Europa ma pomysł na to, jak stawić czoła amerykańskim i chińskim gigantom IT

Unia Europejska opracowała plan, który pozwoli jej rozwijać nowatorskie technologie IT (ze szczególnym uwzględnieniem sztucznej inteligencji) i rzucić wyzwanie jej najgroźniejszym rywalom w tej dziedzinie, jakim są Chiny oraz Stany Zjednoczone, w których szczególną rolę odgrywają korporacje mające swoje siedziby w Dolinie Krzemowej. Założenia tego planu zostały opublikowane wczoraj.

USA i Chiny dominują obecnie na rynku AI. Europa jak dotąd nie dopracowała się własnego giganta technologicznego, który mógłby konkurować w tej dziedzinie z amerykańskimi firmami (takimi jak Facebook, Google, Amazon czy Apple) czy też chińskimi (takimi jak Baidu czy Tencent). Co gorsza, wydaje się iż wraz z upływem czasu ta przepaść pogłębia się i Europa zamiast zmniejszać dystans, pozostaje coraz bardzie z tyłu. To bardzo niepokojąca tendencja.

W dokumencie noszącym tytuł „On Artificial Intelligence - A European approach to excellence and trust” znajdują się zalecenia koncentrujące się między innymi na takich zagadnieniach, jak dostęp do danych, sztuczna inteligencja (w tym regulacje prawne związane z wdrażaniem takich technologii) oraz uwierzytelnianie użytkowników bazujące na rozpoznawaniu twarzy.

Zobacz również:

Propozycje zostały przedstawione w środę przez trzy osoby pełniące w Unii Europejskiej ważne funkcję (Margrethe Vestager, Thierry Breton i Ursula von der Leyen), co świadczy o tym, jaką wagę Unia przywiązuje do tego zagadnienia. Udowadnia to też hasło przewodnie dokumentu: „Europa chce zachęcić rodzime startupy i firmy technologiczne do tego, aby rzuciły wyzwanie Chinom i Stanom Zjednoczonym”.

Jednym z istotnych postulatów zawartych w dokumencie jest stworzenie na naszym kontynencie „jednolitego rynku danych”, który umożliwiłby swobodny przepływ informacji między wszystkimi krajami wchodzącymi w skład wspólnoty. Dokument zachęca do stworzenia takiego rynku do 2030 roku. Objął by on absolutnie wszystkie dane generowane przez IT, od medycznych, finansowych po energetyczne.

W dokumencie można też znaleźć obawy związane z zapewnieniem tak olbrzymiej ilości danych bezpieczeństwa, co jest chyba największym wyzwaniem całego projektu. Tym bardziej iż wizja Unii dotycząca tego tematu wydaje się zupełnie odmienna od planów forsowanych przez takich nieeuropejskich gigantów IT, jak Facebook czy Google. Dlatego na tym polu może dojść w najbliższym czasie dojść do bardzo ostrego sporu między Unią i firmami amerykańskimi.

W dokumencie znajdziemy też bardzo poważne zastrzeżenia Unii Europejskiej dotyczące forsowania przez firmy amerykańskie – szczególnie w przestrzeni publicznej – technologii uwierzytelniania wykorzystującej rozpoznawanie twarzy. Regulacje prawne obowiązujące w UE nie pozwalaja bowiem na stosowanie takiej metody uwierzytelniania, gdyż narusza ona prywatność użytkowników. Wiele amerykańskich firm nie chce tego przyjąć do wiadomości i promuje taką technologię, zmuszając wręcz niejednokrotnie użytkowników do jej stosowania.


TOP 200