Hewlett-Packard rośnie w siłę...

...i żyje mu się coraz dostatniej. Według Financial Times z 21 maja br., w ciągu ostatniego roku giełdowa wartość akcji tej firmy wzrosła z 50 USD do prawie 80 USD, a więc o niemal 60%! W 1991 r. H-P odnotował obrót równy 14.5 mld USD, 40% wzrost zysku i 19% wzrost liczby zamówień (22% w Europie).

...i żyje mu się coraz dostatniej. Według Financial Times z 21 maja br., w ciągu ostatniego roku giełdowa wartość akcji tej firmy wzrosła z 50 USD do prawie 80 USD, a więc o niemal 60%! W 1991 r. H-P odnotował obrót równy 14.5 mld USD, 40% wzrost zysku i 19% wzrost liczby zamówień (22% w Europie).

Biorąc pod uwagę, że większość wielkich korporacji komputerowych odnotowała w tym samym czasie straty, jest to sukces nadający się do odnotowania w księgach rekordów. Obrazu sukcesów HP dopełnia fakt, że został on uznany przez pismo Fortune za "najbardziej szanowaną firmę roku 1991" w kategorii Computers & Offices Equipment, VARBusiness przyznał mu palmę pierwszeństwa w dziedzinie jakości, zaś US News & World Report zaliczył HP do kategorii "World Class Manufacturer".

W toku konferencji prasowej, zorganizowanej 21 maja w Kopenhadze w ramach Konferencji Użytkowników Hewlett- Packarda (International HP-Users Conference), wiceprezes firmy Franz Nawratil mógł więc spokojnie patrzeć rozmówcom w oczy, gdy bez cienia skromności stwierdził "...jeśli warunki konkurencji działają przeciwko tobie, to należy zmienić warunki konkurencji!". Według Nawratila, światowy rynek komputerowy przeżywa obecnie fazę dość zasadniczych przewartościowań. Zmieniają się uwarunkowania polityczne - Europa się jednoczy, a blok komunistyczny rozpada, Japonia rośnie coraz szybciej, zaś Ameryka coraz wolniej. Wszystkie te zjawiska nie były do przewidzenia jeszcze pięć lat temu. Przeżyją więc tylko ci z refleksem, zdolni do szybkiej adaptacji w zmieniających się warunkach.

Postępuje globalizacja rynku, zmienia się również profil klienta i jego wymagania. Dziś klient coraz rzadziej kupuje sam sprzęt, do którego sobie dorobi lub dokupi oprogramowanie, lecz oczekuje kompletnych rozwiązań. Tacy klienci stanowią dziś już 40% rynku i ich liczba stale rośnie, podczas gdy chętni na sam sprzęt wraz z systemem operacyjnym stanowią już tylko 10%; pozostałe 50% to ci, którzy rozwijają posiadane już systemy. Według HP, wśród producentów sprzętu komputerowego wygrywają dziś ci, którzy kilka lat temu podjęli decyzje, dające się sprowadzić do czterech punktów: zapewniająca wysoką sprawność przy małych kosztach technologia RISC, przyjęcie platformy systemu otwartego opartego na architekturze klient-serwer oraz wejście w kooperację z renomowanymi wytwórcami softwaru i partnerami zajmującymi się integracją systemów.

Najważniejszą nowością, prezentowaną na Konferencji, był niewątpliwie Corporate Business Server, produkowany w dwóch wersjach - dla serii HP9000 (890 Family) oraz HP3000 (CS 990). Produktem tym HP wyzwał na ubitą ziemię, nie zagrożony dotąd pod względem wydajności, sprzęt klasy mainframe, bowiem CBS osiągają porównywalne z nim parametry przy znacznie mniejszej cenie i kosztach eksploatacji. CBS są wyposażone m.in. w 1 do 4 jednostek centralnych opartych o procesory PA-RISC/60 MHz z 2 MB pamięci cache dla danych i instrukcji, magistrale wewnętrzne o szybkości 1 GB/sek, magistrale wejścia/wyjścia 256 MB/sek, 128 kB do 2 GB pamięci operacyjnej, 600 GB pamięci dyskowej. W przeciwieństwie do mainframe, komputer jest chłodzony powietrzem i nie wymaga zapewniania specjalnych warunków zewnętrznych, takich jak stabilizacja temperatury otoczenia, wilgotności powietrza, itp. CBS nie kończy jednak skali wydajności oferowanego sprzętu. Dzięki zawartemu niedawno porozumieniu z Convexem, sprzęt tej firmy wkrótce będzie można uważać za przedłużenie linii HP9000 w stronę superkomputerów.

