Idzie przejaśnienie

Polski oddział Sun Microsystems, podobnie jak cała korporacja, nadrobił straty i optymistycznie patrzy w przyszłość.

Polski oddział Sun Microsystems, podobnie jak cała korporacja, nadrobił straty i optymistycznie patrzy w przyszłość.

Po stagnacyjnym 2001 r., kiedy to przychody po raz pierwszy w historii polskiego biura spadły o milion dolarów, firma otrząsnęła się i, mimo ogólnego marazmu, osiągnęła w 2002 r. wzrost sprzedaży o ok. 10% (240 mln zł wobec 218 mln zł w 2001 r.). W lutym 2002 r. nastąpiła zmiana na stanowisku szefa polskiego oddziału firmy. Obowiązki Andrzeja Jaskulskiego przejął dotychczasowy dyrektor finansowy Piotr Wierzbicki, powołany oficjalnie na stanowisko dyrektora generalnego 1 lipca 2002 r.

Usługi ciągle w górę

Idzie przejaśnienie

Piotr Wierzbicki, dyrektor generalny Sun Microsystems Poland

Wzrost sprzedaży w ub.r. w dużej mierze wynikał ze wzrostu przychodów z usług. Ich udział w obrotach polskiego biura Suna nieustannie rośnie - w 2000 r. usługi stanowiły zaledwie ok. 10% sprzedaży, w 2001 r. już ok. 20%, w 2002 r. ich udział wzrósł natomiast do ok. 30%. W roku 2002 firma osiągnęła ponad 50-proc. przyrost przychodów z usług. Pozostała część obrotów pochodzi ze sprzedaży sprzętu.

Firma nie wydziela przychodów ze sprzedaży oprogramowania, ponieważ spora jego część jest immanentną częścią rozwiązań sprzętowych. Wiadomo jednak że łączna liczba instalacji oprogramowania z serii SunONE (zakończonych i rozpoczętych) wzrosła w ub.r. o ok. połowę, tj. do 60-70. Według przedstawicieli Suna firma sprzedała dotychczas ok. miliona licencji na serwer usług katalogowych SunONE Directory Server oraz kilkaset licencji na oprogramowanie pocztowe SunONE Messaging Server. Szybko rośnie sprzedaż oprogramowania zapewniającego uwierzytelnianie użytkowników i bezpieczny dostęp do zasobów sieciowych - SunONE Identity Server. Portale intranetowe powoli pną się w górę. W 2002 r. Sun podpisał kilka umów na wdrożenie SunONE Portal Server - głównie w sektorze telekomunikacyjnym.

W ramach przychodów ze sprzętu mniej więcej połowa pochodziła ze sprzedaży dużych serwerów klasy Enterprise (zwykle powyżej ośmiu procesorów). Serwery klasy Workgroup stanowiły ok. 30% przychodów ze sprzętu, pozostałe 20% przypadło na systemy pamięci masowych. Serwery z procesorami Intela stanowiły margines sprzedaży. Firma utworzyła dla nich oddzielny kanał dystrybucyjny - generalnym dystrybutorem serwerów z serii LX został . Podpisała też umowę z Check Point, którego systemy zaporowe (firewall) oraz systemy wykrywania włamań (IDS) mają być preinstalowane na urządzeniach z serii LX. Serwery z procesorami UltraSparc nadal są dystrybuowane przez DNS Polska.

Partnerów nieco mniej

Największą część przychodów firmy w 2002 r. wygenerował sektor finansowy i jest to kontynuacja trendu rozpoczętego jeszcze w 2001 r. Niemniej zaraz za bankowością i ubezpieczeniami na drugiej pozycji znalazł się sektor telekomunikacyjny. Trzecie miejsce przypadło sektorowi usług, czwarte administracji. Sun utrzymał też swoją budowaną od lat pozycję w sektorze edukacyjnym, choć sprzedaż jakichkolwiek systemów w tym sektorze, podobnie jak w przypadku administracji, była w ub.r. prawdziwą sztuką.

W roku 2001 zakończył się trwający ponad rok proces recertyfikacji partnerów handlowych Suna. Dotychczas poziom partnerstwa zależał od wielkości sprzedaży. Sun zdecydował, że partnerstwo będzie zależeć przede wszystkim od poziomu kompetencji, mierzonego liczbą obszarów współpracy oraz liczbą i jakością przygotowania merytorycznego pracowników. W roku 2002 proces ten doprowadził do zmniejszenia liczby partnerów z ok. 90 do ok. 60. "Zależało nam na tym, aby skupić uwagę i środki na firmach, które rzeczywiście budują swoją przyszłość na technologii dostarczanej przez Sun Microsystems. Chcę jednak podkreślić, że rozwiązanie oficjalnego partnerstwa nie oznacza zupełnego zerwania więzów biznesowych" - mówi Piotr Wierzbicki, dyrektor generalny Sun Microsystems Poland sp. z o.o.

Trudności już minęły

Idzie przejaśnienie

Sun Microsystems

W 2002 r. Sun Microsystems inwestował w nowe produkty - zarówno własne, jak i przejmowane poprzez zakupy firm niszowych. Najważniejsze zakupy Suna w 2002 r. to firmy: Clustra Systems (specjalizująca się w rozwiązaniach klastrowych) i Afara Networks (która na bazie specyfikacji SPARC opracowała procesory innowacyjne pozwalające na równoległe przetwarzanie nawet 32 wątków).

Po wielu latach głoszenia prymatu Solaris nad innymi systemami operacyjnymi, Sun Microsystems otworzył w końcu drzwi Linuxowi. Nie dla fantazji, bynajmniej. Pod koniec 2001 r. Sun zaczął gwałtownie tracić pozycję na rynku serwerów - w dużej mierze na rzecz sprzedawanych przez HP, Dell Computer i IBM serwerów intelowskich z Linuxem na pokładzie. Firma wprowadziła nawet do oferty własną dystrybucję systemu - Sun Linux, jednak ze względu na brak zainteresowania klientów na początku 2003 r. porzuciła tę inicjatywę, zwracając się ku ugruntowanym dostawcom, takim jak Red Hat czy SuSE.

Zamieszanie wokół Linuxa spowodowało zamieszanie wokół Solaris 9 dla platformy x86. Na początku ub.r. Sun poinformował, że "dziewiątki" dla procesorów Intela nie będzie. Ostatnio jednak - pod presją klientów - firma zmieniła zdanie.

Sun odczuł też silną presję w obszarze oprogramowania. Paradoksalnie, konkurentom Suna w dziedzinie serwerów aplikacji J2EE - IBM i BEA Systems - udało się skutecznie zepchnąć twórcę technologii Java na margines tego rynku. Nawet Oracle stał się konkurentem Suna w tej dziedzinie. Ten odwieczny partner Suna, szukając sposobu na powiększenie swojego udziału w budżetach informatycznych firm, zaczął też otwarcie promować swoje oprogramowanie na "tanich" serwerach linuxowych. Sun jednak powrócił, znacznie wzbogacając swój produkt i dołączając jego standardową wersję do systemu Solaris.

Ci, którzy sądzili, iż dni Suna są policzone, byli w błędzie. Początek 2003 r. pokazał, że mimo przejściowych kłopotów, Sun wciąż pozostaje jednym z najważniejszych graczy na rynku korporacyjnych rozwiązań informatycznych.


TOP 200