nie znają szczegółów dotyczących technologii wykorzystywanych przez to oprogramowanie.

Nie oznacza to jednak, że Pegasus jest nieuchwytny, choć informacje z nim związane są często oparte na nieujawnianych źródłach, pośrednich analizach lub kojarzeniu różnych faktów. Choć może to być bardzo przekonujące i uprawdopodobnione, ale nie zawsze jest twardym dowodem dla sądów.

W porównaniu do znanych od wielu lat programów szpiegujących, na przykład przechwytujących dźwięki z mikrofonu, obrazy z kamer wideo lub naciśnięcia klawiszy, Pegasus jest znacznie bardziej zaawansowanym i innowacyjnym narzędziem. Oprócz wymienionych wyżej funkcji nie wykorzystuje instalowanych na stałe programów, umożliwia uzyskanie dostępu do wszystkich danych przechowywanych w smartfonie lub tablecie, a także blokowanie instalacji aktualizacji oprogramowania systemowego.

Wiele opisów tego narzędzia, można łatwo znaleźć w internecie, choć najczęściej zawierają zastrzeżenia, że mogą nie dotyczyć najnowszych wersji stale rozwijanego przez NSO Group Pegasusa.

Ile kosztuje Pegasus

NSO nie publikuje oficjalnego cennika, ale w 2016 roku New York Times opublikował informację na ten temat powołując się na anonimowe źródła. Aktualne ceny najnowszych wersji Pegasusa mogą się znacznie różnić, ale można się zorientować, jak jest skala wydatków na zakup licencji.

Instalacja oprogramowania Pegasus kosztowała w 2016 roku pół miliona dolarów. Dodatkowo trzeba zapłacić za liczbę urządzeń, które można będzie szpiegować. Licencja na 10 smartfonów Android lub iPhone to wydatek 650 tysięcy dolarów. Za możliwość szpiegowania dodatkowych 100 urządzeń trzeba zapłacić kolejne 800 tys. dolarów. Do tego dochodzi roczna opłata za utrzymanie systemu wynosząca 17% całkowitej wartości kontraktu. A według szacunkowych danych przychody NSO Group oraz drugiej izraelskiej firmy Candiru sprzedającej podobny do Pegasusa system szpiegujący wynoszą około 1 miliarda dolarów rocznie.

Biorąc pod uwagę tylko ceny licencji masowe szpiegowanie obywateli jest to po prostu ekonomicznie niemożliwe nie mówiąc już o konieczności zatrudnienia zespołów specjalistów do filtrowania i analizy danych. Dlatego obecnie nie należy się obawiać, że Pegasus zostanie wykorzystany do masowej inwigilacji obywateli w jakimkolwiek państwie.

Ale Edward Snowden, za sprawą którego w 2013 roku wyciekły informacje o praktykach inwigilacyjnych amerykańskiej NSA (Agencji Bezpieczeństwa Narodowego), w wywiadzie dla "The Guardian" wezwał do wprowadzenia zakazu sprzedaży oprogramowania szpiegowskiego, bo wraz z rozwojem technologii kolejne takie narzędzia będą mogły już wkrótce zostać wykorzystane do szpiegowania milionów ludzi. "Wszytkie iPhone’y, na całym świecie korzystają z tego samego oprogramowania i jeśli zostaje stworzone oprogramowanie, które umożliwi zhakowanie jednego iPhone’a to znajdzie się sposób by zhakować wszystkie" powiedział Snowden.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200