Gorzej być nie może?

Najnowsze badania ITAA (Information Technology Association of America) pokazują, iż popyt na informatyków w USA osiągnął najniższy poziom od prawie 4 lat. Gorzej w ostatnich latach było tylko w roku 2000.

Jedyna dobra nowina to fakt, iż liczba tworzonych miejsc pracy przewyższa liczbę redukcji dokonywanych w ostatnich miesiącach. Badania ITAA oparte na wywiadach z 400 dyrektorami ds. HR w firmach IT i u końcowych użytkowników technologii przewidują, że w najbliższym roku powstanie około 494 tys. nowych miejsc pracy. Jeszcze rok założenia były ponad 2 razy (1,1 mln etatów), zaś 2 lata temu nawet 3 razy wyższe (1,6 mln). "Wygląda na to, że osiągnęliśmy dno. Firmy ograniczyły rekrutację tak bardzo, że dalsze kroki w tym kierunku nie mają sensu. Nie spodziewałbym się jednak żadnego gwałtownego odbicia. Po prostu szefowie działów IT będą stopniowo dostawać coraz większe środki na zatrudnienie" – mówi Harris Miller, prezes ITAA.

10 milionów informatyków

Na początku tego roku w USA pracowało ok. 10,3 mln specjalistów z zakresu technologii informatycznych. W porównaniu do ostatniego kwartału ubr. liczba informatyków wzrosła o około 4,2%, jednak spadła o ok.1%, jeśli porównać to z danymi z pierwszych trzech miesięcy 2002. Najwięcej wśród nich było programistów (ok. 2,1 mln); techników obsługi i administratorów (1,9 mln) oraz specjalistów ds. systemów korporacyjnych (ok. 1,1 mln etatów).

Zobacz również:

  • TikTok zmienia strategię dotyczącą bezpieczeństwa danych
  • Chiny chcą sprawdzać komentarze przed publikacją w social media
W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200