Elektronicznie i bezpiecznie

Bezpieczeństwo sieci i możliwość wykorzystania ich do prowadzenia handlu elektronicznego zdominowały tematy tegorocznych konferencji ComNet '99.

Bezpieczeństwo sieci i możliwość wykorzystania ich do prowadzenia handlu elektronicznego zdominowały tematy tegorocznych konferencji ComNet '99.

Biznes elektroniczny to słowo, które nie znika z ust przedstawicieli praktycznie wszystkich znanych firm informatycznych. Upatrują w nim szansy na niespotykany do tej pory rozwój rynku produktów i usług. Dynamiczny wzrost handlu elektronicznego jest faktem, ale czasy, gdy zdominuje on tradycyjny biznes, wciąż są odległe. Dlatego na wykłady bloku e-Business - jednej z konferencji ComNetu - złożyły się zarówno optymistyczne wizje, jak i bardziej realistyczne sprawozdania z dotychczasowych poczynań pionierów.

Szanse i ograniczenia

Biznes w Internecie jest pełen zagadek i zjawisk trudnych do wytłumaczenia dla analityków. Rynkowe znaczenie firm zajmujących się elektronicznym biznesem jest niewspółmiernie duże w stosunku do osiąganych przez nie wyników finansowych. Największa internetowa księgarnia Amazon.com osiągnęła w 1998 r. 610 mln USD obrotów (wielkość całego rynku książek w Polsce jest oceniana na nieco ponad 400 mln USD). Wartość rynkowa tej wciąż przynoszącej straty firmy to ponad 11 mld USD (znacznie mniej warte są akcje linii lotniczych Delta czy Apple Computer).

Na konferencji nie zabrakło pozytywnych przykładów z polskiego podwórka. Nowosądecki Optimus, który wdrożył System Internetowej Obsługi zamówień, uzyskał redukcję kosztów funkcjonowania działu handlowego aż o 80% (50% w przypadku obsługi magazynów). Przez Internet obsługiwanych jest dzisiaj 20% zamówień (do końca br. ma być to nawet 80%). W internetowym sklepie, w którym sprzedaje sprzęt do końcowych odbiorców, dynamika przyrostu obrotów w 1999 r. przekracza 30% miesięcznie.

Mimo że ogólne tempo wzrostu rynku internetowego w Polsce zbliża się do 100% rocznie, firmy internetowe - dotyczy to szczególnie usługodawców internetowych - nie są w stanie z dotychczasowych dochodów finansować dalszego rozwoju - twierdził Jerzy Kalinowski, przewodniczący rady nadzorczej Optimus SA.

Dużo o bezpieczeństwie

Bezpieczeństwo systemów teleinformatycznych - temat konferencji SecureNet - jest dziedziną w wielu firmach nadal nie docenianą, tym bardziej że w przypadku bezpieczeństwa trudno mówić o zwrocie inwestycji. Co gorsza, wdrożenie rozwiązań monitorujących zabezpieczenie systemów może sprawić wrażenie, że poziom bezpieczeństwa spadł - wcześniej bowiem wiele ataków i naruszeń bezpieczeństwa nie było w ogóle wykrywanych.

Uczestników seminarium zafrapowała wypowiedź ppłk. Włodzimierza Owsiejczyka z Biura Bezpieczeństwa Łączności i Informatyki Urzędu Ochrony Państwa, który stwierdził, że komputery przenośne są pod względem "ulotu elektromagnetycznego" znacznie mniej bezpieczne niż komputery stacjonarne. emitowane przez monitory ciekłokrystaliczne, aczkolwiek o znacznie słabszej sile niż w przypadku standardowych monitorów, są nieporównanie łatwiejsze do podejrzenia.

Socjologiczne zagrożenia

Duże zainteresowanie wzbudził wykład poświęcony zagrożeniom, jakie stwarzają socjotechniczne metody wyłudzania informacji, o czym mówił Jan Raudner z krakowskiej firmy International Institute for NLP and More. Programowanie neurolingwistyczne to technika kontrolowania i wywoływania pozytywnych emocji drugiej osoby (traktowana przez psychologów z dużą rezerwą) w celu uzyskania nad nią władzy czy poufnych informacji. W polityce bezpieczeństwa firmy często zapomina się właśnie o zabezpieczeniach przed stosowaniem tego rodzaju praktyk - chociażby w postaci uświadomienia pracownikom potencjalnych zagrożeń. Najbardziej podatni na socjotechniczne metody wyłudzania informacji są pracownicy nie czujący silnego związku z firmą czy odczuwający wobec niej negatywne emocje.


TOP 200