Grasz o pracę

Konkurs ''Grasz o staż'' stanowi doskonałą okazję dla studentów i absolwentów do wygrania wartościowych praktyk zawodowych, także z zakresu technologii informatycznych. Dla firm z sektora IT jest jednym z najtańszych sposobów rekrutacji inżynierów, znających nie tylko informatykę, ale także podstawy ekonomii i zarządzania.

Konkurs ''Grasz o staż'' stanowi doskonałą okazję dla studentów i absolwentów do wygrania wartościowych praktyk zawodowych, także z zakresu technologii informatycznych. Dla firm z sektora IT jest jednym z najtańszych sposobów rekrutacji inżynierów, znających nie tylko informatykę, ale także podstawy ekonomii i zarządzania.

Grzegorz Białorucki ma 26 lat. Właśnie kończy Wydział Elek-troniki, Telekomunikacji i Informatyki Politechniki Gdańskiej. Od prawie roku pracuje także w warszawskim oddziale . Do koncernu trafił w ramach ubiegłorocznej edycji konkursu Grasz o staż. Przez miesiąc był tam zatrudniony w ramach praktyk. Pracował w infolinii i wsparciu technicznym, konfigurował sprzęt wykorzystywany w trakcie prezentacji, wspomagał pracę działu sprzedaży dla małych i średnich przedsiębiorstw. Sporo czasu spędzał w laboratorium, gdzie zgłębiał tajniki sprzętu Cisco. Zaraz po zakończeniu miesięcznych płatnych praktyk otrzymał propozycję pracy w koncernie. Zaczął ją od... 10-tygodniowego szkolenia w brukselskim ośrodku edukacyjnym Cisco Systems. Po powrocie został pracownikiem działu sprzedaży dla małych i średnich przedsiębiorstw. "W firmie przyjęto mnie przy-chylnie i już podczas praktyk traktowano jak pełnoprawnego pracownika. Przydzielono mi mentora, który odpowiadał za wprowadzanie mnie w obowiązki" - opowiada Grzegorz Białorucki. Za kilka tygodni ponownie wyjeżdża na 1,5 miesiąca do Brukseli. "Nie da się ukryć, że konkurs ÇGrasz o stażČ bardzo pomógł mi w znalezieniu pracy. Byłem pierwszym absolwentem, a nawet studentem, który został zatrudniony w polskim oddziale Cisco. Wcześniej koncern przyjmował do pracy jedynie osoby z kilkuletnim doświadczeniem zawodowym" - dodaje.

Zalety uczestnictwa w konkursie potwierdza Zbigniew Wasiuk, absolwent Wydziału Elektroniki i Technik Kompu- terowych Politechniki Warszawskiej. "Na początku, trochę wbrew swoim zainteresowaniom, trafiłem do działu IT, jednak już po kilku dniach przeszedłem do zespołu zajmującego się projektowaniem sieci dostępowych. Jestem w nim do dziś" - mówi Zbigniew Wasiuk, uczestnik III edycji konkursu Grasz o staż, inżynier w Lucent Technologies Poland.

Choć grasz, nie wygrasz...

Wokół konkursu, organizowanego przez PricewaterhouseCoopers, Gazetę Wyborczą i Pracownię Badań Społecznych, narosło wiele mitów i niedomówień, które sprawiają, że wielu studentów odnosi się do niego sceptycznie. Zdaniem złośliwych, celem przedsięwzięcia jest promocja firm w środowiskach akademickich, a fundowane staże są w rzeczywistości okazją do znalezienia świetnie wykształconych "krótkoterminowych pomocy biurowych" i rzadko owocują konkretną ofertą pracy.

Przykład Grzegorza i kilkudziesięciu innych absolwentów, którzy zdobyli pracę dzięki uczestnictwu w jednej z sześciu edycji konkursu, świadczy o tym, że Grasz o staż może być jednak doskonałą okazją do znalezienia pracy. Oczywiście fakt wygrania praktyki nie musi oznaczać propozycji pracy. Wielu stażystów nie sprawdziło się w trakcie praktyk. Inni zrezygnowali z propozycji pracy, gdy np. przekonali się, że nie odpowiadają im stosunki panujące w korporacji.

Przedstawiciele firm biorących udział w konkursie podkreślają zresztą, że fakt sponsorowania praktyk nie oznacza, iż w firmie pojawiły się wakaty. Stażyści są często przyjmowani po to, by wesprzeć działy finansowe czy techniczne w planowaniu kolejnych etapów działalności firmy w trudnym okresie wakacyjnym, gdy wielu etatowych pracowników przebywa na urlopie. Nawet w sytuacji, gdy w firmie nie ma wolnych stanowisk, to i tak praktykanci są bacznie obserwowani. Propozycja pracy zaś często pojawia się wiele miesięcy po zakończeniu praktyk. "Rzadko w naszej firmie trafiają się oferty dla osób bez większych doświadczeń zawodowych. Jednak obecnie absolwenci wyższych uczelni często posiadają bogate doświadczenie zawodowe. W związku z tym bacznie śledzimy rozwój kariery naszych stażystów i nie wykluczamy możliwości zatrudnienia ich w przyszłości. Jeden z ubiegłorocznych praktykantów nadal współpracuje z nami przy realizacji niektórych projektów" - podkreśla Anna Szczeplik, specjalista ds. rekrutacji w Hewlett-Packard Polska.

