Festiwal Wizualnych Realizacji Okołomuzycznych - WRO '93

Pokazy wideoartu, animacji komputerowych, wystawy instalacji dźwiękowo-wizualnych (tzw. rzeźb telewizyjnych) i rozmaite "performance" wypełniły program trwającego we Wrocławiu w dniach 5-8 maja br. festiwalu nowych mediów.

Pokazy wideoartu, animacji komputerowych, wystawy instalacji dźwiękowo-wizualnych (tzw. rzeźb telewizyjnych) i rozmaite "performance" wypełniły program trwającego we Wrocławiu w dniach 5-8 maja br. festiwalu nowych mediów.

Było to wielkie spotkanie artystów, krytyków i innych ludzi zainteresowanych nowym rodzajem sztuki. Coraz więcej twórców zaczyna dostrzegać potencjał tkwiący w możliwościach wykorzystania łatwości zapisu i przetworzenia obrazu wideo oraz sile wyrazu technik . Jak było to widoczne w nagrodzonych pracach coraz bardziej zacierają się różnice pomiędzy tradycyjnym obrazem filmowym a grafiką i animacją komputerową. Sądzić można, że wzajemne przenikanie się tych dwóch dziedzin doprowadzi do trwałego połączenia się ich ze sobą. Artyści pragnący poważnie wykorzystać komputery w swojej pracy, jak nigdy dotąd, zaczynają współpracować z ludźmi zajmującymi się naukami ścisłymi, z matematykami i informatykami. Jednak często nie

jest łatwo przejść od fascynacji nową techniką do jej wykorzystania umożliwiającego kreowanie istotnie nowych wartości artystycznych.

Inicjatorem i organizatorem festiwalu WRO jest od 1989 r. Open Studio. Jest to obecnie największa tego rodzaju impreza w Polsce i jedna z ważniejszych w Europie. Na konkurs będący podstawowym elementem festiwalu można było wysyłać prace wykonane dowolnymi technikami wideo i animacji komputerowej. Na tegoroczny festiwal nadesłanych zostało 511 prac, głównie z krajów europejskich, z czego do pokazów konkursowych wybrano 34 prace. Na program festiwalu złożyły się także retrospektywy klasyków wideoartu, w tym znanego polskiego artysty, tworzącego w USA, Zbigniewa Rybczyńskiego.

Najważniejszymi kryteriami selekcji prac były oryginalność, przemyślane połączenie dźwięku i obrazu oraz zdolność artysty do wyrażenia intencji twórczych niezależnie od użytej technologii. Pierwszą nagrodę (30 mln zł) otrzymał węgierski artysta awangardowy Peter Forgacs za niezwykle nastrojowy i "aksamitny" utwór wideo "Tractatus". Drugie miejsce zajął "Open Up", krótki obraz Volkera Schreinera z Niemiec. Przyznano również dwie równorzędne trzecie nagrody. Jedną dla "Barricades" ("Barykady"), dzieła Istvana Kantora z Kanady, niezwykle impulsywnego i pełnego agresji przesłania apokaliptycznej wizji końca świata. Drugą dla "Ex Memoriam" komputerowej animacji z Francji. Wyróżnienie honorowe otrzymał film wideo, wykonany w warunkach całkowicie amatorskich przez absolwenta ASP W Warszawie, Tomasza Wójcika-Waciaka. Przyznane zostały także dwie nagrody specjalne. Jedna, ufundowana przez program II TVP dla niemiecko-węgierskiej animacji komputerowej "Ogród - film amatorski XXI wieku" Tomasa Waliczky, powstałej jako

komputerowa aktualizacja i rekonstrukcja trójwymiarowa obrazu wideo. Druga, przyznana przez "Gazetę Wyborczą" przypadła Tokahiko Iimura z Japonii za przezabawny i oryginalny film "A I U E O NN Six Features".

Niestety do Wrocławia nie dotarła zapowiadana instalacja wirtualnej rzeczywistości (virtual reality), stworzona przez kanadyjskiego artystę Yuxvelupuna (Lawrence Paul). Jako jedna z pierwszych tego rodzaju na świecie, miała być ona niekłamanym gwoździem programu. Perspektywa wykorzystania koncepcji wirtualnej rzeczywistości -

stworzenia przez artystę trójwymiarowej rzeczywistości i totalnego wprowadzenia do niej widza - wydaje się być niezwykle kuszącym i atrakcyjnym sposobem przekazania wizji, rodzących się w głowie twórcy.

Festiwalowi towarzyszyła skromna wystawa multimediów. Pan Marek Szumski, prezes firmy Positive Charge, prezentował na niej działanie systemu do obróbki i montażu obrazu wideo (S-VHS, Betacam), który można uznać za rewelacyjny pod względem stosunku posiadanych możliwości do ceny. Zestaw ten oparty został o oprogramowanie i kartę "Video Machine" niemieckiej firmy Fast Electronic, laureata wielu prestiżowych nagród. Jest to bardzo ciekawa oferta dla małych rozgłośni i studiów telewizyjnych, bowiem jego cena jest o rząd wielkości mniejsza od tej jaką mają profesjonalne systemy o porównywalnych parametrach. Pojawienie się relatywnie taniego sprzętu tego rodzju jest zapowiedzią dalszego "uspołecznienia" środków przekazu wizualnego i wzrostu znaczenia amatorskiego zapisu wideo.

W trakcie trwania festiwalu zaprezentowano także pokłosie wystawy "CorelDRAW: Szkoła Polska". Pierwsze miejsce zajęła praca studenta Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Pięknych we Wrocławiu, Jacka Szleszyńskiego. Obraz ten zatytułowany "Error" jest (co dowodzi poczucia humoru jurorów) pewną kpiną z samego programu CorelDRAW. Przesłane prace graficzne wezmą także udział w światowym konkursie CorelDRAW Design Contest w Kanadzie.