IDC zmienia radykalnie przewidywania dotyczące rynku smartfonów

Firma analityczna IDC skorygowała swoją prognozę dotyczącą rynku smartfonów w 2020 roku i twierdzi, że epidemia koronawirusa spowoduje iż skurczy się on o 2,3%. Oznacza to, że firmy wyprodukują w tym czasie nie więcej niż 1,3 mld sztuk takich urządzeń.

W 2019 r. IDC przepowiadało, że światowy rynek smartfonów wzrośnie w 2020 roku o 1,5% i do rąk użytkowników trafi co najmniej 1,4 miliarda smartfonów, głównie ze względu na bardzo szybko rosnący popyt na urządzenia 5G w Chinach. Zamiast więc wzrostu o 1,5% będziemy mieć spadek o 2,3%. Różnica ogromna, gdyż wynosząca 3,8%, co dla takiego co by nie mówić rozwijającego się w ostatnich latach rynku oznacza klęskę.

IDC podaje też, że w pierwszej połowie tego roku dostawy smartfonów spadną o 10,6 procent w porównaniu z analogicznym okresem w 2019 roku. Analitycy z IDC przewidują, że sytuacja ustabilizuje się w trzecim kwartale tego roku, a pierwszych oznak wzrostu należy się spodziewać nie wcześniej niż w 2021. Wtedy być może na rynek trafi 1,4 mld smartfonów, oczywiście pod warunkiem iż epidemię koronawirusa uda się powstrzymać. Ale tego nikt nie może zagwarantować, tak iż mogą to być tylko pobożne życzenia.

Zobacz również:

Chiny, jako największy rynek smartfonów, odczują w tym roku najboleśniej to załamanie. Przewiduje się, że porównując ten kwartał z pierwszym kwartałem 2019 roku spadek może wynieść nawet 40%, a Chińczycy kupią o 33 mln smartfonów mniej. Inne rynki w mniejszym stopniu, ale również odnotują znaczące spadki, gdyż wiele komponentów używanych do produkcji smartfonów pochodzi właśnie z Chin. Jeśli chodzi o cały świat, to według IDC konsumenci kupią w obecnym kwartale o 14,5% mniej smartfonów (porównując oczywiście znowu rok do roku).


TOP 200