Niekoniecznie musi to być propozycja ze strony firmy, która ufundowała staż. "Fakt odbycia praktyk w jednej z renomowanych firm na pewno ułatwia późniejsze poszukiwania pracy. Zresztą firmy biorące udział w konkursie często przekazują sobie informacje o praktykantach" - mówi Irena Pichola, odpowiedzialna za konkurs z ramienia PricewaterhouseCoopers.

Nie tylko dla finansistów

Kolejny mit, narosły wokół konkursu, polega na stwierdzeniu, że jest on przeznaczony głównie dla studentów zarządzania i marketingu. W rzeczywistości jest inaczej. Spośród 16 obszarów tematycznych, objętych praktyką, co najmniej cztery są bezpośrednio związane z wykorzystywaniem technologii informatycznych, a spośród 60 firm zapewniających staże ponad 25% stanowisk jest właśnie związanych z IT. Oprócz takich firm, jak Hewlett-Packard, Cisco Systems, , Emax, Lucent Technologies czy Polkomtel, praktyki z zakresu szeroko pojętych technologii teleinformatycznych oferuje m.in. Danone, Makro Cash & Carry czy Philip Morris. Ciekawostką jest także to, iż wśród firm fundujących staże pojawiły się aż cztery spółki internetowe (e-Katalyst, K-2 Internet, Onet.pl i Polska Platforma Interne- towa Magellan SA).

Większość firm zapewnia staży- stom atrakcyjne warunki pracy. Przykładowo, na osobę, która trafi do firmy Sybase, czeka tygodniowe szkolenie z zakresu najważniejszych produk- tów koncernu (jego koszt przekracza 1 tys. USD). Potem zaś istnieje możliwość uczestniczenia w projektach realizowanych dla klientów firmy. "To, iż wielu studentów wciąż uznaje ÇGrasz o stażČza konkurs dla ekonomistów, stanowi dużą szansę dla tych studentów informatyki, którzy zdecydują się podjąć to ryzyko. Konkurencja będzie po prostu trochę mniejsza" - podkreśla Irena Pichola.

Satysfakcja obustronna

W rzeczywistości konkurs Grasz o staż, mimo iż stanowi świetną okazję do promocji firmy wśród studentów, pełni również inne funkcje. Studenci i świeżo upieczeni absolwenci mogą bez podejmowania długotrwałych zobowiązań sprawdzić, czy odpowiada im atmosfera pracy w dużych międzynarodowych korporacjach. Mają okazję do zdobycia cenionych przez pracodawców doświadczeń praktycznych. Nie bez znaczenia jest także strona materialna przedsięwzięcia. Na wszystkich stażystów czekają pensje nie mniejsze niż 1800 zł brutto miesięcznie.

Dla firm jest to przede wszystkim doskonały i, co ważne, tani sposób naboru nowych pracowników. "Charakter konkursu, w którym nawet ubiegając się o praktykę w firmie teleinformatycznej trzeba wykazać się pewną wiedzą biznesową, pozwala wyłonić właśnie takich kandydatów, na jakich nam najbardziej zależy. Ludzi, którzy dysponują nie tylko wiedzą techniczną, ale także ekonomiczną oraz zdolnościami interpersonalnymi" - mówi Anna Olszewska, dyrektor ds. administracyjnych w Cisco Systems Poland.

W przypadku niektórych firm udział w konkursie Grasz o staż jest początkiem długofalowej współpracy ze środowiskiem akademickim. Konkurs stwarza doskonałą okazję do zapoznania studentów z oferowanymi technologiami. "Poprzez praktyki dla studentów chcemy wytworzyć oddolną presję, która może pomóc w zainteresowaniu naszymi technologiami środowiska akademickie" - stwierdza Mariusz Gajewski, odpowiedzialny w za departament szkoleń. To część większej akcji, która ma posłużyć do upowszechnienia baz Sybase na wyższych uczelniach. W jej ramach firma bezpłatnie przeszkoli w zakresie swoich technologii kilkudziesięciu wykładowców akademickich. Zaoferuje też wyższym uczelniom bezpłatne (lub częściowo odpłatne) licencje na użytkowanie swoich produktów. Także dla firmy Hewlett-Packard konkurs jest początkiem dużej akcji stypendialnej. "Udział w konkursie umożliwił nam zdobycie doświadczenia, które z pewnością wykorzystamy w planowaniu i organizowaniu dalszych akcji w środowisku akademickim" - podsumowuje Anna Szczeplik.


TOP 200