Forbes: milionerom dziękujemy

Interesy idą Amerykanom coraz lepiej. W tegorocznym rankingu 400 najbogatszych obywateli USA widnieją już tylko posiadacze ponad dziewięciocyfrowych fortun. Stawce jak zwykle przewodzi William Henry Gates III.

Bill Gates jeszcze w marcu br. - kiedy Forbes publikował ranking najbogatszych ludzi na świecie - wyceniany był na dokładnie tyle miliardów dolarów ile miał lat, czyli 50. Od tego czasu współwłaścicielowi Microsoftu przybyło już 3 mld USD. Na dalszych miejscach w zestawieniu Forbesa znaleźli się: przedsiębiorca Warren Buffett (46 mld USD), Sheldon Adelson (20,5 mld USD - właściciel kasyn i hoteli), Lawrence Ellison (19,5 mld USD, szef Oracle). Pierwszą piątkę zamyka Paul Allen (16 mld USD, Microsoft).

Na dziewiątym miejscu znalazł się jeszcze jeden przedstawiciel branży IT - Michael Dell (15,5 mld USD, założyciel koncernu Dell, miejsce 9). W poczekalni do pierwszej dziesiątki są wciąż założyciele Google - Sergey Brin (14,1 mld USD, miejsce 12) oraz Larry E Page (14 mld USD, miejsce 13). Biorąc pod uwagę ekspansywność Google ich awans w przyszłym wydaniu rankingu "The 400 Richest Americans" jest prawdopodobny.

Warren Buffett, drugi z najbogatszych ludzi na świecie, być może niedługo będzie notowany niżej w rankingu. Rozpoczął bowiem proces rozdawania majątku na cele dobroczynne. W czerwcu przekazał pakiet swoich akcji (wycenianych nawet na 37 mld USD) fundacji prowadzonej przez Billa Gatesa i jego żonę.