Na wojnę wypowiedzianą mainframom Hewlett-Packard wybiera się w towarzystwie sojuszników, rekrutujących się spośród najbardziej renomowanych i doświadczonych producentów softwaru dla tych maszyn, m.in. Software AG, Dun & Bradstreet Software, SAP i wielu innych. Pełna lista współpracowników HP jest zresztą bardzo długa. To wynik nieco zmienionej w ostatnich latach filozofii działania firmy, według której błędem jest przekonanie, że można być najlepszym we wszystkich dziedzinach. Realizując kontrakt, HP z reguły powołuje do jego realizacji całe konsorcjum złożone z firm wyspecjalizowanych w tworzeniu oprogramowania i integrowaniu systemów. Warto w tym miejscu przypomnieć, że w marcu tego roku Hewlett-Packard powołał do życia organizację PRO (Precision RISC Organization), złożoną z firm, które przyjęły packardowski PA-RISC za hardwerową bazę swego sprzętu. Do PRO należą m.in. Convex, Hitachi, Hughes Aircraft, Mitsubishi, Oki, Prime i Seqouia.

HP nie zaniedbuje jednak rozwoju oprogramowania swojej własnej produkcji. Drugie ważne wydarzenie towarzyszące konferencji stanowiła pierwsza publiczna prezentacja OpenView 3.0, systemu służącego do administrowania wielkimi sieciami, nawet o światowym zasięgu (GAN - Global Area Network). Wyposażony w identyczny z Microsoft Windows 3.0 system graficznej komunikacji z użytkownikiem, OpenView jest pierwszą w świecie techniczną realizacją opracowanego przez Open System Foundation standardu DME (Distributed Management Environment - sterowanie środowiskiem rozproszonym). OpenView 3.0 informuje o strukturze sieci i jej bieżącej aktywności oraz umożliwia komunikację z dowolnie wybranym węzłem, obrazując na ekranie monitora dowolnej stacji roboczej całą sieć komputerową na tle mapy świata, kontynentu, państwa, a nawet dokładnego planu sieci lokalnej z uwzględnieniem położenia budynków. Ważnym dla administratora sieci narzędziem jest ProfView, który pozwala mierzyć i obrazować na ekranie aktywność dowolnie wybranego segmentu sieci.

Podobieństwo OpenView do nie kończy się na wyglądzie zewnętrznym - podobnie jak w MS Windows, OpenView 3.0 wyposażono w szereg narzędzi dla programistów API (Application Programming Interface), pozwalających tworzyć oprogramowanie aplikacyjne z wykorzystaniem mechanizmów OpenView. Obecna wersja OpenView pracuje w środowiskach HP9000 i HP3000, SunOS, IBM RS/6000 oraz MS DOS; oczywiście, będzie rozwijana na inne platformy systemowe w ramach standardu DME.

* * *

Oglądając cenniki firmy, potencjalny wschodnioeuropejski klient Hewlett-Packarda ma mieszane uczucia. Wyrażone liczbowo ceny HP są bowiem bardzo wysokie, ale firma na każdym kroku podkreśla - a badania niezależnych organizacji zdają się potwierdzać tę opinię - że zawarty w ofercie HP "price-to-performance ratio", czyli cena w przeliczeniu na jednostkę zsumowanych zalet użytkowych, jest względnie niska. Czy więc produkty Hewlett-Packarda są drogie, czy tanie? Jest to wybór podobny do tego, którego musi dokonać amator jazdy samochodem - kupić Fiata 126p, czy Mercedesa? Można wykazać, że gdy się weźmie pod uwagę trwałość, bezpieczeństwo i komfort jazdy, to Mercedes jest tańszy od malucha. Równie dobrze można udowadniać mieszkańcom biednych krajów, że życie w luksusie bardziej się opłaca niż w biedzie, bo gdy się weźmie pod uwagę zgubny wpływ niedożywienia i nerwów na wydolność organizmu oraz płynące stąd możliwości zarobkowania, to stanie się jasne, że bycie nędzarzem jest po prostu nieopłacalne. Kupujmy komputery Hewlett-Packarda!


TOP 200