Google dmucha na zimne i opóźnia powrót pracowników do biur

Korporacja poinformowała dzisiaj pracowników, że ich powrót do biur będzie możliwy w późniejszym terminie niż to pierwotnie zapowiadała, a na razie pracę zdalną z domu mogą kontynuować do połowy października.

Covid

Decyzję taką należało według szefów firmy podjąć, ponieważ w ostatnich tygodniach odnotowano duży wzrost zachorowań na bardzo zaraźliwą odmianę delta koronawirusa. Google zdecydował przy tym, że warunkiem powrotu do pracy w siedzibie firmy będzie świadectwo szczepienia.

W firmie pracuje obecnie ponad 140 tys. pełnoetatowych pracowników i ich powrót do pracy w biurze bez jakiekolwiek kontroli niósłby ze sobą zbyt duże ryzyko. Dlatego Google nie wyklucza, że w przypadku dalszego wzrostu zachorowań na wariant delta tej groźnej choroby, termin październikowy może zostać przesunięty o kolejny miesiąc czy nawet kilka miesięcy.

Zobacz również:

  • Jak CISO i CIO powinni dzielić się odpowiedzialnością za cyberbezpieczeństwo
  • Kolejny podmorski kabel połączył USA z Europą
  • Czy powstanie sieć zarządzania międzynarodowymi certyfikatami Covid-19?

Szefostwo firmy poinformowało też, że w Ameryce wymóg szczepienia się przeciw Covid-19 zacznie obowiązywać w nadchodzących tygodniach, a w innych krajach nieco później.

Inne wielkie korporacje IT wydają się podzielać ten pogląd i przyjmują podobną strategię. I tak np. Apple przesunął również datę powrotu do biur na październik, potwierdzając iż będzie wtedy też sprawdzać, czy pracownik jest zaszczepiony.


TOP 200