Handel elektroniczny: Europa goni Stany Zjednoczone

Pomimo głośnego załamania się giełdowych notowań spółek internetowych, większość przedsiębiorstw w Europie i USA nie zamierza rezygnować z planowanych inicjatyw związanych z handlem elektronicznym.

Chociaż niezbyt wiele amerykańskich firm decyduje się na prowadzenie działalności elektronicznej na rynkach międzynarodowych, to i tak Stany Zjednoczone przewodzą pod względem przychodów uzyskanych w 1999 r. ze światowej sprzedaży w Internecie - wynika z raportu opracowanego przez Andersen Consulting.

W ubiegłym roku 67% światowych przychodów z transakcji typu business-to-business oraz 76% pochodzących z transakcji typu busines-to-consumer trafiło do firm amerykańskich, podczas gdy dla Europy wskaźnik ten wynosi 14%.

Badanie oparte zostało na wypowiedziach 600 osób zajmujących w lipcu tego roku stanowiska kierownicze zarówno w Europie, jak i Stanach Zjednoczonych.

Jednak poza tak dużymi obrotami, amerykańscy przedsiębiorcy nie odnoszą większych sukcesów na rynku europejskim. Barierę stanowią tutaj przede wszystkim nieznaczne różnice kulturowe oraz zróżnicowany stopień rozwoju poszczególnych segmentów tego rynku. Przeszkodą jest również duże zróżnicowanie językowe, a także prawne oraz technologiczne państw Starego Kontynentu.

Badanie wykazało też, że prawie wszystkie (97%) z przedsiębiorstw w Europie wykorzystują już handel elektroniczny w prowadzonej działalności. Na rynku elektronicznym pojawiają się także coraz częściej przedsiębiorstwa działające od dawna w tradycyjny sposób. Zdarzają się jednak europejskie firmy o ugruntowanej renomie, z długimi tradycjami, które są zdecydowanie w tyle za swoimi amerykańskimi odpowiednikami, jeśli chodzi o podejście do rozwiązań handlu elektronicznego..

Pomimo obecnej dominacji gospodarki amerykańskiej na rynku elektronicznym, ponad połowa przebadanych szefów firm z Europy i USA jest zdania, że to właśnie Stary Kontynent będzie w najbliższym czasie sercem światowej gospodarki elektronicznej. Od kontynuowania działalności online bądź wkraczania na obszar gospodarki internetowej nie odstrasza przedsiębiorców nawet pogorszenie się notowań spółek internetowych na światowych giełdach. Według Andersen Consulting, ok. 93% tradycyjnych przedsiębiorstw twierdzi, że nie mają one wpływu na ich plany związane z Internetem, a 95% nie dokonało z tego powodu żadnych zmian w swoich projektach dotyczących handlu elektronicznego.